Niedziela, 9 sierpnia
Imieniny: Edyty, Romana
Czytających: 5563
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wraca temat niepełnosprawnego ucznia niedopuszczonego do turnieju organizowanego przez MOS

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 22 maja 2013, 16:44
Aktualizacja: 0:47
Autor: MDvR
Fot. archiwum
Nie milką echa nieprzyjemnego incydentu do jakiego 9 maja podczas turnieju piłki ręcznej chłopców w kategorii szkół podstawowych organizowanego przez Międzyszkolny Ośrodek Sportu. Do zawodów niedopuszczony został niepełnosprawny uczeń Szkoły Podstawowej nr 8 noszący na co dzień aparat słuchowy. Poniżej prezentujemy odpowiedź nauczyciela wychowania fizycznego z SP 8 Pawła Łukaszewicza na list MOS–u wystosowany 15 maja.

O całej sprawie pisaliśmy już tutaj

Dotyczy: pisma Dyrektora Międzyszkolnego Ośrodka Sportu pana Taraszkiewicza z dnia 15.05.2013r. w sprawie dyskryminacji niepełnosprawnego bramkarza, podczas zawodów „mini piłki ręcznej” dzieci w wieku 8-12 lat.

Chcę się odnieść w sposób merytoryczny do bardzo lakonicznej odpowiedzi pana dyrektora MOS, który powołał się na zapis regulaminu Związku Piłki Ręcznej:

„Niedozwolone jest posiadanie w czasie gry przedmiotów, które mogą zagrażać zdrowiu i bezpieczeństwu zawodników. W szczególności nie można używać kasków ochronnych, masek ochronnych, bransolet, zegarków, pierścionków/obrączek, widocznych piercing, łańcuszków, kolczyków, okularów bez solidnej oprawy i opaski przytrzymującej oraz innych przedmiotów mogących stanowić zagrożenie dla zawodników”,

Pragnę zwrócić uwagę, iż organizatorzy w MOS nie są pracownikami ani trenerami Związku Piłki Ręcznej, lecz nauczycielami organizującymi zajęcia sportowe m.in. dla dzieci ze szkół podstawowych z Jeleniej Góry.

Zawody na poziomie szkół podstawowych to nie walka o wynik i wygraną lecz głównie integracja dzieci ze szkół, zabawa i zachęcenie do podejmowania dalszej aktywności ruchowej.

Dodatkowo chcę zaznaczyć, iż w szkole podstawowej gry zespołowe realizuje się w ramach tzw. ”mini gier zespołowych, w tym przypadku ”mini piłki ręcznej”, nie jest to typowa piłka ręczna do której odnoszą się zapisy regulaminu ZPR, na podstawie których zabroniono udziału naszemu uczniowi.

Jeżeli już MOS powołuje się na tego typu przepis to powinien dysponować specjalnym ochraniaczem na głowę, wiedząc, iż wśród uczniów bywają dzieci z ograniczeniami.

Być może taki stan rzeczy wynika z zupełnego braku diagnozy środowiska lokalnego przez MOS w Jeleniej Górze.

Dodam, iż w ramach zaleceń MEN-u placówki oświatowe w swoich działaniach powinny uwzględnić możliwości środowiska dla którego organizują zajęcia. Są zobowiązane do tego, aby dostosować warunki zawodów w taki sposób, aby uczniowie z dysfunkcjami jak w omawianym przypadku mogli wziąć udział w zawodach sportowych.

Nadmieniam, że chłopiec jest dopuszczony przez lekarza do udziału w zajęciach wychowania fizycznego bez żadnych ograniczeń. Uczeń realizuje podstawę programową w takim samym stopniu jak jego pełnosprawni rówieśnicy.

MOS funkcjonuje w ramach Ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991r. oraz Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i sportu z dnia 7 marca 2005r., które w jednym z zapisów stanowi:

„§ 3. pkt 1) prowadzenie zajęć wspierających rozwój dzieci i młodzieży(...)”

