Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 5936
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Uczestnictwo w grupie podstawą wychowania

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 10 lutego 2012, 9:07
Aktualizacja: 18:02
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Pierwsze zajęcia w ramach Akademii Umiejętności Wychowania odbyły się wczoraj w domu parafialnym parafii p.w. Św. Erazma i Pankracego. Otwarte dla każdego spotkania zorganizowane przez Karkonoskie Stowarzyszenie Edukacyjne u Erazma i Pankracego potrwają cztery miesiące.

Podczas zajęć poruszano temat własnego charakteru, a także nabytych cech. Trzeba podkreślić, że wszyscy są wychowawcami jednocześnie wzajemnie się wychowując. Jednak nie tylko rodzice, czy nauczyciele mogą wziąć udział w cyklu spotkań, ale każdy zainteresowany poznaniem tradycyjnych sposobów wychowawczych.
Podczas ośmiu, trzyipółgodzinnych spotkań, które będą się odbywać w drugi i czwarty czwartek miesiąca można wziąć udział zarówno w wykładach, jak i w warsztatach prowadzonych przez małżeństwo psychologów Małgorzatę i Henryka Jarosiewiczów. To oni stworzyli ideę Akademii Umiejętności Wychowania i jeżdżą z nią po całej Polsce.

- To już 15 edycja Akademii Wychowania, którą prowadzimy nie tylko we Wrocławiu, ale również z Legnicy, Bolesławcu itp. Zauważamy potrzebę odnowienia klasycznej myśli o wychowaniu. Rodzice mają nieraz trafne intuicje, ale jednocześnie zalew różnych myśli modnych okresowo na temat wychowania, przez które wątpi się w słuszność drogi klasycznego postępowania.

- Wraz z żoną mamy piątkę dzieci i oboje sądzimy, że najwięcej dobrych treści jest w klasycznych sposobach wychowawczych, czyli w szkole tzw. lwowsko-warszawskiej. Pierwszy wykład był na temat samego pojęcia wychowania prof. Kazimierza Twardowskiego. Oczywiście sposoby te musimy dopasować do współczesnych czasów. Wychowanie jest dojrzewaniem woli, a najważniejsze w nim to uczestnictwo jednostki w grupie – powiedział Henryk Jaroszewicz, prowadzący zajęcia.

Organizatorem akademii jest Karkonoskie Stowarzyszenie Edukacyjne u Erazma i Pankracego, którego celem jest promowanie szeroko rozumianej edukacji katolickiej. – Chcemy wspierać wychowawców, nauczycieli i rodziców w promowaniu wartości chrześcijańskich w codziennym życiu. Odbyły się już: konferencja naukowa „Misja szkoły w integralnym wychowaniu dziecka” i konferencja z okazji stulecia harcerstwa w Polsce. Organizowaliśmy również ognisko patriotyzmu 11 listopada. We wrześniu ruszymy z gimnazjum katolickim. Mamy nadzieję, że uda nam się także otworzyć szkołę podstawową – powiedziała Małgorzata Bak z Karkonoskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego u Erazma i Pankracego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (35) Dodaj komentarz

~ 10-02-2012 14:31
Jarosiewicz? Ten pseudonaukowiec z UWr ze swoją liczną rodzinką, którą chwali się przy każdej możliwej okazji? Widać wciskanie ciemnoty prostemu ludowi w postaci wątpliwej jakości teoryjek parapsychologicznych to kolejny sposób na ściągnięcie dodatkowej kaski, jaki ten pan sobie wymyślił...
