Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 6041
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

„W poszukiwaniu zapomnianej legendy” – za tydzień

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 15 maja 2009, 8:36
Aktualizacja: 8:40
Autor: RED
Fot. ......
Na 21 maja przeniesiono zapowiadaną na dziś projekcję filmu z ramach cyklu „Dziennikarze na scenie” organizowanego przez Zdrojowy Teatr Animacji.

W przyszły czwartek o godz. 18 na ekranie w Teatrze Zdrojowym będzie można zobaczyć dokumentalny film „W poszukiwaniu zapomnianej legendy”. Obraz Konrada Przezdzięka powstał w trakcie ubiegłorocznych warsztatów „Lato w teatrze” organizowanych przez Instytut Teatralny im. Raszewskiego w Warszawie oraz Scenę Animacji Teatru Jeleniogórskiego.

To nie tylko dokumentacja przygotowań do sztuki wystawionej przez okazjonalny Teatrzyk Jelonka Górskiego, lecz także pokazanie rodzącej się wśród najmłodszych fascynacji teatrem oraz pracy aktorów i instruktorów. Od łamania pierwszych lodów aż do burzliwych oklasków na premierze.

- Zdrojowy Teatr Animacji serdecznie zaprasza przede wszystkim biorące udział w warsztatach dzieci z rodzicami, rodzinami, przyjaciółmi i znajomymi. Warto raz jeszcze przeżyć chwile minionego lata w tym samym miejscu, gdzie powstawał film i przygotowywano sztukę „Z legend naszego miasta” - mówi Małgorzta Nauka z ZTA. Impreza jest dostępna dla wszystkich.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~ago 15-05-2009 9:10
Fajnie, że jest dokładnie wszystko napisane, tak jak trzeba. Wielki plus dla RED! :-)
~ago 21-05-2009 21:16
cd. Dlatego przyszli nie tylko ci, którzy dostali osobne zaproszenie, ale także ci inni. :-) Dobry film. Ogląda się z zainteresowaniem. Sceny uliczne fajnie nakręcone. I efektowne zbliżenia ciekawych fragmentów zabytków. Ja lubię te filmy również za dobór muzyki. Ten długi fragment "Money for nothing"Dire Straits - fajnie dobrany. I te samby. Nawet ze względu na to warto było pójść. No i świetny montaż! I to wykonał jeden człowiek!
~ 30-05-2009 20:31
Wczorajszy film też bardzo dobry, tylko maleńka prośba: niektóre napisy zbyt szybko uciekają i nie nadążałam z czytaniem, jeśli udałoby się je "zwolnić", to film na tym zyskałby. Jest naprawdę dobry, bo ma świetny montaż (dobry pomysł z "oknem" z mówiącym prelegentem). Zauważyłam też, że coraz lepiej prowadzona kamera (opisuję efekt jaki widać na ekranie). W filmie "W poszukiwaniu zapomnianej legendy" nie dało się uniknąć przeskakiwania od osoby do osoby, bo to było filmowane przez jednego człowieka, więc z jednej kamery, zatem nie do przeskoczenia. Szczegółem wzbogacającym ten wczorajszy film są archiwalne fragmenty z różnych "wizyt" oficjeli no i oczywiście te przedwojenne momenty. O muzyce nie wspomnę. Tym razem nie zgadłam, z czego jest główny motyw muzycznego podkładu, który przewijał się przy filmowaniu podcieni dawniej i "a dziś, a dziś, a dziś". Mnie się ten kawałek b. podobał. Jakby Pan podał tutaj z czego to, to bym się ucieszyła, bo chciałabym sobie to znaleźć i posłuchać czegoś jeszcze w tym stylu, bo fajne. No i dodam jeszcze, że Pan ma bardzo dobry głos jako komentator (tutaj wyszedł nieco podobnie do głosu Tadeusza Sznuka ale jeszcze bardzej interesująco, naprawdę. Gdyby było inaczej to nic nie napisałabym.). Jeśli chodzi o to co Pan powiedział na końcu to uważam, że to Pan (i Pan Kazimierz Piotrowski) ma rację podnosząc kwestię niepotrzebnie wyburzonych kamienic wokół placu w latach sześćdziesiątych, a nie ten, co ma inne zdanie, bo mimo, że te dzisiejsze też będą zabytkowe za 40 lat, to jednak tamtym na pewno nie dorównają. Może to niepotrzebne te moje uwagi, ale napisałam co myślę. Jakby co, to w Książnicy lepiej widać niż w BWA (lepsze warunki do oglądania). Może Pan dodać ten koment, ale jak wrzuci to w niebyt, to też się nie obrażę (bo to trochę ludzi czyta).
ago. 30-05-2009 21:49
<i> nie, ależ skąd - dziękuję;-) muzyka to epicon - polecam i pozdrawiam! </i>
~ago 31-05-2009 9:08
Bardzo dziękuję!:-)
~ 19-08-2009 19:51
Byłam na obu pokazach filmu OBLICZA RYNKU, bo lubię oglądać to co Pan nagrywa. Zauważyłam zmiany: nie tylko ostrość obrazu, ale i (chyba) narracja nagrana ponownie, znikły "uciekające napisy", zamiast tego przetłumaczono na głos łacińskie napisy na Ratuszu - na tych zmianach film zyskał. Jednak ... odnoszę wrażenie, że tamta pierwotna wersja z napisami "a dziś, a dziś, a dziś" i dramatyczną (w tych momentach) ilustracją muzyczną z Emotikonu, była bardziej ... nie wiem co napisać, aby nie urazić... autorska, szczera, zgodna z Pana przekonaniami (trochę Emotikonu zostało, ale jest go jakby mniej). Ta wersja jest bardziej wygładzona. Też bardzo dobra, ale tamta miała więcej wyrazu. Nie jestem z Waszego środowiska, a i mówca ze mnie słaby, dlatego nie zabierałam głosu, zresztą nie chciałam wprawiać nikogo w zakłopotanie takimi uwagami. Mam pytanie: czy w tej nowej wersji jest tyle samo przedwojennych filmowych zdjęć niemieckich, co w tamtej pierwotnej (mam wrażenie, że coś usunięto, ale może nie mam racji)? Jeśli Pan przeczyta to proszę o odpowiedź, bo naprawdę jestem tego ciekawa.
~ 19-08-2009 19:53
Wylogowało mnie przy pisaniu tego postu.
teessi 19-08-2009 20:24
Nie czyta Pan postów. Szkoda.
TEJO 19-08-2009 20:29
Dziękuję za miłe słowa. Poprzednia wersja miała bardzo małą rozdzielczość, więc efekt był marny. Tu przeliczyłem się trochę z efektem przymglenia i to, co na ekranie wyszło w mgiełce, w projekcji z rzutnika nie wyszło wcale. Ciąglę się uczę tej sztuki i takie doświadczenia są bardzo cenne. Co do niemieckich epizodów: nic nie zostało wycięte, kilka innych scen przybyło, ścieżkę dźwiękową też pozostawiłem prawie taką samą tylko w kilku miejscach dograłem nieco mocniejszej muzyki:-) no i oczywiście narrację, aby nie męczyć oczu oglądających. pozdrawiam - autor
teessi 19-08-2009 21:34
Poprzedni pokaz był przy głośniej ustawionym dźwięku, może stąd moje mylne wrażenie. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :-) czytelniczka portalu

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group