Zarząd Główny Szkolnego Związku Sportowego na swojej stronie internetowej (http://www.szs.pl/o-związku.html) publikuje zapis, który jasno określa zadania i cele statutowe organizacji w ramach której MOS organizuje zawody dla dzieci:

„Punkt 5/ Podejmuje działania mające na celu wyrównywanie szans i warunków uczestniczenia wszystkich dzieci i młodzieży w różnych formach aktywności fizycznej. a w szczególności tych dzieci i młodzieży - w tym osób niepełnosprawnych, które nie mają ze względu na warunki: naturalne, środowiskowe i socjalne szans rywalizacji w różnych formach współzawodnictwa sportowego”,

Z przytoczonych zapisów ewidentnie wynika, że jeleniogórski MOS zachował się w sposób zaskakujący, doprowadzając przez postępowanie swoich pracowników do dyskryminacji ucznia niepełnosprawnego, który miał pełne prawo wziąć udział w zawodach sportowych.

Niepoważna była propozycja nauczycieli MOS-u, którzy chcieli umożliwić udział ucznia w grze pod warunkiem zdjęcia przez niego aparatu słuchowego.

Bardzo przykra jest postawa dyrektora MOS-u, który nie napisał nawet jednego małego słowa przeprosin dla młodego człowieka, który został potraktowany w bezduszny sposób. Jest to bardzo przykra sytuacja, mam jednak nadzieję, iż MOS po całym zajściu lepiej zadba o diagnozę środowiska lokalnego i uwzględni w niej udział uczniów klas integracyjnych, gdzie także znajdują się uzdolnione ruchowo dzieci, które chcą brać czynny udział
w ofercie sportowej Ośrodka.

Podsumowując chciałbym, aby „wszystkie zakazy, nakazy i nadgorliwość” nie przysłaniały tego o co chodzi w sporcie dzieci ze szkół podstawowych, a mianowicie zachęcania młodych ludzi do podejmowania wszelkiej aktywności ruchowej.

Organizatorzy, nauczyciele wychowania fizycznego z MOS-u w Jeleniej Górze powinni zwrócili większą uwagę i wrażliwość na potrzeby osób niepełnosprawnych z różnego rodzaju dysfunkcjami. Te osoby są sprawne ruchowo, często bardziej niż te tzw. ”pełno sprawne”. Chciałbym, również, aby za całą zaistniałą sytuację Międzyszkolny Ośrodek Sportu przeprosił ucznia wręczając mu honorowy dyplom, oraz diametralnie zmienił swoje nastawienie oraz postawę odnośnie integracji. Mam nadzieję, iż tym razem Dyrektor MOSu potraktuje sprawę z „metodyczną powagą”, gdyż temat jest bardzo delikatny i wymaga podmiotowego podejścia do ucznia w ramach szkolnego wychowania fizycznego, które dotyczy także MOSu Jelenia Góra.