~ 10-02-2012 15:16
a kto sie dziecmi opiekuje gdy z prelekcja jezdza po Polsce, i skad na te podroze biora pieniadze, gdzie pracuja z czego sie utrzymuja-
~ 10-02-2012 15:58
Tyle tych wartosci chrzescijanskich w tym kraju, a alkoholizm na pierwszym miejscu, kradzieze, czego popadnie, rozboje i narkotyki. Strach pojsc przez miasto po 22:00, strach wybrac sie na impreze, bo zaraz mordobicie. Kazde polskie wesele (poprzedzone zreszta subem koscielnym) to impreza ostro zakrapiana, zeby nie powiedziec pijacka, bo liczy sie przy zakupach litra na goscia.Chore prawodastwo, ktore syna znecajacego sie nad chora matka skazuje na zawiasy. I wy tu bedziecie gdakac o chrzescijanskim wychowaniu???? W Skandynawii prawie nikt nie wierzy, a nie musisz sie bac ani zlodzieja ani pijaka.W Pl 99% populacji to katolicy. Wnioski wyciagnijcie sami, jesli potraficie.
~do 14:31 10-02-2012 16:48
no cóż, napłodziło się potomstwa to teraz trzeba zarobic na jego utrzymanie... opowieściami o jego wychowywaniu :D
~ 10-02-2012 17:20
Boże... przecież on się nazywa Jarosiewicz....a nie Jaroszewicz....weźcie Wy się do pracy jelonkowe lenie... porażka a nie dziennikarstwo
~ 10-02-2012 19:30
Chrzescijanskie prawdy nie maja w Polsce pokrycia w dzialaniu. Koscioly w niedziele pelne, a ulice tez pelne: narkomanow, zlodziei, kapturow, klotliwych moherowych bab. Wiec o co tu chodzi? JAKIE prawdy wychowawcze sprzedajecie i kumu? wezcie przyklad z Finlandii: tam nie ma kosciola, jesli jest to bez znaczenia. a nikt nie morduje, nie kradnie i nie wyrzuca biednych zwierzat na ulice. AMEN, chrzescijanie....
~psycholożka 10-02-2012 20:50
Dr Jarosiewicz to jeden z największych obiboków w IPs UWr. Miałam zajęcia z tym panem na studiach, to większość zajęć w ogóle się nie odbyła. Pomijam już żenującą merytorycznie wartość owych zajęć. Na zaliczenie były prace pisemne, których nawet nie czytał tylko postawił wszystkim piątki z góry na dół. Teraz przynajmniej wiem, co robi w wolnym czasie :((
~ 11-02-2012 10:56
Jak to CO ROBI? propaguje mysl przewodnia chrzescijanska. Tylko czemu tych mysli nie widac na ulicach i w szkolach? Latwy chlebek- takie prelekcyjki. Promowanie szeroko pojetej edukacji katolockiej! Kon by sie usmial! Ludzie! w kraju, w ktorym alkoholizm zbiera zniwo, poziom szkolnictwa leci na pysk, 12-letni nacpani göwniarze dzialaja "na wyrwe" ktos mi tu bzdeczy o edukacji katolickiej! ha ha ha ha !!!!!!
~Małgochna 11-02-2012 11:48
Niestety, wypowiedzi świadczą tylko i wyłącznie o poziomie wychowania i ogromnej potrzebie refleksji o wychowaniu! Może czas pomyśleć o swoim życiu i wziąć za nie odpowiedzialność, a nie tylko narzekać?
~ 11-02-2012 13:37
Potrzeba refleksji istnieje zawsze. Tym bardziej w kraju, w ktorym koscioly sa pelne, przestrzega sie niejedzenia miesa w wigilie, a tak na codzien robia, co chca. Gdzie to polskie chrzescijanstwo? gdzie katolicyzm? I wreszcie- propaguje sie katolicka edukacje. I coz z niej wynika??? CÖZ??????to jest wielka hipokryzja i nieszczerosc, obluda. Kto tego nie widzi-sam sobie winny. Kazde dziecko przystepuje do komunii, ba! nawet dostaje prezent w postaci laptopu i wielkie przyjecie na 100 osob.A co potem? jesli to nie obluda i hipokryzja, to jak to zjawisko nazwac?I ktos tu bedzie prelekcje organizowal o katolickiej edukacji dzieci. KON SIE SMIEJE.
