Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2503
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wjechał w L–kę: kursantka w szpitalu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 2 grudnia 2009, 15:58
Aktualizacja: 20:06
Autor: Angela
Fot. Angela
Mimo że kierowca busa jechał za oznakowanym pojazdem nauki jazdy, nie zachował szczególnej ostrożności i został oślepiony przez słońce. Najechał na auto. Jedna osoba trafiła do szpitala. Do kolizji doszło na skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II i Sygietyńskiego.

Do zdarzenia doszło dziś po południu. Kolizję spowodował 32-letni jaworzanin, który kierował dostawczym busem.
– Jadący w kierunku miasta samochód szkoleniowy marki Nissan micra, kierowany przez 43-letnią kursantkę zatrzymał się na żółtym świetle sygnalizacji drogowej, czego nie zauważył jadący za nią kierowca busa marki Fiat ducato, który został oślepiony słońcem i uderzył w tył prawidłowo jadącego nissana – mówi sierż. sztab. Marcin Drozd z jeleniogórskiej drogówki.

Karetka pogotowia zabrała kursantkę do szpitala z ogólnymi potłuczeniami w celu przeprowadzenia badań i sprawdzenia czy nie doszło do urazu kręgosłupa.
Maciej Bonio, właściciel szkoły nauki jazdy mówi, że jest to trzeci przypadek w jego firmie w ciągu ostatnich dwóch lat, kiedy inni kierujący uderzają w pojazdy prowadzone przez kursantów.

– L-ki nie są lubiane w naszym mieście, bo jeżdżą przepisowo, pięćdziesiąt kilometrów na godzinę co irytuje innych kierujących, którzy ignorują pojazdy nauki jazdy i wyprzedzają je, albo w nie po prostu uderzają – mówi.

Kierowca z Jawora, sprawca kolizji, tłumaczy, że pomarańczowe światło „dopiero co wskoczyło”, i nie miał on szans na wyhamowanie. Przyznaje, że jest mądry po szkodzie. – Nie ma możliwości by tak szybko wyhamować busem, jak samochodem osobowym. Trzeba uważać na L-ki i to bardzo – mówi.

Apelują o to policjanci. - Kandydaci na kierowców poza tym, że się dopiero uczą, przeżywają dodatkowo stres. Z tego względu te samochody nauki jazdy są oznakowane, dlatego trzeba na nie uważać i zachowywać od nich odpowiednią odległość, a także stosować zasadę ograniczonego zaufania – mówi sierż. sztab. Marcin Drozd.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (46) Dodaj komentarz

jurbassteck 2-12-2009 16:14
"– L-ki nie są lubiane w naszym mieście, bo jeżdżą przepisowo, pięćdziesiąt kilometrów na godzinę co irytuje innych kierujących (...)" śmiech na sali!!! nie są lubiane, ponieważ jeżdżą poniżej (dużo poniżej) dozwolonej prędkości, włączają kierunkowskazy podczas skrętu (są nieprzewidywalne) i stoją godzinami na światłach czkając aż zielone będzie bardziej intensywne. Jednym słowem stwarzają zagrożenie na drodze. Mam nadzieję, że kobieta dojdzie do siebie...
~ 2-12-2009 16:26
Gdyby te L-ki jeżdziły po mieście przepisowe 50 km/h to żaden kierowca złego słowa by nie powiedział.Niestety realia są takie że przeciętna szybkość L-ki to od 15-25 km /h.Przy jazdach egzaminacyjnych średnia szybkość L-ki to 25 km/h.Zastanawiam się co warty jest taki egzamin ,jeżeli egzaminowany jedzie z tą szybkością i ma często problemy z pierwszeństwem przejazdu na skrzyżowaniach.A już start L-ki na światłach to makabra.
*piipi* 2-12-2009 16:28
..kursantka homowała prawidłowo i tylko *męzczyzna myślał,ze jedzie wozem drabiniastym z *kierowcą-konikiem !
~kursantka 2-12-2009 16:34
to było straszne..............
~m 2-12-2009 16:34
to ja tez jestem nielubiana... rowniez jezdze 50km/h w terenie zabudowanym... a czasami i wolniej jak nakazuja znaki... :(
~lol 2-12-2009 16:48
"Przyznaje, że jest mądry po szkodzie. – Nie ma możliwości by tak szybko wyhamować busem, jak samochodem osobowym. Trzeba uważać na L-ki i to bardzo – mówi." aaaaaaaaa hahahahahah! padłem :D co za dekiel...
