• Wtorek, 20 sierpnia 2019
  • Godz. 5:32
  • Imieniny: Bernarda, Samuela, Sobiesława
  • Czytających: 1787
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wojciecha Zawadzkiego powroty tradycjonalne

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 5 października 2010, 20:14
Aktualizacja: 23:23
Autor: TEJO
Fot. ...
Zobaczyć miejsce, w którym się dorastało, po latach nieobecności i uwieczniać z pomocą materiału światłoczułego magię chwil, które w niebyt odeszły. Oto recepta na swego rodzaju rozrachunek z przeszłością, który z pomocą fotografii wyraził Wojciech Zawadzki, znany fotografik jeleniogórski.

„Olszewskiego 11” to druga w ostatnim czasie po ośmiu latach wystawa Zawadzkiego w BWA. W 2003 roku artysta pokazał cykl zdjęć „Moja Ameryka” przedstawiających rozmaite zakątki Jeleniej Góry i Wałbrzycha. Fotografie, które można oglądać od dziś, zawierają w sobie pewien trudny do zdefiniowania ładunek emocji. Z pewnością uczucie to jest znane tym, którzy – rzuceni przez los w inne miejsce – po latach powracają do zakątków swojego dzieciństwa. Wojciech Zawadzki ten stan uczuć utrwalił na kliszy. I za to mu chwała.

– Autora nie muszę nikomu przedstawiać – powiedziała na powitanie gości dzisiejszego wernisażu Joanna Mielech z Biura Wystaw Artystycznych. Rzeczywiście: bodaj wszyscy zebrani jeśli nie znają osobiście, to na pewno o Wojciechu Zawadzkim, kreatorze Jeleniogórskiej Szkoły Fotografii, cenionym artyście fotografiku i pedagogu – słyszeli.

Na ścianach jeleniogórskiej galerii zawisły jego czarno-białe fotografie powstałe na przestrzeni 30 lat, a obrazujące kraj lat dziecinnych autora ekspozycji – dom, w którym wprawdzie się nie urodził, ale wychował. Adres Olszewskiego 11 jest jednocześnie tytułem tej zajmującej wystawy. – Tam szalałem, grałem w piłkę, obżerałem się czereśniami i tam uczyłem się fotografii – powiedział Wojciech Zawadzki. Tytuł wymyśliła Ewa Andrzejewska.

Kiedy już wyprowadził się z Wrocławia do Jeleniej Góry, zdecydował się na powrót w tamto miejsce z aparatem fotograficznym. Wracał wielokrotnie w trakcie tych 30 lat, za każdym razem przywożąc zbiór zdjęć i wspomnień. – Można zażartować, że prace nad tą wystawą trwały wyjątkowo długo – uśmiechnął się Wojciech Zawadzki dodając, że oczywiście z początku wcale nie miał zamiaru robić z tego ekspozycji. Powstała ona w 2008 roku i już była pokazywana w kilku miejscach. Artysta wydał też album pod tym samym tytułem. Ma być dostępny w BWA od jutra.

Autor dodał, że wszystkie zdjęcia zostały wykonane na materiałach tradycyjnych i powiększone w ciemni, co dziś – nawet wśród tradycjonalistów, którzy powiększają swoje fotografie w cyfrowych labach – jest rzadkością. Dodaje to tylko wartości pracom.

Podczas dzisiejszego wernisażu pochwalono się także nowym wystrojem korytarza BWA, który powstał podczas warsztatów prowadzonych przez Jana Mioduszewskiego. Wkomponowanym w całość eksponatem jest bluza, w którą artysta odział edukatora BWA Grzegorza Jędrasiewicza. Pan Grzegorz zaprezentował to dzieło przechadzając się wśród gości z wózkiem dziecinnym z lat 50. XX wieku, który z kolei ubarwił wystawę zdjęć Wojciecha Zawadzkiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

Piipi Jelonkowa 5-10-2010 21:08
~OJEJ ! .. a przy fotce nr.15 ..*Pan Grzegorz dobrał się do wózeczka ! ~Cieszę się .. na zdjęcia Artysty !
kazimierzp 5-10-2010 21:19
Tak się złożyło, że Wojtek i ja skończyliśmy to samo liceum we Wrocławiu: II LO. On rok później (ja 1967 on 1968 - i to Wojtek mnie pamiętał z II LO - a potem "wielkim artystą był!") Na Olszewskiego on mieszkał i zaczynał tworzyć, ja przy tej ulicy Olszewskiego zaczynałem u okulistki leczyć swój wzrok, a on ostrzył na matówce aparatu!!! Wojtku! Nie będę wywoływał swych zdjęć w odczynnikach. Nie będę utrwalał swych odbitek w kuwetach. Będę korzystał z fotoshopa! Ale będę pamiętał i uważał budując obraz na matówce o złotym podziale, o silnych punktach, o tym wszystkim co ważne przy budowie obrazu na płaszczyźnie! Mimo, że Wojtek Zawadzki zżyma się słysząc o obróbce w fotoshopie, a nie w kuwetach - to będę niestety zbyt "moderny" i będę robił na komputerze! Ale nie zapomnę o tym, że będę wiedział co chcę na tej matówce umieścić i jak TO pokazać! Czy mi się uda? Nie wiem, ale będę starał się być kreatywnym!!! (jak to fajnie brzmi!?!)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group