~merci 11-02-2012 15:49
Drodzy krytycy cudzej działalności. Najłatwiej wszystko krytykować a samemu nawet palcem nie ruszyć aby coś w tym naszym zakłamanym świecie zmienić. Sami sobie odpowiedzcie co robicie aby poprawić tą nędzną sytuację. Ta akademia jest przynajmniej próbą aby coś zmienić, myślę że ludzie w Karkonoskim Stowarzyszeniu Edukacyjnym widzą te same problemy co Wy, ale w odróżnieniu od Was starają się to zmienić. A tak włączając się w dyskusję nad przyczynami takiego poziomu naszego społeczeństwa to jest to moim zdaniem wynik ponad 20 lat przejmowania ideologii zachodu, tzw. wolności, pędu stadnego za tym co modne, oddalaniu się od naszych narodowych tradycji. Teraz nikt nie wychowuje dzieci, wychowują się na mediach - telewizja, internet, a rodzice są szczęśliwi że nic nie muszą robić.
~PiotrG 11-02-2012 16:12
Do merci vel Małgochna: A ty jakie masz kompetencje, żeby krytykować forumowiczów? Znasz się na psychologii, miałeś zajęcia z panem Jarosiewiczem, uczestniczyłeś w "akademii"? Najłatwiej to jest krytykować innych, samemu mając blade pojęcie o temacie dyskusji. Zainteresuj się sprawą, przeczytaj parę książek z psychologii, pokaż, że nie jesteś ignorantem. Póki co, lepiej milczeć i udawać, że się nie jest głupcem, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
~merci 11-02-2012 16:59
Do PiotrG: proszę Pana nigdy nie przeszliśmy na "Ty", a w takim przypadku piszemy do siebie per "Pan/Pani". Jeżeli chodzi o kompetencje to Pana tak samo są wiarygodne jak i moje. Jak widać z Pana wypowiedzi wolność słowa dla Pana jest tylko wtedy gdy jest zgodna z Pana wizją - forumowicze mogą krytykować wszystkich a ich nie wolno? A jeśli chodzi o znajomość internetu. To że Pani Małgochna jest klientką Vectry nie oznacza, że jest mną - u tu świetnie pasuje Pana ostatnie zdanie.
~ 11-02-2012 17:56
"Najlatwiej jest krytykowac, a samemu palcem nie ruszyc". Ha! a skad pani wie, ze tymi palcami nie ruszam? krytykujesz Pani nasza krytyke, piszac, ze krytyka jest be? maslo maslane, nie? pracuje od wielu, wielu lat z trudna mlodzieza, wiec ruszam wlasnie tym i palcami w temacie jak najbardziej najwalasciwiej. I powiem cos w sekrecie: najtrudniejsza jest mlodziez ta, ktorej przez lata wpajali prawdy katolickie. A wielu z nich- w ramach buntu i domniemanego wyzwolenia- wyruszyla w swiat- w ten wolny, pelny kapturow i fajek nabitych haszyszem....
~ 11-02-2012 18:15
Jeśli Pani tak pomaga tej trudnej młodzieży jak trafnie wyciąga wnioski to już im współczuję. Według Pani lepiej by było przekonywać dzieci do wartości przeciwnych tym zawartym w Dekalogu, pewnie w tedy w ramach buntu stali by się idealni ? A po za tym to w jakim kraju Pani żyje bo w naszym większość jest kształtowana przez naukę katolicką, tak jak większość w dzieciństwie oglądała Kubusia Puchatka - Pani wychowankowie pewnie też - może to ta bajka ich tak źle ukształtowała??? Jak ktoś ma uczulenie na katolicyzm to na niego wszystko zwala - a ja piszę wszystkim Państwu, że dzieci trzeba wychowywać a nie tylko hodować (karmić i ubierać). Czyżby to tak bardzo Pani przeszkadzało?