~i co 2-12-2009 16:50
jurbassteck ty to jakis pop...ny chyba? a jak maja L-ki jezdzic, przeciez ktos dopiero sie uczy, zwykla kultura wymaga aby to ulatwic a nie utrudniac czy wysmiac. no ale ty pewnie od razu super jezdziles.. ciekawee ile razy zdawales na swoje prawko mistrzuniu. pelno k...noew na drodze i to ze uderfzyl w L-ke to przypadek, nastepnym razem kogos nie daj Boze zabije, zabrac mu prawko!!!!! zezlomowac auto!!! Kursantce duzo zdrowia
~Brunner 2-12-2009 17:32
Ja EL-ek nie lubię bo to zawalidrogi i sieją postrach, jadą 30km/h czasami lewym pasem czasami o godz 7 rano, kiedy śpieszę się do pracy a czasami jest ich nawet trzy- jedna za drugą! Niekiedy trenują na parkingu przed ...blokiem wjazdy i wyjazdy-zgroza! Często kierowca takiego autka powinien jeszcze ćwiczyć jazdę po placu a nie ruszać w miasto i siać postrach i tamować ruch!
~polka69 2-12-2009 17:49
L - ki to zmora Jeleniej Góry jest ich jak mrówek z okolicznych miejscowości, jeżdżą w godzinach "szczytu" i korkują miasto ! Raz przy "warsztatach" w Cieplicach stało ich 5 !!!!! a instruktorzy ? zamiast uczyć to flirtują z kursantkami bądź ślą sms-y i są tym tak zajęci, że dochodzi do coraz częściej spotykanych kolizji ........
~do jurbassteck 2-12-2009 18:06
ciekawe to co piszesz... ale pewnie Ty urodziłeś/aś z prawkiem w rękach co....? tylko że zagrożenie na drogach nie powodują L-ki tylko wariaci którzy wyprzedazają te L-ki na podwojnych ciagłych i tym podobne rzeczy.... zastanów się troszkę i przypomnij sobie jak sam byłeś kursantem/ką. A dla poszkodowanej kursantki szybkiego powrotu do zdrowia
~Spiity Gonzales 2-12-2009 18:11
A co to takiego - dostawczy bus? Znaczy przewozi towar na siedzeniach , cy cóś?
~te 2-12-2009 18:19
wiekszosc tych sytuacji to przez tych niby szkolonych instruktorow ktorzy nieraz takie manewry na srodku drogi karza robic ze szkoda gadac nie jednemu powinni przypie...c mandat
~człowiek 2-12-2009 18:25
Przepisowo !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Od kiedy, na 50 jadą 25 km/h poza miastem 40 km/h środkiem drogi. Panowie instruktorzy robią w międzyczasie wszystko tylko nie uczą kursantów, a jeśli uczą to złych nawyków. Brak kierunkowskazów to już normalka
~też kierowca 2-12-2009 18:49
że trzeba się nauczyć jeździć to fakt. Tylko dlaczego 20-30 km/godz. Dlaczego pierwsze jazdy są na ruchliwych ulicach, a nie po bocznych drogach. Skoro jest u nas tak duże nasilenie ruchu L-ek to miasto powinno przeznaczyć jakiś kawałak gruntu na "moją pierwszą jazdę",i zbudować małe miasto z sygnalizatorami i przejściami dla pieszych. Dopiero po oswojeniu z autem, nauce dodawania gazu i użycia hamulca, opanowaniu jazdy po łuk zakrętu włączać je do normalnego ruchu Jazda po mieście jest masakryczna bo co drugi samochód to nauka jazdy. Jak stoi ktoś koło pasów to kursant stoi jak wryty przed pasami - paranoja kiedyś tak stał prawie 5 min. Jak to jest, że we Wrocku dopiero jak pieszy wchodzi na pasy L-ka się zatrzymuje a nie domniema, może wejdzie za chwilę na przejście. No i parkowanie, wjazdy gdzie popadnie, na teren prywatny. Rysowanie aut, parkuję na takim ulubionym parkingu L-ek i jeszcze trochę i będę musiała lakierować auto, po takich naukach. Problem narasta i frustruje całe społeczeństwo kierowców.
