Piątek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 6388
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Uczniowie „Żeroma” debatowali o segregacji śmieci

Piątek, 5 kwietnia 2013, 8:04
Aktualizacja: Sobota, 6 kwietnia 2013, 9:21
Autor: Mea
Jelenia Góra: Uczniowie „Żeroma” debatowali o segregacji śmieci
Fot. Mea
Sposoby segregacji odpadów i tzw. nowa ustawa śmieciowa były tematami debaty, która odbyła się wczoraj (04.04.) w I LO im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze. Inicjatorami spotkania byli uczniowie pierwszej klasy, startujący do Sejmu Dzieci i Młodzieży.

- Żeby móc kandydować do Sejmu Dzieci i Młodzieży trzeba przeprowadzić projekt edukacyjny i społeczny, stąd ich pomysł na debatę – powiedział Mariusz Kokotowski, nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie w I LO.

Ernest Obaz wraz z koleżanką z klasy Eweliną Kalinowską zorganizowali więc debatę pt. „Czy potrafimy segregować śmieci”. - Chcemy 1 czerwca uczestniczyć w obradach Sejmu Dzieci i Młodzieży. Musieliśmy wybrać temat związany z ochroną środowiska - podkreślił Ernest Obaz, uczeń I klasy humanistycznej z elementami prawa.

W spotkaniu uczestniczyli również goście: Robert Obaz, prezes Stowarzyszenia Goduszyn, jeden z twórców Karkonoskiej Koalicji Organizacji Pozarządowych i sekretarz Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Paweł Gluza, prezes Stowarzyszenia Młodzieży Jeleniogórskiej All-Terantywa.

Na początku przedstawiono dotychczasowe sposoby segregacji śmieci, następnie zadano pytania gościom m.in. o to czy jeleniogórzanie potrafią segregować odpady. – Obecnie jedynie ok. 22 proc. mieszkańców miast segreguje śmieci. Ale nie same chęci się liczą, bo mieszkańcy muszą też mieć zapewnioną odpowiednią ilość pojemników na odpady – powiedział Paweł Gluza. – Widać, że pojemniki na plastik czy szkło są często zapełniane, więc mieszkańcy już przyzwyczaili się do dotychczasowych zasad segregacji – dodał Robert Obaz.

Kolejne pytanie to, jak przekonać mieszkańców do segregacji? - Musimy segregować śmieci, bo inaczej będziemy płacić kary Unii Europejskiej – mówił Paweł Gluza. - Kiedyś nie było plastikowych butelek recykling polegał na tym, że za każdą pustą otrzymywało się pieniądze, a żeby mieć papier toaletowy trzeba było zbierać makulaturę. Obecnie w Niemczech za zwrot plastikowych butelek otrzymuje się zapłatę, więc może i u nas powinny być trochę inne sposoby na zachęcenie mieszkańców do segregacji niż kary – dodał Robert Obaz.

Następnym poruszanym problemem była nieścisłość co do segregacji niektórych śmieci np. gdzie według nowej ustawy powinno się wyrzucać kości, a gdzie obierki z jabłek. – Ostatnio we Wrocławiu była głośna debata, bo okazało się, że te same przepisy różnie się interpretuje. O ile w Jeleniej Górze od lipca obierki po jabłku będzie można wrzucić do śmieci organicznych, to już we Wrocławiu do odpadów zmieszanych. Paradoksów jest znacznie więcej – podkreślił Robert Obaz.

Ponadto nie wiadomo, jak wygospodarować miejsca we wspólnotach na pięć osobnych pojemników, czy zamykać je na klucz i co w sytuacji, gdy posortowane już śmieci zanieczyści ktoś odpadem, który nie powinien znaleźć się w tym pojemniku? – Miasta i gminy powinny przyjąć np. że jeżeli śmieci są posegregowane np. w 90 proc. to idą do pojemnika do segregacji, by nie było tak, że praca mieszkańców zostanie zmarnowana jakimś jednym niepożądanym odpadem – zaznaczył Robert Obaz. Ponadto np. we Wrocławiu od dawna zagrody na pojemniki są zamykane.

- Jak ma wyglądać segregacja w szkołach? – pytała jedna z uczestniczek debaty. – Segregacja zarówno w placówkach oświaty, jak i w urzędach czy firmach będzie na takiej samej zasadzie. Szkoły też będą miały różne pojemniki – powiedział Robert Obaz. - Wątpię jednak, czy np. właściciele restauracji, które już teraz dopłacają do częstszych wywozów śmieci, będą mieli czas na taką segregację – dodał Paweł Gluza.

Pytano też o sposoby weryfikacji deklaracji, tzn. czy urzędnicy będą sprawdzać podaną ilość mieszkańców danego budynku, a co za tym idzie wysokość opłat za wywóz śmieci? - Segregujemy nie dla oszczędności czy pod przymusem, ale dla samych siebie i naszej planety - zaznaczyła Ewelina Kalinowska, również z I klasy humanistycznej. Chodzi o rzetelną segregację, nie o próbę oszukania samorządów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group