Czwartek, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 6417
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Swingująco na Dzień Kobiet. Big Band dał czadu!

Wtorek, 8 marca 2011, 22:44
Aktualizacja: Sobota, 12 marca 2011, 17:53
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Swingująco na Dzień Kobiet. Big Band dał czadu!
Fot. TEJO
Moc dętej blachy i drewna doprawiona soczystym głosem pięknej wokalistki, okraszona brzmieniem fortepianu i perkusji – takie danie zaserwowali dziś paniom muzycy Filharmonii Dolnośląskiej zebrani w klasycznym Big Bandzie. Słownego smaczku koncertowi dodał humorystyczny komentarz.

Takiego koncertu w Filharmonii Dolnośląskiej dawno nie było. W sumie to dopiero drugi występ zespołu jazzowego, w którym grają muzycy na co dzień pracujący w orkiestrze symfonicznej FD. Przyznać z całą stanowczością trzeba, że to w Big Bandzie pokazują się za rzadko. Muzycy udowodnili bowiem, że – jako pokoleniowi prawnukowie mistrzów, których dzieła grali – mają swingowy feeling i świetnie się czują w nowoorleańskich i innych standardach.

Tym razem okazją był Dzień Kobiet. Jak powiedział Andrzej Więckowski, który koncert anonsował, to najważniejsze święto w roku, które – gdyby to od niego zależało – trwałoby codziennie. Dodał też, że te wszystkie róże i drobiazgi, które panie otrzymują, winny być zastąpione jachtami i rolce royce’ami. – Więc do dzieła, panowie! – wezwał A. Więckowski mężczyzn, których wśród licznej publiczności (niemal wszystkie miejsca zajęte) także sporo było. Konferansjer zadbał, aby wykonywaną muzykę usytuować w kontekście nie tylko historycznym, lecz także humorystycznym. Nie zabrakło żarcików, dykteryjek i gry… słów.

A muzyka, która zabrzmiała we wtorkowy wieczór, była dla pań (i nie tylko) prezentem cennym niezwykle. Porywające wykonania dzieł z lat różnych, ale mających wspólny, jazzowo-swingujący mianownik, budziły entuzjazm wśród publiki. Ta – niczym na klasycznym jam session – wtrącała oklaski w utwory nagradzając aplauzem solówki. Big Band grał standardy wszelakie, których wymienić nie sposób: Glen Miller, Duke Ellington, George Gershwin, Henry Mancini z nieśmiertelną „Różową panterą”, "Besame mucho" C. Valasquez, "Tequila" i wiele innych dzieł, które ze słyszenia zna chyba każdy.

Doskonale zaprezentowała się solistka wieczoru, Aneta Kolendo. Ta obdarzona świetnym jazzującym głosem artystka wszechstronna (gra w Filharmonii Dolnośląskiej na oboju) wyśpiewała wszystkie brzmienia kilku przebojów, w tym słynnego hitu z musicalu „New York, New York” znanego z wykonania Lizy Minelli i Franka Sinatry. Prócz tego publiczność usłyszała nieco nowsze brzmienia jazz fusion. Ciekawostką koncertu był solistyczny występ kontrabasisty Tomasza Pierzchniaka, który udowodnił, że kontrabas, najpotężniejszy z instrumentów smyczkowych, kryje w sobie wiele nieznanych na co dzień możliwości. Do kontrabasisty przyłączył się poezją saksofonu Tomasz Próchnicki. Ogromne brawa i podwójny bis! No i nerwowe oczekiwanie na następny koncert.

Big Band wystąpił w składzie: Aneta Kolendo (vocal), Jacek Ziobro (vocal), Paweł Juryś (trąbka), Marek Kubiszyn (trąbka), Bartosz Kolendo (saksofon), Witold Pelc (saksofon), Anna Swaczyna (saksofon), Grzegorz Kołodziej (saksofon), Artur Nowak (puzon), Partyk Popiołek (puzon), Wojciech Fijak (puzon), Tomasz Pierzchniak (kontrabas), Róża Wysocka (fortepian) oraz Radosław Przybylski „Głowa” (perkusja).

PS. Dodajmy, że Anetę Kolendo będzie można oklaskiwać już w nadchodzący piątek, tym razem w repertuarze klasycznym.W programie: Giuseppe Verdi - Uwertura Nieszpory sycylijskie, Antonio Pasculli - Koncert na motywach opery La Favorita Gaetano Donizettiego (solo na oboku zagra pani Aneta), Wolfgang Amadeus Mozart – Symfonia C-dur Linzka KV 425. Początek o godz. 19.00 w sali koncertowej (bilety w cenie 30 zł i 20 zł). Filharmoników Dolnośląskich poprowadzi Jerzy Swoboda.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

komentarz usunięty

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group