Z poważaniem
Nauczyciel Wychowania Fizycznego
Paweł Łukaszewicz

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~KasiaM 22-05-2013 18:49
Dlaczego uwaza Pan prosbe zdjecia aparatu za niepowazna? Napisalam juz w innym komentarzu, w kadrze USA w druzynie z pelnosprawnymi zawodnikami gral zawodnik calkowicie gluchoniemy, i wystepowal w PanAmerican Games, z sukcesami. Dodam rowniez, ze byl to zawodnik z pola. Nie widze wiec problemu, dlaczego Panski uczen nie mogl sciagnac aparatu? Przeciez ewidentnie to aparat byl problemem, a nie to, ze chlopiec jest gluchoniemy... nie widze wiec dyskryminacji niepelnosprawnego zawodnika przez MOS. Skoro MOS jasko okreslil, ze chlopiec moze grac bez apartu, to nie wiem, dlaczego chlopiec nie mogl poprostu tego aparatu wyciagnac??? Pod poprzednik artykulem podpisalo sie wiele osob, ktore popieraja MOS w swojej decyzji.. Panie Pawle, gra z aparatem sluchowym jest naprawde niebezpieczna...
~KasiaM cd 22-05-2013 18:53
..dla zawodnika, prosze zrozumiec ze MOS zwyczajnie zabiezpiecza sie przed ewentualnyn nieszczesliwym wypadkiem... Ktos rowniez napisal w jednym z komentarzy, ze 'moze w ogole zakazac sportu, bo przeciez moze sie zdarzyc kontuzja.." ludzie, to nie o to chodzi! jasne, ze moze sie zdarzyc kontuzja kazdemu, tu chodzi o to ze grajac w pilke reczna prawie niemozliwe jest uszkodzenie ucha... grajac w pilej reczna w aparacie sluchowym ryzyko to istnieje i jest bardzo wysokie, dlatego tez w celu eliminacji potencjalych zagrozen dla zdrowia zawodnikow, nie dozwolony jest udzial w grze zawodnikom z aparatem sluchowym.
~KasiaM cd 22-05-2013 18:58
dodatkowo - stwierdzenie, ze MOS mialby zaopatrywac dzieci w ochraniacze, jest poprostu niedorzeczne... Jak Pan to sobie wyobraza, MOS ma przed kazdym turniejem zgadywac ktoz to sie na zawodach pojawi i przygotowac XYZ zestaw ochraniaczy, itp? Moze powinno to byc w Pana kwestii, aby skontaktowac sie wczesniej z MOSem, aby upewnic sie, czy chlopiec bedzie dopuszczony do gry/co ewentualnie byloby potrzebne jesli chodzi o ochraniacze... zamiast drzec koty z MOSem powienien byl Pan wspolpracowac z organizacja przed zawodami, a moze wtedy MOSowi udaloby sie zorganizowac specjalny ochraniacz dla Pana ucznia. Pozdrawiam.
~sport 22-05-2013 19:22
Na olimpiadzie może w tenisie stołowym startować zawodniczka bez dłoni biec zawodnik bez części nóg, a w zawodach międzyszkolnych w Jeleniej Górze z aparatem słuchowym NIE.
~KasiaM 22-05-2013 19:40
No jak sie porownuje pilke reczna z tenistem stolowym i lekkoatletyka, to ja sie nie dziwie, ze ta dyskusja wyglada jak wyglada...
~do sport 22-05-2013 19:41
Nie chciałbym, żeby mój syn grający w tych rozgrywkach miał poczucie winy, że rozwalił komuś oko, ucho, lub doprowadził do kalectwa, bo ktoś miał miękkie serce i dopuścił gościa do grania z plastikiem w głowie, wbrew przepisom i regulaminowi. Jak zwykle sztuczne pompowanie problemu. Ważniejsza pólprocentowa mniejszość jak zwykle niż zwykłe dzieci.
~do sport 22-05-2013 19:43
Choć w kadetach ligi koszykarskiej Sudetów gra chłopak z takim aparatem i nie ma najmniejszego problemu.
~diagnosta 22-05-2013 20:12
Panie Pawle! brawo, osiągną Pan to co chciał. Wylansował się Pan w lokalnych mediach, mówią o Panu, piszą... I nie oszukujmy się, nie chodzi w tym wszystkim o dobro dziecka, o którym Pan ciągle wspomina ale raczej o desperacką próbę zwrócenia uwagi na swoją osobę. Mam wrażenie,że ma Pan jakieś problemy, czuje się Pan niedoceniony i niespełniony w tym co robi jako wuefista. Może czas zająć się pracą pedagoga a nie demagoga.
