Czwartek, 17 czerwca
Imieniny: Alberta, Laury
Czytających: 4846
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Strażnicy miejscy walczą o poprawę bytu

Wtorek, 19 sierpnia 2008, 14:33
Aktualizacja: Środa, 20 sierpnia 2008, 15:20
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Strażnicy miejscy walczą o poprawę bytu
Fot. Janusz Lewicki
Przeprowadzenie rzetelnego pomiaru wysiłku energetycznego, wykonanie uaktualnienia oceny ryzyka zawodowego, umundurowanie odpowiadające porom roku, odnowienie obecnej siedziby i przeprowadzenie rozmów na temat ewentualnych podwyżek dla funkcjonariuszy w przyszłym roku – takie żądania pojawiły się na rozpoczętej od dzisiaj akcji protestacyjnej strażników miejskich.

Związki Zawodowe Straży Miejskiej rozpoczęły od wczoraj akcję protestacyjną przez oflagowanie obecnej siedziby na ulicy Pijarskiej. – To pierwsze stadium naszego działania – zapowiada szef związków Jacek Dziedziński. Jeśli nie przyniesie ono żadnych rezultatów rozpoczniemy kolejne akcje.

Funkcjonariusze nie mogą sami brać udziału w pikietach, ale już poparły nas inne organizacje związkowe z całego powiatu, które zapowiedziały pomoc w ich przeprowadzeniu. Pojawią się więc pod ratuszem i w najbardziej newralgicznych miejscach w mieście.

– Poza tym możemy przez 30 lub 60. dni nie wystawiać mandatów, i nikt nas do tego nie zmusi. Mieszkańców natomiast chcielibyśmy zapewnić, że akcja protestacyjna nie wpłynie na nasza pracę. Nasi pracownicy nie będą brali masowych dni wolnych na żądanie czy w celu oddania krwi. Chcemy tylko pokazać ludziom w jakich warunkach pracujemy – usłyszeliśmy od protestujących.

Związkowcy zarzucają komendantowi działanie szkodę pracowników i funkcjonariuszy poprzez całkowitą bierność w poprawie warunków pracy. Od lipca tego roku zrzeszeni w związku funkcjonariusze (około 90 procent personelu straży miejskiej) są w sporze zbiorowym z komendantem.
W ubiegłym roku po kilkudziesięciu pismach, które trafiły do szefa SM i pozostały bez odpowiedzi, do prezydenta trafiło również votum nieufności dla Jerzego Górniaka.

Lista przedstawianych mu zarzutów jest bardzo długa. Należą do nich: zmiana wyników badań pomiaru wysiłku energetycznego, nie przeprowadzenie oceny ryzyka zawodowego, powołanie wbrew regulaminowi zakładowego funduszu świadczeń socjalnych komisji socjalnej, zakupienie umundurowania o złej jakości nie odpowiadającego warunkom pogodowym, nieodmalowanie obecnej siedziby oraz nie rozpoczęcie żadnych rozmów na temat ewentualnych przyszłorocznych podwyżek dla pracowników.

– Przez długi czas próbowaliśmy zmotywować komendanta do rozmów z nami i odpowiedzenia nam na nasze pytania i wątpliwości, to się jednak nie udało – mówią związkowcy. Chcemy wiedzieć, dlaczego komendant prosił firmę wykonującą pomiar wysiłku energetycznego o zmianę danych, i posiada ich dwie wersję, bo zrobił to tylko po to, by pozbawić pracowników prawa do zasiłku regenerującego, który otrzymuje się w całej Polsce.

– Nie wiemy też dlaczego tak trudno komendantowi wygospodarować około 300 złotych na odmalowanie pomieszczeń, w których przyjmowani są mieszkańcy oraz przebywają strażnicy. Obecnie nasza siedziba przypomina melinę, a nie budynek użyteczności publicznej.

Na te pytania komendant nie odpowie jednak w najbliższym czasie. Dlaczego? Bo od wczoraj jest na zwolnieniu lekarskim.
Do akcji strażników włączyli się również Włodzimierz Maślak, szef związków zawodowych policji oraz Bogusław Wojtas, zastępca przewodniczącego regionu NSSZ Solidarność.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (105) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group