• Czwartek, 19 września 2019
  • Godz. 6:02
  • Imieniny: Konstancji, Januarego, Teodora
  • Czytających: 1805
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Twarde prawo a ruina na Zaułku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 7 grudnia 2010, 8:07
Aktualizacja: Środa, 8 grudnia 2010, 8:12
Autor: Angela
Fot. Angela
Przez kilka tygodni mieszkańcy budynku przy ul. Zaułek 6 w Jeleniej Górze prosili pracowników ZGL Południe o zamknięcie okien w opuszczonym mieszkaniu. Ostrzegali, że w skutek mrozu i otwartych okien popękają rury. Nikt ich jednak nie słuchał, a urzędnicy zasłaniali się przepisami. W minioną sobotę z popękanych rur woda zalała sąsiednie, remontowane pomieszczenia.

Mieszkanie, w którym do minionej soboty były pootwierane okna, w 2008 roku zostało wykupione przez prywatną osobę. Kobieta niedługo po jego wykupie zmarła, a lokum zostawiła synowi, który zmarł w czerwcu br. Od tego czasu ktoś ze spadkobierców mieszkania pootwierał wszystkie okna, i jak mówią sąsiedzi, najprawdopodobniej wyjechał z kraju do Anglii.

Kiedy temperatura na zewnątrz spadła poniżej zera mieszkańcy kilkanaście razy zgłaszali sprawę do Zakładu Gospodarki Lokalowej Południe, do którego należy budynek. Za każdym razem w odpowiedzi słyszeli jednak to samo: że zgodnie z prawem, do prywatnego mieszkania pracownicy ZGL- u mogą wejść tylko w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia lokatora, lub też w sytuacji nadzwyczajnej.

– Informowaliśmy, że przez otwarte okna sąsiednie lokale są wyziębiane, że lada dzień popękają rury i pozalewają nam mieszkania. ZGL zasłaniał się jednak prawem i pozostawił nas na pastwę losu – mówią mieszkańcy budynku przy ul. Zaułek 6. – W zalanym pokoju położyliśmy nowy beton, siatki, podbudowę, tynki. Wszystko na nic. Teraz to wszystko znalazło się pod wodą. Kto nam za to zapłaci, zwróci pieniądze? – załamują ręce pani Helena Parzyjagła i Daniel Marciński.

My również w miniony piątek w tej sprawie dzwoniliśmy do dyrekcji ZGL Południe. Usłyszeliśmy jednak, że pracownicy ZGL – u chcieli wejść do mieszkania ze strażą miejską.
– Strażnicy żądali od nas nakazu sądowego, a kiedy okazało się, że go nie mamy, odmówiono nam asysty. Do policji o pomoc się nie zgłaszaliśmy, bo wiemy, że bez sądowego nakazu jej nie otrzymamy. Sami natomiast nie możemy wejść do cudzego mieszkania. Mieliśmy już podobną sytuację, kiedy po wejściu do prywatnego mieszkania posądzono naszych pracowników o kradzież – powiedziała w miniony piątek Krystyna Jankowiak Witek, dyrektor ZGL południe w Jeleniej Górze.

– Nauczeni przykrym doświadczeniem nie będziemy robić niczego wbrew prawu. To nie jest taka prosta sprawa. Wejście do prywatnego mieszkania wiąże się z demontażem zamka lub nawet kilku zamków. W tej sprawie będę rozmawiała z radcą prawnym urzędu miasta i ponownie ze strażą miejską – dodała szefowa ZGL.
Komendant SM Jerzy Górniak powiedział dokładnie to samo, co dyrekcja lokalówki. – Będziemy się zastanawiać, co z tym zrobić – dodał szef SM.

Teraz nie ma się już jednak na czym zastanawiać. W minioną sobotę mróz rozsadził rury i woda zalała sąsiednie pomieszczenia. Po tym zdarzeniu ktoś pozatykał okna, jak mówią lokatorzy, przy pomocy sznurka. Teraz rodzi się pytanie: kto zapłaci za szkody, jakie wyrządziła woda i czy zgłaszana przez mieszkańców sprawa nie była nadzwyczajną sytuacją?