~ 2-12-2009 18:56
elki w jeleniej zachowuja sie jak sw krowy w indiach panowie instuktorzy wy macie nauczac bezpiecznej jazdy a nie jazdy 50 km na godz
~była kursantka 2-12-2009 19:34
Gdyby L-ka jechała na egzaminie 25 km/h (przy przepisowym DO 50 km/h) to egzaminator by ją "oblał" za utrudnianie ruchu na drodze i spowodowanie zagrożenia.. Trzeba wybierać dobre szkoły, a nie firmy "KRZAK".. :_)
~M 2-12-2009 19:42
Elki do mysłakowic na 50tce jadą 30km/h. tragedia:/
~andrzej_jg 2-12-2009 19:55
to jakis zart zeby wzywac straz pozarna widaczna na zdjeciach pogotowie i pol kadronu policji do stluczki lekkiej bo jak to inaczej nazwac, po zdjeciach widac ze elka ma lekko wgnieciony zderzak i tylna klape a bus prawie nie naruszony, takie kolizje mozna zalatwiac bez policji i rozglosu. Moim zdaniem jest to ewidentna reklama szkoly bonia, naduzywajaca pieniedzy policji i strazy a te pieniadze to nasze czyli podatnikow. I jak w takiej sytuacji kursantka o ile byla zapieta w pasy moze byc potluczona???
~_Łowca byków 2-12-2009 20:00
Niech każdy z narzekaczy poświęci się i pojeździ choć jeden dzień po Jelonce z przepisową prędkością, niech bacznie obserwuje co dzieje się za nim i z jakimi prędkościami jest później wyprzedzany, jak blisko tylnego zderzaka potrafią jeździć wszyscy inni. Ludzie dokąd Wy się tak spieszycie, przecież po mieście nadgonicie najwyżej jedną lub dwie zmiany świateł na jakimś skrzyżowaniu. Jak Wy nie szanujecie swojej wolności, a ile później stracicie czasu na łażeniu po sądach. Polecam eksperyment, jedź zgodnie z przepisami, zapamiętaj szaleńca, który na złamanie karku wyprzedza metodą na zygzak, później zobaczysz go stojącego na światłach lub u swojego celu.
~ktosik 2-12-2009 20:27
Kolejny raz, nie ma skrzyzowania Jana Pawla i Sygietynskiego, Jest Jana Pawla i Bacewicz, redakcja jest z Jeleniej czy z Olsztyna ? :)
jurbassteck 2-12-2009 20:55
do "i co" Ja też miałem trudne (czyt. wolne) początki, i zdałem za piątym razem, ale to przez wmówione wymuszenie pierwszeństwa.. Po prostu 15 lat temu jak robiłem prawko, mój instruktor jechał mnie non stop za jazdę utrudniającą ruch innym kierowcom, nie powiem - bałem się jeździć szybciej, ale instruktor wpajał mi zasady jazdy dynamicznej i trzymania przepisowej prędkości, a nie jazdy 50 np na Lubańskiej...
~goh 2-12-2009 21:22
Jakby Lki jeŸdziły 50km/h to byłoby DOBRZE !!! Wlekš się jak flaki z olejem i NIE WIERZĘ że na egzaminie sprawdzajš czy egzaminowny wpisze się w jezdnię przy 50km/h, a za miasto nikt nie jeŸdzi bo szkoda paliwa i pamperów dla egzaminatórów. Grzechy głowne eLek: Kierunkowskazy włšczane za póŸno, gdy kursant kręci kierownicš. Ruchy kanciaste, to być może niejasne polecenia instruktora. Przed jazdš po drodze publicznej kursant powinen mieć PODSTAWOWE umiejętnoœci poruszania się w ruchu a nie polegać tylko na poleceniach instruktora jak robot. 30 godzin czołgania się jak œlimak to nie jest nauka jazdy !
~Kondziu 2-12-2009 21:47
Dziś widziałem jak na Oś.robotniczym na pasach czekała matka z dzieckiem by móc bezpiecznie przejść.Elk-a jechała z takiej odległości,że bez problemu kierowca a co ważne instruktor widział oczekujących ludzi.Elka spokojnie przejechała...do kursanta-obleją cię na egzaminie jak nic! a szkole Kosz..nie zazdroszczę instruktorów.
rymcycymcy 2-12-2009 21:57
Po czym poznać drogową pierdołę ? ..oprócz włączonych bez potrzeby halogenów, ślamazarnego ruszania ze świateł, przejeżdżania pieszym po palcach gdy mają zielone ? ...drogowa pierdoła zawsze szuka słabszego na drodze :) A e-Lka to jedyny słabszy od drogowego pierdoły ...więc wyżywa się na eLkach przy każdej okazji !!! ;)
rymcycymcy 2-12-2009 22:16
A co do instruktorów. Mój kiedyś dał tak w palnik przed jazdą, że zasnął mi zaraz jak ruszyłem. Moja jazda trwała 3 godziny i wtedy nauczyłem się naprawdę jeździć ! :)
~krzyss 2-12-2009 22:45
OO cwaniaczek z bonio, zalozyl szkole a sam nie stosuje sie do przepisow, nieraz widzialem
~krzyss 2-12-2009 22:46
OO cwaniaczek z bonio, zalozyl szkole a sam nie stosuje sie do przepisow, nieraz widzialem
~MadMax 2-12-2009 22:54
Wypadki to specjalność dwóch szkół w Jeleniej Górze: Akademii nie najLepszej Jazdy i szkólki j/w, rozumiem że cena czyni cuda, ale pogiętą elką po mieście to troche obciach. W aljot niedługo nie będzie do czego szpachli przyklejać. Pod względem wypadków to najlepsza szkoła w mieście, tylko zdawalność jak zawsze, mierna..
~gosc 2-12-2009 23:01
uuu Pan Bonio znowu o nim pisza :P:D hahaha
~* 2-12-2009 23:02
najlepsi to są i tak instruktorzy-"umiesz ruszać?-TAK- to jedziemy na miasto" to nie dziwmy się że na pierwszych lekcjach eLki jadą tak jak jadą
~* 2-12-2009 23:07
najlepsi to są i tak instruktorzy-"umiesz ruszać?-TAK- to jedziemy na miasto" to nie dziwmy się że na pierwszych lekcjach eLki jadą tak jak jadą
~Adam420 2-12-2009 23:19
do rymcycymcy Wyjątkowo musze sie z Tobą zgodzic. Tak sie składa ze wlaśnie skończyłem kurs na instruktora Odbyłem też praktyki a w zasadzie ciągle je odbywam. Powiem wam tak po częsci kazdy z was ma troche racji. Jedyne co mogę poradzic to troche wiecej wyrozumiałości każdy kiedyś sie uczył i tyle.
~ktosiek 3-12-2009 0:19
do ~02-12-2009 20:00 | ~_Łowca byków | Masz racje w 101% niech każdy kto sam ma prawko i jeżdzi po mieści i bulwersuje sie na te wielce znienawidzone Elki, niech zrobi to co pisze właśnie ~_Łowca byków Pozdrawiam zdrowych na umyśle kierowców :)
~Kursantka 3-12-2009 8:36
Zbliżam się do egzaminy więc już jestem bardziej "nauczona" ale na pierwszej jeździe gdzie 40km/h to była dla mnie prędkość światła pojechałam drogą na Karpacz a na liczniku było 60-70km/h 30km/h NIGDY nie jechałam tam gdzie jest 50 itd Zależy od instruktora! i mój mi od razu powiedział że jadąc asekuracyjnie nie zdam egzaminu. Nie ma tolerancji dla eLek żadnej. Gdy eLka zgaśnie na światłach sypią się obelgi i klaksony gdy zgaśnie auto bez eLki na dachu jest cisza (dziwne?) W cieplicach koło WORDu na tym łuku jest ograniczenie do 40km/h i podwójna ciagła - no ale eLke wyprzedza się tam bo to "zawalidroga"
~jur 3-12-2009 8:52
Przeczytałem wszystkie posty uważnie i w żadnym z nich nie znalazłem zrozumienia dla instruktora nauki jazdy lub tez niedajboże uczacego się kursanta lub kursantki. Wypowiadają się sami kierowcy rajdowi z kilkudziesięcio letnim stażem za kierownicą. WG TYCH WYPOWIEDZI KAŻDY KTO JEŹDZI PRAWIDŁOWO ZGODNIE Z PRZEPISAMI TO ZAWALIDROGA NO EWENTUALNIE KTOŚ KTO NIE UMIE JEŹDZIĆ. Ludzie pomyslcie jacy Wy byliście kiedy byliście kursantami. Jest taka moja rada a zarazem prośba do tych wypowiadających się królów szos przypatrzcie się na niektóre autka nauki jazdy one mają takie małe naklejone karteczki " uśmiechnij się ty też kiedyś sie uczyłes" Pozdrowienia od kierowcy z trzydziestoletnim stażem (który jeździ codziennie i widzi Tych królów szos którzy mają w d...ie przepisy ruchu drogowego) Po co to napisałem zaraz mi się oberwie że jestem stary dziad żebym sie nie wypowiadał bo tu mają głoś młodzi kierowcy ze swoimi bardzo szybkimi samochodzikami i tylko oni się na tym znają. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich kierowców jak i instruktorów oraz ich uczniów.
koalla 3-12-2009 9:45
ja tez przeczytalem dokladnie wszystkie wpisy i zgadzam sie z panem~jur a dodam tylko ze na jeleniogorskich drogach nie jest tak zle...ruszcie sie dalej tam zobaczycie korki i inne anomalia drogowe, a co do "wyscigowcow" to mam wrazenie ze nie byli nigdy na kursie, nie zauwazaja znakow np. ograniczenia predkosci wiec pewnie nie znaja znakow i dlatego tak jezdza...troche tolerancji,kultury i przede wszystkim rozsadku i zadna elka nie bedzie straszna..do cholery gdzies sie musza uczyc i tak po takim kursie beda kilka miesiecy jeszcze przyzwyczajac sie i jeszcze dlugo zanim zostana dobrymi kierowcami...dobry nie znaczy szybki! ja najbardziej boje sie na drodze mlodych w czapeczkach, jakby nie wiedzieli ze tez sa ludzmi i po wypadku moze byc baaardzo przykro...szpitalik,gipsik a moze i jeszcze gorzej...pozdrawiam wszystkich kursantow,instruktorow i rozsadnych kierowcow!
~kierowniczka 3-12-2009 10:09
Prawo jazdy robiłam 18 lat temu, inny ruch na drodze i inne czasy, ale mój instruktor w życiu nie wypuściłby mnie na miasto gdybym nie umiała jeździć zgodnie z obowiązującymi znakami. Godzinami "katował" mnie na placu, i bocznych drogach jednym poleceniem - ruszaj, hamuj... Jednak z perspektywy czasu i sama będąc dziś kierowcą wiem że przynajmniej nauczył mnie bezpiecznej jazdy. Co do E-lek to ostatnio sama widziałam jak jedna jechała z kursantką ok 25/h obok gadający przez telefon instruktor a znak L na dachu pochylony do poziomu. Z przykrością muszę stwierdzić że w naszym mieście namnożyło się mnóstwo szkółek z instruktorami 20- paroletnimi którzy znaleźli dobry sposób na zarobienie kasy i jeżdżąc z L na dachu są praktycznie bezkarni i kompletnie bez wyobraźni. Nic dziwnego że potem dochodzi do wypadków z udziałem dopiero co upieczonych młodych kierowców którzy wypuszczeni na drogę sami nie mają pojęcia jak się zachować, no bo kto ma ich tego nauczyć... Przykre
~instruktor 3-12-2009 11:44
smigal ktos z was jako instruktor??? eLki trzeba traktowac jak swiete krowy bo inaczej wasze auta beda porozwalane a instruktor sie wykreci wiec ludzie kiedy wy zrozumiecie ze ci kursanci sie ucza a wy wszystko robice od razu ? i nie da sie pominac tego etapu jak ktos chce smigac po drogach pozdro wszystkim smigajacym po drogach
~ 3-12-2009 14:22
Gadacie glupoty. We wszystkich krajach zachodnich (ja robilam prawko w Niemczech) L-ki juz od pierwszej godziny za kierownica jezdza po ulicach; nie ma zadnych "cwiczen" po placu; wlaczenie do ruchu to najlepsza szkola jazdy! Tylko tutaj kierowcy sa wyczuleni-bo sami sie tez tak uczyli-i jesli widza L-ke, to noga z gazu i wlaczaja "bieg cierpliwosci". Piipi dobrze napisalas: wielu kierowcow w Polsce nie zsiadlo jeszcze z wozu drabiniastego...ubolewam to za kau´zdym razem, kiedy jezdze po Jeleniej Gorze. Wiecej wyrozumialosci i ostroznosci, jesli masz przed soba L-ke i nie bedzie problemu!
~mike rally 3-12-2009 17:06
DO WSZYSTKICH A TO NIE JEST TAK:jak ktos jedzie wolniej niz my to zawalidrooga,c...a ext.A natomiast szybciej niz my to juz idiota wariat .
~kursantka 3-12-2009 19:25
Ludzie co wy chcecie od tego Bonio to super facet i instruktor super uczy i nie jezdze z nim 25km na godz a uczy super pozdrawiam
~mala 3-12-2009 22:22
"nie pamieta wół jak cieleciem byl"!!! Ci co amja smielosc pisac ze e-lki to takie i takie niech pomysla na czym sami sie uczyli?? Dzisiaj nie stety nie jest tak latwo dostac wymarzony papier i dokument , ktory kierowce uprawnia doporuszania sie po jezdni.. Zeby sie nauczyc trzeba sie uczyc, a po zadupiach badz po malych uliczkach mozna sie uczyc jezdzic rowerem a nie autem.. Trzeba sie uczyc korzystac z jezdni rano i wieczorem , jak jest ruch i jak go nie ma a nie chowac sie po malych uliczkach... Wiec pomyslcie co piszecie.. Uczniowie przezywaja stres i dla nich jest to cos nowego a instruktor nie jest od tego by krzyczec ze ktos jedzie powoli tylko od tego by tlumaczyc i nauczyc !wiec przestancie sie czepiac .. Wazne ze nie stalo sie nic nikomu a kazdy jest caly i zdrow!! Elki sa oznakowane wiec nie ma problemu zeby ja zauwazyc.. "sam sie kieys uczyles"!! wiec zrozum innych..
~do mala 4-12-2009 9:00
Masz racje.Ja nie pojmuje, jak mozna zloscic sie na l-ki. Gdzie sie maja uczyc? Jezdzac po placyku?!Ja powtarzam, ze na tzw. "Zachodzie"-we wszystkich panstwach bez wyjatku NIE MA nauki na placyku: uczen od razu wlaczany jest do ruchu.I na l-ki kazdy uwaza-czy sie przy tym zlosci, czy nie. Polscy kierowcy-szczegolnie mezczyzni-nie posiadaja biegu cierpliwosci. Dorwali sie do szybkich aut i pedza przed siebie jak opetani.Szkoda tylko, ze jakos nie widza tych krzyzy na poboczach drog. W Polsce jest ich zastraszajaco duzo.Widzisz l-ke=noga z gazu. Tez sie kiedys uczyliscie, wiec gebusia w kubelek i troche cierpliwosci.
~ 4-12-2009 12:56
Kiedy ja kurs robiłam to jeżdziłam na 50tce 45km/h. Jeździłam w Firmie z długoletnim stażem(w Sobieszowie). Są genialni. Egzamin zdałam bardzo szybko. w jeleniej porobiło się gównianych szkoł jazdy którzy robią oprócz ściemy zamieszanie wokoł siebie i później dochodzi do dziwnych sytuACJI. Jakaś paranoja...;/
~kursantka 4-12-2009 16:10
popieram faceta jur czytajcie i uczcie się wy też kiedyś jezdziliscie1!
~Dorotka 5-12-2009 15:18
Zgadzam się z osobami, którym L nie przeszkadzają. Jestem w trakcie kursu, jeżdżę przepisowo, "doświadczeni" kierowcy są okropni!!!. Wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzają na podwójnej ciągłej. Nawet nie wiecie jak kursant musi być czujny, żeby nie stać się ofiarą. Ci co mają już prawko zapomnieli chyba jak się sami uczyli!!!!!!!!!!! Zero jakiejkolwiek tolerancji z ich strony. Później jest bladolenie, że to kursant stwarza zagrożenie. Wstyd drodzy kierowcy!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group