~KOLEGA 22-05-2013 20:46
Paweł nic w polityce nie zrobisz daj juz spokoj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! LEC NA SILOWNIE NA KARLOWICZA 4 TA TWOJA I SIE WYZYJ NA SILCE A NIE TU SZUKASZ POKLASKU STARY ZENADA
~M. Kaflik 22-05-2013 21:13
"daj spokój" "przestań się lansować" "ważniejsze zwykłe dzieci" "podpisało się wiele osób które popierają MOS". Kupcie sobie Kochani po piwku i uwalcie się przed telewizorkiem. Rano wyjdźcie przed odrapaną kamienicę na zas...y chodnik i skoczcie do dyskontu po "świeże bułeczki z mrożonek". Potem wycieczka do roboty za 1300 miesięcznie, opłacenie kilku rachunków - np. za najdroższe na Dolnym Śląsku śmieci. I już żyjecie w swoim wymarzonym jeleniogórskim standardzie. A Paweł Łukaszewicz ...... dalej będzie uczył i wychowywał. Po swojemu i bez zgody na zaniżanie poziomu - dla dobra waszych dzieciaków. Pozdrawiam. Marcin Kaflik
~hmm 22-05-2013 21:30
szkoda gadać
~sedziaLAGUNA 22-05-2013 21:52
PILKARSKI POKER " TYTUŁ HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA BILAGOSTOKU "
~etna 22-05-2013 21:56
Wygląda na to, że niektórzy komentatorzy nie mają rzeczowych argumentów i próbują tak naprawdę dowartościować swoje ego poprzez publiczne obrażanie lub wmawianie rzekomych problemów autorowi listu. Osoby te nie dorosły do pewnego poziomu i już zawsze pozostaną "mali"
~Gali 23-05-2013 9:47
prawda jak zawsze leży po środku. Sposób załatwienia sprawy przez MOS może i jest nie właściwy, osoby niepełnosprawne mają takie samo prawo uczestniczyć w zawodach sportowych jak osoby zdrowe to fakt. Obowiązkiem MOS jest umożliwienie tego wszystkim. Ale i pan Paweł jako opiekun ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo swoich podopiecznych, w tym także tych niepełnosprawnych, i czy pan zrobił wszystko w tym kierunku. Przez zapewnienie bezpieczeństwa rozumiem poinformowanie organizatora przed rozpoczęciem zawodów o osobach niepełnosprawnych w swoim zespole, i czy zostaną takowe dopuszczone do gry, a tego zabrakło. Do jego obowiązków również należy zabezpieczenie aparatu słuchowego w taki sposób aby nie stwarzał zagrożenia, to też nie zostało zrobione, i tak można jeszcze wymieniać. Problem jest w
~Gali cd 23-05-2013 10:01
tym że organizator nie był przygotowany na taką sytuację, ale nikt go również nie uprzedził, a na to był czas gdyż komunikat o zawodach jest wysłany z wyprzedzeniem. Ja mam pytanie co Pan zrobił aby w przyszłości nie dochodziło do takich sytuacji ? Pisanie listów i rozmowa poprzez strony internetowe do niczego nie prowadzi. W tej chwili p. Paweł atakuje MOS, a MOS odpowiada i tak ze wszystkim, a gdzie chłopiec i inni niepełnosprawni chcący brać udział w zawodach.
~kabanix 23-05-2013 11:50
Słusznie, że nie dopuszczono chłopaka do zawodów. Owszem miał zaświadczenie od lekarza i rodziców więc oni dopuścili do świadomości że może sobie zrobić krzywdę. Ale ciekawe kto by odpowiadał jakby tym aparatem wybił komuś oko... Ręczna to nie szachy, biegi czy ping-pong.
~M. Kaflik 23-05-2013 12:36