~PiotrG 11-02-2012 19:37
Droga "merci", na forum internetowym z zasady zwracamy się do siebie na "Ty" (to taki element netykiety, jakbyś nie wiedziała). Więc zamiast pouczać innych w kwestii kultury, sama się doucz. Poza tym nie ja krytykuję - robią to osoby, sprawiające wrażenie dużo bardziej znających się na rzeczy niż ty (psycholog, była studentka itp.). Nie mam powodu zakładać, że kłamią (tym bardziej, że podają konkretne fakty), natomiast mam powód zakładać, że ty piszesz tutaj właściwie tylko po to, żeby sobie pokłapać dziobem, nie mając pojęcia ani o psychologii, ani o doświadczeniach forumowiczów z bohaterem artykułu. Chyba, że go bronisz, bo jesteś jego znajomą, ale wtedy wypadałoby się przedstawić i podać uczciwie swój powód napaści na forumowiczów.
~merci 12-02-2012 12:35
Panie "PiotrzeG" bardzo dobrze znam tzw. netetykietę bo internetu używam dłużej niż jest on dostępny w Jeleniej Górze. Chodziło mi tylko o osiągnięcie wzajemnego szacunku w dyskusji. Jak widać pomogło, bo obecna Pana wypowiedź jest bardziej kulturalna od poprzedniej. Tak trzymać. Ja nie zarzucam nikomu kłamstwa i każdy może mieć własną opinię o panu wykładowcy ale dyskusja została wypatrzona przez jakąś dziwną nienawiść w wypowiedziach, a ja uważam, że bardziej słuszna dyskusja byłaby na temat czy potrzeba nam zwrócić uwagę na wychowanie młodych ludzi czy nie. Nie ważne jakie środowisko będzie wychowywało byle robiło to dobrze.
~PiotrG 12-02-2012 13:46
Droga "merci", jak szukasz nienawiści i braku kultury w komentarzach, to przeczytaj uważnie swoje posty. Tam znajdziesz wszystko to, co zarzucasz innym. To tak w kwestii netykiety, której jednak, jak widać, nie znasz. I trzeba umieć odróżnić wychowanie od zbijania kasy przez jakiegoś cwaniaka poprzez rozpowszechnianie teoryjek, nie mających z nauką wiele wspólnego. No ale do tego trzeba znać się przynajmniej trochę na psychologii, a nie pisać co ślina na język przyniesie, prawda "merci"?
~Małgochna 12-02-2012 20:25
Mnie na studiach uczono, że atakuje się problem, a nie człowieka i o tym jest moja wypowiedź. Szukanie dróg rozwoju i dyskutowanie o wychowaniu uważam za słuszne i potrzebne, bo również dostrzegam wiele zła w otaczającym mnie świecie. Dlatego popieram takie inicjatywy, zamiast tylko narzekać.
~PiotrG 12-02-2012 21:04
Co, znowu zmieniłeś nicka, trollu? Przypuszczam, że jesteś jakimś znajomym tego pseudonaukowca (albo nim samym) i próbujesz go bronić wszelkimi dostępnymi sposobami, ale sposób, w jaki to robisz, tylko jeszcze bardziej pogrąża jego i ciebie.
~uczestniczka 12-02-2012 22:37
Uczestniczyłam w zajęciach zorganizowanych w ramach Akademii Umiejętności Wychowania. Jestem nauczycielką z dwudziestoletnim stażem pracy, a także matką troszczącą się o właściwe wychowanie własnych dzieci, i tych, które powierzono mojej opiece.Tym bardziej doceniam podjętą tematykę klasycznej koncepcji wychowania.Wykład i warsztaty przeprowadzone w sposób interesujący i merytorycznie poprawny. Wbrew negatywnym opiniom wyrażonym przez osoby, które nie uczestniczyły w warsztatach, wyrażam wdzięczność organizatorom tego przedsięwzięcia.
