• Piątek, 20 września 2019
  • Godz. 5:06
  • Imieniny: Eustachego, Euzebii, Filipiny
  • Czytających: 1634
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Syndyk Antemy: Ruszyły wypłaty

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 5 kwietnia 2015, 12:31
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 kwietnia 2015, 7:49
Autor: Angela
Fot. Angela
Po naszym artykule, w którym pisaliśmy o upadłości firmy Antema z Jeleniej Góry i obawach kilkuset pracowników o swoje wynagrodzenia, syndyk Alina Musiałowska wyjaśnia na jakim etapie jest postępowanie upadłościowe firmy oraz na co pracownicy mogą liczyć i kiedy. Syndyk wzywa również wszystkich pracowników, którzy nie otrzymali wynagrodzeń, a zmienili miejsce zamieszkania czy numery kont osobistych, do przesyłania aktualnych danych na adres: sekretariat@antema.pl . – Pomoże to szybciej załatwić formalności i wypłacić należne pieniądze – dodaje syndyk.

Jak pisaliśmy, spółka Antema z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudniała na terenie całej Polski około 2,5 tysięcy pracowników z orzeczeniami o niepełnosprawności. Przez ponad 20 lat funkcjonowania, zajmowali się oni przede wszystkim sprzątaniem i ochroną obiektów, w tym sądów, prokuratur, urzędów skarbowych, siedzib ZUS i innych podmiotów. Upadłość firmy została ogłoszona 20 stycznia br.

- Kiedy zaczęły się kłopoty w firmie, czyli od drugiej połowy minionego roku, firma zatrudniała 2,5 tys. osób – mówi syndyk Alina Musiałowska. – Od tego czasu zarząd widząc, że sobie nie poradzi, zaczął stosować stopniowe zwolnienia. Wypowiadał umowy o świadczenie usług i nie podpisywał nowych. Kiedy ja jako syndyk weszłam do firmy, było tu około tysiąc osób zatrudnionych na terenie całego kraju. I co mnie zaskoczyło, wszystko to było obsługiwane przez dwie osoby zatrudnione w dziale płac tej firmy. Dla tych dwóch osób rozliczających płace, praca w nadgodzinach nie była niczym niezwykłym. Oni byli nauczeni takiej pracy. I wszystko było robione na czas. I dalej na czas jest robione – zapewnia syndyk.

Jak wyjaśnia syndyk, obecnie wynagrodzenia będą wypłacane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zanim jednak pieniądze z funduszu trafią na konto syndyka, wszystko musi być dokładnie i szczegółowo rozliczone.

- Do Funduszu od stycznia br. trafiły cztery zestawy list osób zatrudnionych przed ogłoszeniem upadłości firmy i trzy zestawy list osób pracujących jeszcze po ogłoszeniu upadłości, a związanych ze skróconym okresem wypowiedzenia oraz z odprawami. Problem w tym, że Fundusz nie zajmuje się pojedynczymi osobami, ale analizuje całe listy. Więc jeśli nie zgadzają się jakieś dokumenty jednej osoby z listy, wstrzymane są pieniądze dla wszystkich. Niestety, wielu pracowników nie chce odbierać i podpisywać wypowiedzeń, bo cały czas dosyła nam zwolnienia lekarskie, które w żaden sposób nie chronią pracowników, a tylko burzą cały system rozliczeń. Część osób widząc trudną sytuację w firmie zaczęła „nagminnie chorować”, ale nie rozumie, że w przypadku upadłości, nie są chronieni ani zwolnieniami lekarskimi, ani innymi przepisami dotyczącymi np. ciąży czy okresu macierzyńskiego. W interesie byłych pracowników jest więc jak najszybsze podpisanie wypowiedzeń tych umów i o to apeluję – dodaje syndyk.

Alina Musiałowska podkreśla też, że do wielu byłych pracowników firmy Antema, trudno jest dotrzeć. Wielu zmieniło miejsce zamieszkania, numer telefonu, e-mail bez powiadomienia firmy.

