• Piątek, 26 kwietnia 2019
  • Godz. 4:31
  • Imieniny: Klaudiusza, Marii, Marzeny, Marceliny
  • Czytających: 2160
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

W żółwim tempie

Wiadomości:
Środa, 7 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 12:10
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
W tym roku w Karkonoszach nie powstały żadne nowe nartostrady i wyciągi. Inwestycje narciarskie w górach zostały wstrzymane, ponieważ nie ma planu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym. Prace nad tym dokumentem trwają już ponad dwa lata, i nie wiadomo, kiedy się zakończą. Narciarze muszą obejść się smakiem.

Planu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym nie ma od ponad dwóch lat. Dokument, który określa możliwości zagospodarowania chronionych terenów, miał być gotowy w połowie roku. Czekał właściwie jedynie na akceptację Ministerstwa Środowiska. W międzyczasie minister zmienił jednak przepisy dotyczące przygotowywania projektu i cała procedura musiała zostać powtórzona. Ponownie opiniować projekt musiały samorządy, w granicach których znajduje się Karkonoski Park Narodowy. Trwało to kilka miesięcy.

Projekt planu jest już gotowy. Ryszard Mochola, dyrektor KPN nie potrafi jednak określić terminu, kiedy zacznie on obowiązywać. Prace nad dokumentem utknęły, gdyż nowy rząd nie powołał jeszcze Głównego Konserwatora Przyrody, do którego kompetencji należy praca nad planem w ministerstwie. Nie wiadomo też, jak ostatecznie ma on wyglądać.
Bez tego dokumentu na stokach w Szklarskiej Porębie i Karpaczu nie można zrobić nic. W Czechach co roku powstają nowe wyciągi.
- Planujemy wymianę starego wyciągu krzesełkowego na Kopę. Musimy czekać do czasu wejścia w życie planu ochrony przyrody - mówi Waldemar Draheim, dyrektor spółki MKL w Karpaczu.

W przygotowanym projekcie uwzględniono rozwój kompleksu narciarskiego na Kopie. Zgodzono się na ułożenie instalacji do sztucznego naśnieżania na nartostradzie Jan. KPN zgodził się także na poszerzenie dojazdów do wyciągów i nartostrad. Te miejsca były bowiem niebezpieczne dla narciarzy i snowbordzistów. Zielone światło dostała też wymiana przestarzałego wyciągu krzesełkowego na Kopę. W projekcie zapisano również zgodę na budowę stacji końcowej nowego wyciągu z Białego Jaru do obecnej dolnej stacji kolei linowej. Planowany wyciąg ma mieć 800 metrów, a trasa poziomem trudności będzie przypominała Puchatka w Szklarskiej Porębie.
Nie udało się doprowadzić do wytyczenia nowej nartostrady ze szczytu Kopy. Nie będzie także oświetlenia na dolnej części stoku.

Po kilkuletniej wojnie do porozumienia przyrodników z narciarzami doszło też w Szklarskiej Porębie. Ustalono, że zostanie zbudowany potrzebny wyciąg z dolnej stacji kolei linowej na Świąteczny Kamień. Przyrodnicy zgodzili się również na poszerzenie nartostrad do obowiązujących norm (co najmniej 35 m) oraz budowę systemu sztucznego naśnieżania na Hali Szrenickiej i na innych fragmentach tras narciarskich (powyżej granicy lasu, gdzie dotąd było to niemożliwe).

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~Kremator 7-12-2005 8:59
Niech się chłopaki ociągają za niedługo czeska konkurencja ich wykosi zupełnie. Juz mało kto korzysta z wiecznie zatłoczonych wyciągów polskich. Tak wiec Panowie ruszcie głową...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
782
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%
Głos ulicy
Foliówki płatne?  
TV Dami
25.04.2019 r. Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra  
Miej świadomość
Mamy zdjęcie czarnej dziury  
Dialogi Jelonki
Krew (zawsze) potrzebna od zaraz
Aktualności
Trwa remont Wieży Książęcej w Siedlęcinie  
Aktualności
Wraca temat Sołtysiej Góry  
Copyright © 2002-2019 Highlander's Group