Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 5 kwietnia
Imieniny: Ireny, Julianny
Czytających: 12693
Zalogowanych: 65
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wolniej, ale do przodu!

Wtorek, 26 sierpnia 2008, 8:02
Aktualizacja: 17:12
Autor: JSL
JELENIA GÓRA: Wolniej, ale do przodu!
Fot. JSL
Wielu pasażerom Miejskiego Zakładu Komunikacji nie podoba się obowiązek wsiadania do autobusów przednimi drzwiami. To tamuje ruch i przyczynia się do spóźnień kursowych pojazdów MZK. Jednak ten pomysł pozwolił na ograniczenie liczby gapowiczów i kłopotliwych pasażerów w stanie upojenia alkoholowego. Kilka innych innowacji przewoźnika nie sprawdziło się.

– Obowiązek wsiadania do pojazdów miejskiego przewoźnika przednimi drzwiami oraz okazania ważnego biletu autobusowego kierowcy wprowadziliśmy w lipcu 2006 roku. – Do dziś udało się znacznie ograniczyć liczbę gapowiczów – podkreśla Marek Woźniak, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. – Powodów wprowadzenia takiego rozwiązania było jednak więcej. Chcieliśmy upłynnić ruch wewnątrz pojazdu tak, aby pasażerowie wsiadający i opuszczający autobus korzystali z osobnych drzwi – dodaje Woźniak.

Udało nam się również wychwycić wielu oszustów, którzy posługiwali się podrobionymi legitymacjami i wielokrotnie kasowanymi biletami. Do tego zauważamy, że od momentu nałożenia tego obowiązku do autobusów nie garną się kłopotliwi – na przykład pijani – pasażerowie – zauważa Wojciech Hanczarek, kierownik działu eksploatacji. Czynnik finansowy odgrywa jednak istotną rolę. Od lat przewoźnikowi ubywa pasażerów. Konieczna jest więc lepsza egzekucja opłat za korzystanie z usług MZK.

Kierowcy niejednokrotnie spotykają się z zarzutami, że nie otwierając pasażerom tylnich drzwi chcą utrudnić im życie. Argument ten odrzuca dyrektor Woźniak. Takie rozwiązania wprowadzono w wielu krajach Europy Zachodniej. – W godzinach szczytu, gdy autobusy są przepełnione kierowcy wpuszczają pasażerów wszystkimi drzwiami. Chcemy w ten sposób ułatwić życie naszym klientom, którzy wsiadają na wyjątkowo zatłoczonych przystankach w centrum miasta – mówi Leszek Chmielewski, kierownik działu marketingu.

O ile wsiadanie przednimi drzwiami przyjęło się już wśród korzystających z usług przewoźnika, inne innowacje spaliły na panewce. Dwa lata temu mówiło się, że kierowcy będą zatrzymywali się na równi z ostatnim słupkiem wiaty przystankowej. Na próbę malowano również linie, wyznaczające na chodnikach miejsca zatrzymania autobusu.

– Gdy składaliśmy te obietnice, byliśmy jedynymi użytkownikami zatok autobusowych – dowiadujemy się w MZK. – Dziś z tych miejsc korzystają również autokary wycieczkowe i busy prywatnych firm. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w którym miejscu nasz kierowca będzie mógł się zatrzymać. Zatoki w centrum miasta są po prostu zbyt małe. Dlatego zrezygnowaliśmy z tych rozwiązań – mówi dyrektor Woźniak. Zrezygnowano także z innego eksperymentu: pomysł wprowadzenia opłat za przejazd za pomocą SMS okazał się całkowitym niewypałem.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
311
Brawura kierowców
63%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
31%
Kiepski stan naszych dróg
6%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group