- Od ponad 20 lat zajmuje się likwidacją firm, ale ta sprawa jest jedną z najtrudniejszych, bo pracownicy byli zatrudniani na terenie całej Polski. Nie mogę więc ich zebrać w jednym miejscu i przekazać im ważnych informacji oraz wytłumaczyć co to jest upadłość, jakie są jej konsekwencje i na co mogą liczyć. Publikujemy informacje na stronie. Staramy się tłumaczyć telefonicznie, ale dla wielu z tych osób jest to trudne do zrozumienia i nie ma się co dziwić. Zarzuca się nam, że nikt nie odbiera telefonu w siedzibie firmy oraz, że ja nie odbieram telefonu. To nie jest prawda. Ze względu na oszczędności, z wielu funkcjonujących w siedzibie telefonów, zostawiłam tylko jeden i jest on podany na stronie firmy Antema (75 7643115). Ja jako syndyk mam też inne obowiązki służbowe, często uczestniczę w procesach sądowych i nie zawsze mogę odebrać komórkę, ale staram się oddzwaniać. Apeluję więc do byłych pracowników firmy Antema by wzajemnie się „nie podburzali”, bo wszystko odbywa się zgodnie z prawem, ale do wypłaty wynagrodzeń potrzebny jest czas. Fundusz musi zweryfikować wszystkie dokumenty, nanieść poprawki. My musimy dotrzeć do wszystkich pracowników. Ile to może potrwać? Fundusz wstępnie oszacował, że około czterech miesięcy, chociaż będziemy się starali by to było jak najszybciej – mówi Alina Musiałowska.

Syndyk przekonuje , że sprawy nie można przyspieszyć, bo wszystko musi się odbyć zgodnie z procedurą.
- Cały czas nasyłane są do upadłej firmy kontrole, które wykazują, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami i w wymaganych terminach. Potwierdzeniem jest m.in. stanowisko dyrektora Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy Moniki Kwil-Skrzypińskiej, reprezentującej Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, która w odpowiedzi na pytanie jednego z pracowników pisze: „Do dnia dzisiejszego (27.03) pani syndyk złożyła do Wydziału Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych Dolnośląskiego Urzędu Pracy, 4 wykazy zbiorcze oraz 3 wykazy uzupełniające niezaspokojonych roszczeń pracowniczych. Termin na rozpatrzenie wykazu (wynikający z kodeksu postępowania administracyjnego) wynosi 30 dni licząc od dnia wszczęcia postępowania, czyli 23.04.2015 roku. Do tego terminu nie wlicza się czasu dla wykonania określonych czynności np. czasu oczekiwania na korekty wykazu lub doręczenia brakujących dokumentów w przedmiotowej sprawie dlatego trudno jest precyzyjnie określić termin zakończenia sprawy. (…) Po pozytywnej weryfikacji wykazu zostanie on przekazany bez zbędnej zwłoki. Środki pieniężne będą przekazywane na konto syndyka, który następnie ma obowiązek przekazać je byłym pracownikom w ciągu 7 dni od daty wpływu funduszy przeznaczonych na wypłaty”.