~PiotrG 13-02-2012 0:54
Hehe, dobre! :) Pod iloma nickami jeszcze napiszesz tutaj, trollu? Ja też mógłbym napisać z telefonu pod innym pseudonimem. Tylko po co? O ile wcześniej miałem wątpliwości, teraz mam pewność, że rozmawiam z jedną i tą samą osobą, nie potrafiącą uczciwie dyskutować, a na dodatek trollującą nieudolnie. Baw się dobrze, żaden rozsądny rodzic nie nabierze się na tę kryptoreklamę pseudopsychologii chrześcijańskiej, która dużo ma wspólnego z ideologią, a nic z nauką. Tzw. klasyczna (lwowsko-warszawska) szkoła wychowania już dawno wypadła z podręczników do psychologii jako nienaukowa, szkoda, że nie wie o tym "nauczycielka z dwudziestoletnim stażem"... :-))
~uczestniczka 13-02-2012 14:43
Zaiste,wiem otym.Przecież w swojej pracy spotykam uczniów na których i rodzice, i nauczyciele ,,praktykowali" nowinki z zakresu psychologii i pedagogiki.Skutki widoczne gołym okiem.Czytaj-opłakane.
~PiotrG 13-02-2012 15:45
A możesz konkretnie napisać, jakie to są te "nowinki" z zakresu psychologii i pedagogiki?
~uczestniczka 13-02-2012 16:45
Mam na myśli współczesne koncepcje wychowawcze, które zupełnie zignorowały personalistyczną koncepcję wychowania (patrz: dostrzeżenie szczególnej godności osoby). wychowanie do odpowiedzialności oraz marginalnie potraktowały odwieczne zasady.którymi powinien kierować się każdy człowiek: Prawda, Sprawiedliwość, Uczciwość.Nie wspomnę już o wychowaniu do cnót.Może zbyt serio traktuję swoją pracę, ale bardzo zależy mi na tym,aby moi wychowankowie w przyszłości byli ludźmi wartościowymi.
~PiotrG 13-02-2012 17:09
Konkretnie proszę: jakie to są "współczesne koncepcje wychowawcze"? Jako "nauczycielka z dwudziestoletnim stażem" powinnaś znać przynajmniej kilka z nich. "Szczególna godność człowieka", "Prawda, Sprawiedliwość, Uczciwość", "odwieczne zasady", "wychowanie do cnót", "wartościowi ludzie" itp. to ideologia, a nie nauka, na dodatek zwyczajne pustosłowie. Tak to sobie możesz bajdurzyć o wychowaniu na prelekcjach podczas kółka różańcowego.
~ 13-02-2012 19:07
Wprawdzie nie jestem tożsama z uczestniczką, odpowiem za siebie: nie podoba mi się metoda nakazów i zakazów Herbarta oraz bezwzględne posłuszeństwo; kształcenie wyzwalające W. Puśleckiego uważam za traktujące ucznia jako osoby niepełnowartościowej, żeby nie powiedzieć upośledzonej. Wychowanie ma przygotowywać do życia, w którym niestety lęków i stresów jest mnóstwo. Powinno ono zatem przygotowywać do radzenia sobie z nimi, a nie je eliminować. Jednocześni jednak przyjmuję jego podejście podmiotowe do ucznia, choć jest to bardzo trudne we współczesnej szkole. Poglądy Neilego, jakoby dziecko było doskonalsze od dorosłych i tylko wychowanie je wypacza uważam za bzdurne. Podobnie jak jego wyrugowanie dyscypliny czy przymusu nauki. Mogę dalej, tylko to nie miejsce i czas. Takim jest np. AUW.
~Małgochna 13-02-2012 19:25
Przepraszam, nie podpisałam się, myślałam, że jest to automatyczne.
~PiotrG 13-02-2012 21:38
A myślałem, że znowu znudził ci się poprzedni nick :-) Ale do rzeczy: pytałem "uczestniczkę", a nie ciebie. Tobie, niestety, wszystko się poplątało - na pytanie o współczesne koncepcje wychowawcze wymieniłaś głównie pedagogów... XIX-wiecznych. Tylko pogratulować aktualności wiedzy psychologicznej. Masz szczęście, że kobiet nie pyta się o wiek :-)) Aha, byłbym zapomniał: Neill była kobietą :-)))
~Małgochna 14-02-2012 9:15
Fakt, moja magisterka ma już swoje lata... Trudno mówić o współczesności w takiej dziedzinie. Te teorie są jeszcze żywe. Woroniecki, Wojtyła, Dobson są dla mnie wyznacznikami - odpowiedzialność, granice, konsekwencje, towarzyszenie i uczestnictwo. I świadomość, jak wiele jednak zależy od świadectwa życia, słów, gestów.