Pootwierane okna w jednym z mieszkań to nie jedyny problem lokatorów budynku przy ul. Zaułek 6. Panie Teresa Kłyś i Bożena Paśkiewicz mieszkają w tym budynku od 60 lat. Jak mówią, od 50 lat nie było remontu dachu, który przecieka zalewając mieszkania, zarówno im, jak i ponad 90-letniej lokatorce. Dach pod naporem śniegu ugina się i grozi zawaleniem. Trzy lata temu jedna z desek z dachu spadła i uderzyła w głowę żonę pana Daniela Noskowicza, która rozwieszała pranie.

Od kilku lat mieszkańcy proszą też ZGL o wymianę nieszczelnych drzwi zewnętrznych, skorodowanych i popękanych rynien, z których woda cieknie po budynku. Apelowali też o ocieplenie budynku i położenie nowej elewacji, a także zajęcie się palącą się instalacją elektryczną. Dyrekcja ZGL-u poinformowała nas jednak, że żadna z tych spraw nie będzie załatwiona w okresie zimy. Nad tym, czy cokolwiek będzie na tym obiekcie robione, ZGL zamierza zastanowić się kiedy stopnieje śnieg i wzrośnie temperatura.
- Na czas zimy wszystkie tego typu inwestycje są wstrzymane. Ponadto w budynku jest wspólnota mieszkaniowa, dlatego do wykonania jakiegokolwiek remontu potrzebna jest zgoda właściciela wykupionego mieszkania – mówi Krystyna Jankowiak - Witek.

