Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 12 stycznia
Imieniny: Arkadiusza, Rajmunda
Czytających: 12104
Zalogowanych: 111
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

: W żółwim tempie

Środa, 7 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 12:10
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
W tym roku w Karkonoszach nie powstały żadne nowe nartostrady i wyciągi. Inwestycje narciarskie w górach zostały wstrzymane, ponieważ nie ma planu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym. Prace nad tym dokumentem trwają już ponad dwa lata, i nie wiadomo, kiedy się zakończą. Narciarze muszą obejść się smakiem.

Planu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym nie ma od ponad dwóch lat. Dokument, który określa możliwości zagospodarowania chronionych terenów, miał być gotowy w połowie roku. Czekał właściwie jedynie na akceptację Ministerstwa Środowiska. W międzyczasie minister zmienił jednak przepisy dotyczące przygotowywania projektu i cała procedura musiała zostać powtórzona. Ponownie opiniować projekt musiały samorządy, w granicach których znajduje się Karkonoski Park Narodowy. Trwało to kilka miesięcy.

Projekt planu jest już gotowy. Ryszard Mochola, dyrektor KPN nie potrafi jednak określić terminu, kiedy zacznie on obowiązywać. Prace nad dokumentem utknęły, gdyż nowy rząd nie powołał jeszcze Głównego Konserwatora Przyrody, do którego kompetencji należy praca nad planem w ministerstwie. Nie wiadomo też, jak ostatecznie ma on wyglądać.
Bez tego dokumentu na stokach w Szklarskiej Porębie i Karpaczu nie można zrobić nic. W Czechach co roku powstają nowe wyciągi.
- Planujemy wymianę starego wyciągu krzesełkowego na Kopę. Musimy czekać do czasu wejścia w życie planu ochrony przyrody - mówi Waldemar Draheim, dyrektor spółki MKL w Karpaczu.

W przygotowanym projekcie uwzględniono rozwój kompleksu narciarskiego na Kopie. Zgodzono się na ułożenie instalacji do sztucznego naśnieżania na nartostradzie Jan. KPN zgodził się także na poszerzenie dojazdów do wyciągów i nartostrad. Te miejsca były bowiem niebezpieczne dla narciarzy i snowbordzistów. Zielone światło dostała też wymiana przestarzałego wyciągu krzesełkowego na Kopę. W projekcie zapisano również zgodę na budowę stacji końcowej nowego wyciągu z Białego Jaru do obecnej dolnej stacji kolei linowej. Planowany wyciąg ma mieć 800 metrów, a trasa poziomem trudności będzie przypominała Puchatka w Szklarskiej Porębie.
Nie udało się doprowadzić do wytyczenia nowej nartostrady ze szczytu Kopy. Nie będzie także oświetlenia na dolnej części stoku.

Po kilkuletniej wojnie do porozumienia przyrodników z narciarzami doszło też w Szklarskiej Porębie. Ustalono, że zostanie zbudowany potrzebny wyciąg z dolnej stacji kolei linowej na Świąteczny Kamień. Przyrodnicy zgodzili się również na poszerzenie nartostrad do obowiązujących norm (co najmniej 35 m) oraz budowę systemu sztucznego naśnieżania na Hali Szrenickiej i na innych fragmentach tras narciarskich (powyżej granicy lasu, gdzie dotąd było to niemożliwe).

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
48
Staram się pomagać wszystkim
27%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
38%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
USA zabierze Grenlandię
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Starosta wyjaśnia w sprawie swojego wykształcenia
 
112
Auto poza drogą przy Stawach Podgórzyńskich
 
Jelenia Góra - KARR
Podsumowanie roku w KARR S.A.
 
Inwestycje
Pełna jazda na estakadzie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group