~AnnaP 14-02-2012 13:58
Uczestniczyłam również w spotkaniu i niestety mogą potwierdzić, że większość tego, co napisano na temat Akademii jest prawdą. Pan J. opowiadał niemal wyłącznie o swoich doświadczeniach wychowawczych natomiast badań psychologicznych nie przedstawił praktycznie żadnych. Od czasu do czasu "podpierał" swoje doświadczenia pedagogiczne poglądami różnych filozofów, którzy badań psychologicznych nie prowadzili żadnych. Interesują się trochę psychologią, więc potrafię odróżnić ziarno od plew. Żałosne, że takich mają psychologów na Uniwersytecie Wrocławskim. Ta pani, która tak broni pana J, widać na spotkaniu w ogóle nie była, skoro nic konkretnego nie napisała na temat, a to co napisała, jest nieprawdą. Na psychologii też się zupełnie nie zna, skoro K.Wojtyła jest dla niej psychologiem. Pozdrawiam
~AnnaP 14-02-2012 14:08
Tej pani mogę jeszcze polecić niedawno wydaną książkę Tomasza Witkowskiego pt. "Zakazana Psychologia". Może jak przeczyta to zrozumie, ilu w psychologii krąży szarlatanów i będzie na przyszłość bardziej ostrożna w zaufaniu, jakie obdarza ludzi próbujacych w różny sposób "podpinać " się pod naukową psychologię
~PiotrG 14-02-2012 15:08
Ta "pani" to zwykły, nudzący się troll, nie mający bladego pojęcia o psychologii (w najlepszym przypadku), albo ktoś z otoczenia organizatora akademii lub nawet on sam (w najgorszym wypadku). Komuś bardzo zależy, żeby PR całego "przedsięwzięcia" był dobry na forach internetowych.
~Małgochna 15-02-2012 17:39
AUW nie pretenduje do miana szkoły psychologii. Nie ma być też, jak czytam na stronie, studium współczesnej myśli pedagogicznej. Ma pomóc rodzicom/nauczycielom w refleksji o wychowaniu. Nie rozumiem, dlaczego krytykujecie takie zajęcia tylko ze względu na prowadzącego, który występuje tu jako człowiek, ojciec, a nie wykładowca. PiotrzeG, potrafisz tylko obrażać. Kto myśli inaczej, jest głupi. Takie 'tylko gadanie' nie zmienia świata, ale jest najłatwiejszą formą negacji czegoś, czego nie chce się poznać i zrozumieć. Za podpowiedź lektury dziękuję, zajrzę na pewno. Żegnam.
~PiotrG 16-02-2012 14:17
Droga Małgochno, jakaś ty naiwna. Jeśli ktoś występuje jako autorytet psychologiczny, to zrozumiałe, że powinien przekazywać wiedzę zgodną z wiedzą naukową. Jeśli, jak piszesz, AUW ma małe aspiracje i z tego powodu szerzy bzdury, to zasługuje na jak najbardziej uzasadnioną krytykę. Ale żeby to wiedzieć, trzeba mieć jakieś minimum wiedzy z psychologii i nauki, której tobie brakuje. Więc nie obrażaj się, gdy ktoś nazywa rzeczy po imieniu. Wiesz ilu ludzi zostało skrzywdzonych przez psychologów-szarlatanów albo w efekcie bzdurnych teorii krążących w psychologii? Zainteresuj się tematem, może wtedy nie będzie ci tak łatwo bronić kogoś, kto wyrządza więcej szkody niż pożytku. Ty, przez swoją nieświadomość, dokładasz swoją postawą kolejną cegiełkę do tego zła.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group