Obecnie Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zweryfikował już dwie listy najprostsze do sprawdzenia i wypłacił pieniądze około 200. osobom. Pozostałe listy są w trakcie sprawdzania.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~Anzelm B. 5-04-2015 16:00
Emocje, które towarzyszą upadłości tej firmy dotyczą oczywiście wynagrodzeń. Ale sporo uwag byłych pracowników ( 2.500 inwalidów ? - niezwykłe ) wyrażanych na innym portalu: gowork.pl dotyczy sposobu, w jaki firma traktowała osoby niepełnosprawne. To, że płaciła na czas wynikało z obowiązku wobec PFRON, który nie zrefundowałby wynagrodzeń w porzypadku istotnych opóźnień i nieprawidłowości. Zatem nie chodzi tak naprawdę o płace a o to, że nikt przez przeszło 20 lat ( żadne związki i organizacje reprezentujące inwalidów, media; także urząd Wojewody, nie brały strony wykorzystywanych pracowników. Może dlatego, że jak Państwo piszecie i sami pracownicy opisują, z ich niewolniczej pracy korzystały jednostki budżetowe, w tym prokuratury i sądy. To skandal brać miesięcznie 2 miliony za inwalidów
~ 5-04-2015 18:41
Jeden wielki przekręt trwający od wielu lat, dorobiło się tylko szefostwo tej firmy , okradli PEFRON i pracowników inwalidów na których brali dotacje !!!!!!!!!!!!!
~,,,,,,, 5-04-2015 18:42
Podzielam zdanie przedmówcy. Nad "Antemą brakowało jedynie zasieków , napisu : "Praca czyni wolnym" i nazwy: "Obóz pracy chronionej". Co do Związków zawodowych- zabroniono nam ich założenia. Kazano nam także na piśmie zrzec się korzystania z ZFŚS. A upadłość jest spowodowana głównie rażąco niskimi stawkami za usługi ustalanymi podczas przystępowania do przetargów. Dopóki dofinansowania z PFRON były wysokie firma stała dobrze - kosztem niewolniczej pracy ludzi. Kiedy je obcięto- padła. NIGDY nie doświadczyliśmy szacunku ze strony Pani Dyrektor. A kontrole udawały , że niczego nie widzą. :-( Niestety - większość firm zatrudniających niepełnosprawnych traktuje nas jako tanią siłę roboczą. A tyle jest głosów , że odbieramy zdrowym pracę. :-( Nie wiem, czy ktoś z Was chciałby tak żyć.
~,,,,,,, 5-04-2015 19:00
Większość z nas nie pobiera żadnych rent. A przecież z czegoś żyć musimy. :-( Tym czasem w większości firm niepełnosprawnych zatrudnia się nawet za 6 zł./ godz. brutto. Czasem każe się pracować ludziom w weekendy i zabrania w te dni podpisywać listę. Zobaczcie choćby niepełnosprawnych sprzątających w marketach.Market otwarty, wiec sprzątać muszą. Ale, że za pracę w weekendy należy się płaca jak za nadgodziny, lub 1,5 dnia wolnego, to często zabrania się podpisywania listy obecności i daje jeden dzień wolnego. :-( Nikt nie ponosi odpowiedzialności za traktowanie nas jak zwierzęta :-( Dyrekcja Antemy też nie poniesie. Za nasze nerwy, strach przez lata, brak szacunku i niewolniczą pracę , a na koniec - doprowadzenie firmy do upadłości. Mam nadzieję, że los się kiedyś za to na Nich zemści.
~soc-lib 5-04-2015 20:37
Następna "firma " która padnie to będzie CARITAS jak obetną dotacje. No cóż przyszło nam żyć w katolickim kraju gdzie przykazanie brzmi "szanuj bliźniego swego aż koszula spadnie z niego"
~ 5-04-2015 21:22
Do 20.37 Caritas tez otrzymuje za darmo wiele obiektów ( były szpital na Żeromskiego w J. Górze ) obecnie hospicjum , tnie opłaty za pobyt w imię Boga @!@@@@@
~ 5-04-2015 21:28
Zatrudnieni w Antemie już się nie bójcie możecie wreszcie mówić prawdę !!
~Kurczak 6-04-2015 10:24
Tak samo się dzieje we wszystkich zakładach pracy chronionej. Państwo ogromne pieniądze daje do dyspozycji cwaniaków - maja wolną rękę, nikt ich nie rozlicza a szefowie to wyżsi rangą policjanci lub wojskowi. Pracowałem w takiej firmie ponad 12 lat. Nikt nigdy nie pofatygował się na rzetelną kontrolę - bo i po co samo swoi.Przeoczenie na żadną kontrolę.
~ 6-04-2015 11:04
Weź się za robote Otreba.Dla ciebie rodzina to tylko na papierze
~ 6-04-2015 14:29
Coście się tak tego O* czepili ? Problem jest na prawdę poważny! Ponad 900 osób niepełnosprawnych, od stycznia czeka na pieniądze, większość została bez pracy a ktoś tu bez przerwy czepia się człowieka, który miał odwagę, żeby powiedzieć o tym w mediach. Ogarnijcie się ludzie! A problem z wypłatami nie leży jedynie w tym , że ludziom nagle pozmieniały się dane , czy że nie chcą wypowiedzeń podpisywać, choć pewnie jakiś ułamek takich przypadków jest, ale na tym - że Antema stosowała umowy o pracę, czasem po kilkanaście w stosunku do jednego pracownika , w tym część np. na 1 etat, część 3/4, lub 1/8 i muszą teraz ten burdel naprostować. Tego też przez lata kontrole nie widziały... ciekawe kto i ile wziął w łapę...
~may 6-04-2015 15:18
Czlowieku ty chyba nie znasz tego O*.On czeka na te pieniadze aby sie zabawic sie.To ze firma splajtowala to jemu na reke.Udaje ze mu na rodzinie zalezy a firm w jeleniej powoli juz nie mj gdzie nie pracowal.Nierub i alkoholik.
~prawdomowny 6-04-2015 16:20
a co robi najwiekszy LESER z ANTEMY MIRUS braciszek PANI DYREKTOR ten to ludzi mial zanic.Moze teraz ktos mu odplac???trafisz jeszcze na swojego ???
~kk 6-04-2015 18:28
ale Mriolcia dostanie po dupie skonczą sie wyjazdy na wycieczki po całym swiecie do roboty za 900 zł i miotłe w dupe
~ 6-04-2015 20:40
O* w castoramie dorabia ale chodzi w kratke wiec go wywala.. I tez bedzie plakal,czy w koncu wezmie sie do roboty?? Watpie!! Drwi sobie z kazdego pracodawcy. Jak mu nie wstyd..
~pit 6-04-2015 23:51
Mariolcia z domu ... w latach 90-tych przekręciła Fampę jak prowadziła ich stołówkę i się mykła. Ma więc doświadczenie i teraz też tak będzie, rączka rączkę myje.
~Irenka 7-04-2015 8:10
A co teraz Mariolcia otworzy? A może syn?
~ 7-04-2015 19:41
Brat Pani dyrektor niedawno chodził o kulach - chyba chce wyłudzić ręte
~Biuro 8-04-2015 10:28
Pani syndyk nie wiedziała że w Antemie tak ciężko pracowały panie w kadrach i placach? Bo jej tego nie powiedział ani właściciel ani kierownik kadr. Więc zatrudniła zgodnie z sugestią kierownika kadr tylko osiem osób do rozliczeń pracowniczych i innych prac biurowych. A w placach od 1-10 każdego miesiąca w okresie naliczania płac pracowały 4 i więcej osób . Więc gdzie problem z opóźnieniem wypłat, z pomylkami?
~titanum 13-04-2015 21:26
I gdzie te wyplaty o ktorych mowi sydyk telefon do Antemy raczej nie wykonalny odlozona sluchawka caly czas zajety jak tak dalej bedzie to zostane bez swiatla i gazu nie wspmne juz o zywnosci dla dzieci jak dlugo jeszcze bedziemy czekac
~BODZIO 110556 18-07-2015 1:24
Tej Pani już dawno powinno się powiedzieć DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tylko kasa dla siebie i swojej rodziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~BODZIO 110556 18-07-2015 1:33
Ta Pani tylko obiecuje tak jak w ZL "Orzeł "w Mysłakowicach.Ludzie do tej pory nie otrzymali należnych pieniędzy !!!!!Obiecanki cacanki !!!A Pani Syndyk i jej rodzince pełna kasa .Pospólstwo może czekać!!!!!!!!!!!!!Pani syndyk się bawi !!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group