Jak Międzyszkolny Ośrodek Sportu może nie być przygotowany na przyjęcie uczniów z jeleniogórskich szkół? Jak Międzyszkolny Ośrodek Sportu może zorganizować zawody dyskryminujące jeleniogórskich uczniów? Międzyszkolny Ośrodek Sportu ma służyć - to słowo należy podkreślać na każdym kroku - ma służyć uczniom. Również tym mniej sprawnym. Proste? A powoływanie się na regulaminy organizacji sportowych to unikanie odpowiedzialności - niedpopuszczalne na stanowiskach dydaktycznych i kierowniczych w oświacie. Bo to zła nauka jest. Podobnie jak regularne pojawianie się w szkole zawieszonej dyrektorki. Nauczyciele - zróbcież do jasnej cho... porządek na swoim podwórku!
~do Kaflika 23-05-2013 14:40
A co ma MOS zrobić, iść do wróżki żeby sie dowiedziec jaki to tym razem niepełnosprawny sie pojawi na zawodach? To chyba jakas kpina! Pan Nauczyciel nie jest bez winy, powinien był wcześniej uzgodnić kwestię z MOSem a nie wylewać żale po fakcie...
~do MOSiakow. 23-05-2013 15:23
... a co MOS udaje zdziwionych, szkola sp8 z klasami integracyjnymi funkcjonuje od kilkunastu lat! zapytam sie gdzie sa oprcowane regulaminy dostosowane do osob niepelnosprawnych? za co dyrektor mosu pobiera pensje, chyba nalezy dbac o nowelizacje zapisow, przepisow, na stronie MOSu nie ma nawet opublikowanego statutu tej placowki zenada!!! jesli pan dyrektor sobie nie radzi to moze trzeba pomyslec nad odejsciem z oswiaty i zajac sie wedkowaniem...
~do kaflika 23-05-2013 20:34
Zajmij się pan swoimi sprawami i swoim podwórkiem i przestań niańczyć Lukaszewicza.
~Realista 27-05-2013 10:32
Skoro Pan Łukaszewicz jest takim długoletnim i doświadczonym nauczycielem,to dlaczego nie przygotował się do tych zawodów także pod tym względem?Skoro wcześniej były wysłane komunikaty z MOS,to należało przede wszystkim wykonać telefon do organizatora,żeby się upewnić i przygotować na taką ewentualność,na zasadzie"dmuchania na zimne".Skoro tak zależało Panu trenerowi,żeby uczeń wziął udział w rozgrywkach,to dlaczego nie ściągnął Pan uczniowi tego aparatu,tym bardziej,że to bramkarz? Dziecko zostałoby dopuszczone do zawodów i nie byłoby problemu.Z pewnością byłoby to mniej niebezpieczne,niż granie w wystającym aparacie.Teraz zwalić można wszystko na organizatora.Tak najłatwiej!Wina jest jednak ewidentnie po Pańskiej stronie Panie Pawle!To Pan zawalił i takie są fakty!
~Kpiny 27-05-2013 12:00
Zgadzam się z poprzednikiem. To niesamowite. Gość przychodzi nieprzygotowany na zawody. Podejmuje błędną decyzję, nie pozwalając chłopcu grać bez aparatu, bo przecież nie zagrażałoby to ani jemu, ani pozostałym graczom. Sadza całą, Bogu ducha winną drużynę na ławce i jescze robi z tego aferę na całe województwa. Gdzie my żyjemy?To są jakieś kpiny. Uderz się Pan w piersi i trochę pokory! Chłopca szkoda, ale tylko dlatego, że ma nauczyciela, typowego pieniacza, który własne niedociągnięcia chce zwalić teraz na innych. Typowy przerost formy nad treścią. A dla MOSU też nauczka. Bo te dzieciaki powinny niewątpliwie brać udział w życiu sportowym, ale na ściśle określonych i jasnych zasadach. Bo licho nie śpi i nieszczęścia w sporcie się zdarzają. Zawsze wówczas szuka się winnego...
~18 sqandal 31-05-2013 14:00
i o co tyle krzyku , organizator miał racje i tyle a pan od wuefu niech nie podpiera sie jakimiś tam przepisami , sa zawody dla niepelnosprawnych i tam może sobie grać ten chlopczyk i będzie miał pelne zabezpieczenie a tu otwarte zawody i nikt nie będzie pilnowal ucha tego zawodnika , życze chłopczykowi sukcesów jak i w życiu tak i w sporcie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group