Czwartek, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 6347
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: „Szlachetne paczki” zostały rozdane

Poniedziałek, 15 grudnia 2014, 7:45
Aktualizacja: Wtorek, 16 grudnia 2014, 9:21
Autor: Angela
Jelenia Góra: „Szlachetne paczki” zostały rozdane
Fot. Angela
Już po raz piąty w Jeleniej Górze przygotowano świąteczne prezenty dla potrzebujących w ramach akcji „Szlachetna Paczka”. Tym razem podarki trafiły do 44. rodzin, dla których darczyńców szukało 17. wolontariuszy. Jakie marzenia spełniono w tym roku? – Bardzo różne: zimowe ubrania dla dzieci, kubek, wędka, krem do rąk, leki, ale też sprzęt AGD i RTV, w tym komputery, a także środki czyszczące, żywność czy słodycze – wymienia Katarzyna Bogusławska, tegoroczna liderka Szlachetnej Paczki w Jeleniej Górze.

Wczoraj (14.12) zakończono rozwożenie paczek do rodzin wybranych w tym roku spośród ponad 50. zgłoszonych z całego regionu, w tym z Jeleniej Góry, Karpacza, Kowar, Szklarskiej Poręby czy okolicznych wiosek. – O wyborze osób obdarowanych, wśród których znalazły się zarówno całe rodziny, jak i osoby starsze i samotne, decydowała przede wszystkim sytuacja materialna i to, czy taka paczka daje nadzieję, że obdarowani „staną na własne nogi” i zaczną zmieniać swoje życie – mówi Paweł Gluza, wolontariusz „szlachetnej paczki”, który był pierwszym liderem tej akcji w Jeleniej Górze. - Są osoby, które w minionych latach były obdarowywane, a w tym roku są wolontariuszami i robią paczki dla innych potrzebujących – dodaje Paweł.

W sobotę (13.12) w Karkonoskim Sejmiku Osób Niepełnosprawnych – gdzie od dwóch lat jest magazyn Szlachetnej Paczki – odbył się wielki finał tegorocznej akcji. Wolontariusze odbierali podarki od sponsorów, pakowali je i rozpoczęli ich rozwożenie. Ale ich działania zaczęły się o wiele wcześniej.

- Ten projekt trwa praktycznie cały rok, natomiast działanie, które ma finał tutaj zaczęło się we wrześniu br., kiedy rozpoczęliśmy poszukiwanie wolontariuszy – mówi Katarzyna Bogusławska, tegoroczna liderka Szlachetnej Paczki regionu jeleniogórskiego. – Następnie szukaliśmy ludzi, do których trafiła pomoc. Wolontariusze odwiedzili te osoby, wpisali ich potrzeby do bazy i zaczęło się poszukiwanie darczyńców. Nasze statystyki mówią, że jedną paczkę przygotowywało około 50 osób. Z roku na rok wzrasta też wartość tych paczek (niektóre z nich kosztowały nawet ponad cztery tysiące). Osoba zakwalifikowana do pomocy podaje zawsze trzy najważniejsze potrzeby i może dorzucić do tego list do św. Mikołaja, ale to czy zostanie on wzięty pod uwagę, zależy od możliwości darczyńców – dodaje wolontariuszka Szlachetnej Paczki.

Ale wśród wielkich potrzeb i marzeń, znalazły się również bardzo przyziemne, które ludziom żyjącym w dostatku by nie przyszły nawet do głowy. - Jedna pani chciała dostać krem do rąk, bo myje dużo naczyń i ma spierzchnięte dłonie. Inna marzyła o swoim kubku. Marzeniem życia pewnego pana była wędka. Kiedy miał gorszy dzień chodził do sklepu wędkarskiego i oglądał wędki. Nigdy sobie żadnej nie kupił, bo nie było go na to stać. Rodzice rodzin wielodzietnych prosili najczęściej o ubrania i buty zimowe dla dzieci, ale też o żywność, łóżko, biurko, kuchenkę do gotowania… - wymienia pani Katarzyna.

Potrzebujących co roku jest wielu. Cieszy, że z roku na rok osób objętych pomocą w ramach akcji „Szlachetna paczka” jest coraz więcej. – Kiedy pięć lat temu zaczynaliśmy działania w Jeleniej Górze, udało się pomóc 15. rodzinom, w tym roku pomagamy 46. – mówi Paweł Gluza. – Wszystko zależy jednak od liczby wolontariuszy (każdy może szukać darczyńców dla maksymalnie trzech rodzin), a ich znalezienie nie jest takie proste – dodaje Paweł Gluza. Tegoroczni wolontariusze przekonują, że by pomagać, trzeba tylko chcieć. Agnieszka Banasiak prowadzi z mężem własną firmę. Ma też dzieci. Mimo tego znalazła czas na działanie w akcji „Szlachetnej Paczki”. – Musiałam to jakoś zaplanować logistycznie - kiedy zrobić obiad i pozałatwiać sprawy firmy - ale jak się chce, to można to pogodzić. Czasami pracę nadrabiałam do 23.00, ale było warto. Nagrodą jest uśmiech ludzi. Satysfakcja, że komuś przyniesie się radość, że ktoś będzie miał wesołe święta – mówi pani Agnieszka.

Paweł Gluza dodaje, że chwile z przekazywania paczek potrzebującym zapadają w pamięci na całe życie.

Film Telewizji StrimeoTV

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group