Środa, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 4682
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Sensacja na listach

Sobota, 15 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 17 września 2007, 19:33
Autor: ROB
Jelenia Góra: Sensacja na listach
Fot. Agnieszka Gierus
Marcin Zawiła (PO), Paweł Domagała (SLD) i Józef Zabrzański (PiS)wśród kandydatów do parlamentu.

Wzmienieni będą reprezentować nasze miasto w wyborach parlamentarnych. Beata Sawicka (PO – na zdjęciu)), nie powtórzy sukcesu sprzed dwóch lat: nie ma jej w gronie kandydatów. Jest za to piłkarka ręczna Marta Oreszczuk.

Wyborczym łupem podzielą się starzy wyjadacze niezwiązani z regionem.
Najlepsze miejsca na listach są zarezerwowane dla partyjnych tuzów. W SLD jedynkę bierze Jerzy Szmajdziński, poseł w połowie z Jeleniej Góry i w połowie z Warszawy.
Listę PiS otworzy Adam Lipiński, który do stolicy Karkonoszy zagląda niewiele częściej niż łysy do fryzjera. Pierwsze miejsce na liście Platformy Obywatelskiej w okręgu jeleniogórsko-legnickim przypadnie Grzegorzowi Schetynie z... Wrocławia, który nawet nie raczył otworzyć swojego biura w Jeleniej Górze. Dlaczego startuje stąd? – To proste. Nie chce blokować miejsca swoim kolegom w okręgu wrocławskim – mówi jeden z byłych posłów.

Na lewicy wszystko jest praktycznie podzielone. Za posłem Szmajdzińskim będzie Ryszard Zbrzyzny (Legnica). Trzecie miejsce SLD oddaje koalicjantowi, czyli Partii Demokratycznej, a w Jeleniej Górze ugrupowanie to praktycznie nie istnieje. W kolejsce jest też Mirosław Fiedorowicz, były burmistrz Zgorzelca. Paweł Domagała, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1, może liczyć co najwyżej na 4. miejsce. – Będzie na 6. albo 7. – przewiduje jeden z jeleniogórskich przedstawicieli SLD.

Jeszcze gorsze miejsce na liście Prawa i Sprawiedliwości może otrzymać Józef Zabrzański, jeleniogórski radny. W tej partii główne role odgrywają ludzie z zagłębia miedziowego. Za Lipińskim będzie Ewa Witek z Jawora. Kto następny? Klucz, według którego są rozdzielane miejsca w tej partii, daje pierwszeństwo obecnym już posłom. Czyli przed Józefem Zabrzańskim będą na pewno Marzena Machałek, Tadeusz Madziarczyk i pozyskany z PO Piotr Cybulski. Dwaj ostatni są także związani z Legnicą.

Posłanka z Kamiennej Góry, która często gościła w stolicy Karkonoszy, może się czuć rozczarowana. Nieoficjalnie mówi się, że nie otrzyma 3. miejsca, które daje niemal pewną przepustkę na Wiejską. Marzena Machałek zrezygnowała z mandatu radnej sejmiku dolnośląskiego, zostawiła też pracę w kuratorium oświaty, by poświęcić się PiS-owi i pracy w Sejmie.
– To tylko dowód, że dla szefów PiS Jelenia Góra się nie liczy – mówi jeden z jeleniogórskich radnych. Przygoda Marzeny Machałek z parlamentem trwała tylko rok. Posłanka dostała się w trakcie kadencji.
Jeszcze większa sensacja nastąpiła w szeregach PO. Do sejmowych ław nie powróci na pewno jeleniogórzanka Beata Sawicka, dla której zabrakło miejsca na liście. Zainteresowani twierdzą, że to zabieg jednego z najbardziej znaczących posłów tej partii. Nie jest tajemnicą, że Sawicka nie była zbyt lubiana w pewnych kręgach Platformy. Na otarcie łez wystartuje do Senatu.
Na liście pojawi się radna Grażyna Pawlukiewicz-Rehlis oraz piłkarka ręczna Marta Oreszczuk. Pierwsza z pań wystartuje z numerem 14, druga – z 19. Najwyższe, trzecie, miejsce z jeleniogórzan zajmie Marcin Zawiła. Zestawienie kandydatów Platformy otwiera Grzegorz Schetyna. Za nim – Ewa Drozd z Głogowa. Partia wystawiła tylko 3 osoby do senatu. Będą to: Tomasz Misiak, Jacek Stachoń oraz wspomniana Beata Sawicka.

Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że dobre miejsce w PO ma otrzymać Marcin Zawiła, dyrektor jeleniogórskiej biblioteki grodzkiej. Mówi się o tym, że będzie on tuż za Grzegorzem Schetyną. Czy na pewno? Czas pokaże. