Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 5 kwietnia
Imieniny: Ireny, Julianny
Czytających: 12536
Zalogowanych: 73
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Spektakl–pułapka na widza (recenzja)

Sobota, 14 stycznia 2017, 8:05
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 stycznia 2017, 8:36
Autor: Manu
Jelenia Góra: Spektakl–pułapka na widza (recenzja)
Fot. Użyczone/Archiwum Teatru im. Norwida
Na Dużej Scenie jeleniogórskiego Teatru im. Cypriana Kamila Norwida bawią się doskonale i widzowie, i aktorzy w niezwykłej komedii kryminalnej “Szalone nożyczki” pióra Paula Pörtnera. Spektakl “z niespodzianką” w reżyserii Marcina Sosnowskiego to najnowsza premiera, która miała miejsce tuż przed powitaniem “nowego 2017 roku”.

Pierwsza amerykańska wersja tej farsy autorstwa niemieckiego dramaturga i poety Paula Pörtnera (1925-1984), nosiła tytuł “Kto to zrobił” i grana była w GeVa Theatre w Rochester w stanie Nowy Jork. Pörtner studiował germanistykę, romanistykę i filozofię, a od roku 1958 aż do swojej śmierci mieszkał w Szwajcarii; był pisarzem, badaczem zjawisk kulturowych, reżyserem, kierował zespołem aktorskim, był też tłumaczem i wydawcą.

Sztuka w przekładzie Elżbiety Woźniak jest tak naprawdę pułapką na widza, który zostaje postawiony w roli świadka zbrodni. I zamiast dowiedzieć się, kto zabił, sam musi to ustalić. Tu każdy widz ma własne poszlaki, które pomogą w rozwikłaniu sprawy. Świadkowie będą mogli bezpośrednio zadawać pytania podejrzanym. Ale najpierw prezentowana jest “zwyczajna” część spektaklu, w którym zostaje popełniona zbrodnia: ktoś wielokrotnie dźga nożyczkami bogatą, niegdyś sławną pianistkę.

Rzecz dzieje się w salonie fryzjerskim mistrza grzebienia i – rzecz jasna – nożyczek – Antoniego Grzebińskiego (arcyzabawny gościnnie występujący Stefan Krzysztofiak), który wynajmuje zakład od mistrzyni fortepianu. Któregoś dnia zostaje ona zamordowana w swoim mieszkaniu, znajdującym się tuż nad salonem Grzebińskiego. Podejrzanych jest kilku: wspomniany fryzjer Toni, fryzjerka Barbara Markowska (udana rola Marty Łąckiej), klient - szemrany handlarz antykami z Sosnówki - Edward Wurzel (Kazimierz Krzaczkowski) i stała klientka, dama z wyższych sfer - Pani Dąbek (w tej roli Elwira Hamerska-Kijańska).

Teraz trzeba tylko ustalić zabójcę. Widzowie muszą nie tylko wykazać się pamięcią i spostrzegawczością, ale i typują zbrodniarza. Każdego wieczoru spektakl ma inne zakończenie.

Jeleniogórska inscenizacja to kawałek dobrej roboty reżysera Marcina Sosnowskiego, ale przede wszystkim praca aktorów, którzy dobrze czują się w tej konwencji, grają niezwykle dynamicznie, reagują błyskotliwie, przekomarzają się z widzami, żartują z siebie nawzajem, uszczypliwie puentują zachowania partnerów na scenie i widzów. Jacek Grondowy jako inspektor Dominik Kowalewski, policjant prowadzący sceniczne dochodzenie w sprawie morderstwa odwołuje się do widowni, zadaje jej pytania niczym świadkom, pyta o jej opinie, przeprowadza głosowanie decydujące o wytypowaniu zabójcy. Jednym słowem - wciąga widzów do zabawy. Śledczy Kowalewski za asystenta ma Michała Tomasiaka - kapitalny w tej roli Piotr Konieczyński, po raz pierwszy chyba zagrał charakterystyczną postać oderwanego od ziemi nieco rozgarniętego policjanta. Brawo!

Jest to przedstawienie nietypowe. Widzowie uczestniczą w nim jako pomocnicy w śledztwie, od ich zaangażowania zależy w dużej mierze powodzenie widowiska. I właśnie ta “inność” dramaturgicznej konstrukcji sprawia, że “Szalone nożyczki” publiczność jeleniogórska może polubić. Podczas sylwestrowej premiery owacje były długie, na stojąco. Można się więc spodziewać, że nie pierwszy i nie ostatni raz. Bo to hit pełną gębą. Zabawne bywają dialogi, są gustowne kostiumy i takaż scenografia, którą przygotował Marek Chowaniec, autor wielu projektów scenografii teatralnych, telewizyjnych i filmowych. Lecz notowania tej komedii kryminalnej podnosi niezły chwyt socjotechniczny. I, co ciekawe, widzowie. Czyżby pomysł Pörtnera i Marcina Sosnowskiego, który spektakl wyreżyserował, został podpatrzony z talk-show typu “Decyzja należy do ciebie”?

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
334
Brawura kierowców
62%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
6%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group