Jak długo mieszkańcy będą musieli czekać na decyzję i porozumienie ZGL – u z właścicielem jedynego z dziewięciu wykupionych mieszkań.
- Widocznie musi dojść do kolejnej tragedii, by ktoś zareagował. Najprawdopodobniej skończy się tak, jak w przypadku naszej prośby o zamknięcie okien wykupionego mieszkania – mówią lokatorzy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~ 7-12-2010 8:30
bezwładność ZGL-owej machiny jest porażająca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Aldi 7-12-2010 8:35
Pytacie -jak długo?Oj długo,długo,bo jeśli nie robiło się przez 60lat to trudno aby robić cokolwiek teraz.Po odwilży zapewne,ludzie na bruk a chata pod buldożera.A w ZGL -bez zmian-ciepła posadka i aby do emerytury.
~lokator 7-12-2010 8:59
No tak ZGL południe zajmuje się mieszkaniami pijaków wstawia okna plastikowe, pożądne drzwi po to żeby mieli co wyłamywać, a pożądni ludzie nie mają szans na remonty, pijakowi nie powiedzą o przepisach bo może zdemolować biuro. Proponuję się napić iść narobić wrzasku i jazgotu tak jak to robi sąsiadka i dla świętego spokoju wszystko jej zrobią. Tyle tylko, że ona rzadko trzeźwieje. Pomoc dała węgiel to sprzedali a teraz co znajdą to palą nieraz smród totalny, ale są dzieci to trzeba dać zasiłek żeby rodzice mieli co przepić.
~loniCER 7-12-2010 9:13
zgl wiadomo co sobą reprezentuje! Teraz to juz za nic sie nie wezma jak wspólnoty odchodza to trzesa tyłkami żeby ze stołków nie pospadac. A bajzel jaki był taki bedzie!
~HiMen 7-12-2010 9:29
Od przyszłego roku biorę się za te mendy ZGLowskie i nie tylko za nich, a jak ten nasz nowy prezydencik mi nie pomoże, to też będzie miał przechlapane. Zrujnowałem swoje zdrowie przez warunki w jakich mieszkam i odzyskam je, za wszelką cenę. Koniec cackania się z szumowinami. Prezydencie J.G.! Lepiej bądz uczciwy wobec ludzi, bo marnie skończysz, ZADBAM O TO OSOBIŚCIE!!!!
~nos 7-12-2010 10:08
jak czytam te wypowiedzi, to tak sobie mysle ze za dewastacje budynkow odpowiadaja lokatorzy, to nie dyrektorzy zgl-ow chodza po klatkach schodowych i wylamuja porecze , bazgrola po scianach wybijaja okna, smieca i obsrywaja co sie da i gdzie sie da. Owszem zgodze sie ze powazniejsze remonty sa zaniechane przez tyle lat a skutki widac golym okiem- dachy rynny elewacje, i tu jest problem bo wlasciciel mieszkania nie ma pieniedzy i najczesciej mowi nie, gdy trzeba cos wyremontowac, a tak zwani sasiedzi z jednego domu robia sobie na zlosc, nie wyrazajac zgody na konserwacje czy tez remont, bo pieniadze ktore wplaca na fundusz remontowy uwaza za swoja wlasnosc, i nikomu ich nie da, bo bron boze polepszyloby sie sasiadowi. Prostacy ktorzy nigdy niczego nie mieli na wlasnosc i przez lata komuny na kolanach przezyli, teraz poczuli sie wazni , ze ich " tak " albo " nie " ma teraz wartosc, ze
~re 7-12-2010 10:26
wina nieleży tylko po stronie ZGL ale wina jest Państwa bo tworzy chore prawo
~ 7-12-2010 10:42
Wygląda na to, że jest to duża wspólnota mieszkaniowa administrowana przez ZGL,pytam więc gdzie zarząd wspólnoty, właściciele żądają podjęcia uchwały a nie chodzą i proszą, ponoszą koszty administrowania. Administrator to nie jest " dyrektor " ZGL, tylko zleceniobiorca wykonujący usługi na rzecz wspólnoty- to wspólnota jest pracodawcą. I tutaj apeluję do prezydenta o zorganizowanie szkoleń dla zarządów i chętnych właścicieli gdyż na dzień dzisiejszy większość firm zarządzających traktuje właścicieli jak dojne krowy.Brak dostępu do konta, rozliczeń i co najgorsze totalne olewanie właścicieli przez administratorów .
Ryba 7-12-2010 15:08
Skoro dwoje poprzednich wlascicieli mieszkania nie zyje znaczy ze obecny wlasciciel uciekl w obawie przed klątwą ;)
~ZABOBRZANIN 7-12-2010 20:24
Jak byście się wcześniej obudzili i poszli do któregoś z kandydatów na prezydenta to było by załatwione od reki, a teraz czekaj tatkalatka ... !
~silesius 7-12-2010 21:15
Ot, typowe postawy roszczeniowe. Nic od siebie tylko żądać a z ZGL-ów robicie chłopców do bicia. A może zrobimy coś od siebie, np. na początek razem ze wszystkimi sąsiadami posprzątamy klatkę schodową.
~kto_s 7-12-2010 23:14
No prosze znowu bedzie sie mogl wykazac nasz nowy Prezydent. W koncu obiecywal ze zrobi porzadek z ZGL`em. Czekam z ustesknieniem na dalszy rozwoj akcji.
~HiMen 7-12-2010 23:24
Stuknij się w łeb! Czy ja mam naprawiać nieszczelny przewód kominowy sąsiada, który emituje czad do mojego mieszkania? Na dodatek ja mam mieszkanie komunalne, a on prywatne. ZGL odsyła mnie do wspólnoty, wspólnota do ZGL-u, a straż pożarna też guw..o może. Jak się wku... to zaleję betonem wszystkie przewody kominowe w moim pionie i skończy się babci sra..e. I tak dziś już jestem w kur...y bo frajerowi dziś powiedziałem co go czeka jak się nie zajmie swoim kominem a on ma to w nosie.
~ 8-12-2010 3:11
~`Do sielesius ` Co ma sprzątanie klatki do zamarzających rur? A jeżeli chodzi o sprzątanie to betonie urzędniczy powinneś wiedzieć że w czynszu jest sprzątanie klatek tylko tego nie robicie bo zamiast tego pobieracie swoje pensyjki a nie robicie ani remontów ani sprzątania . Jesteście jak HUBA ,przyczepić się i wyssać ostatnie soki z najemcy. A w czynie społecznym to może zacznijcie sprzątać lokalowy i zgl-e. Bo i tak pasożyty nic tam nie robicie !
~HiMen 8-12-2010 8:29
Śpicie tam, czy co?
~ 8-12-2010 13:19
Najemca nie jest stroną w sporze ze wspólnotą, nie rozumiem dlaczego ZGL-e stosują spychologię i do zarządców kierują najemców. Może jeden z drugim ruszą tyłki i sami zaczną rozwiązywać problemy swoich lokatorów,

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group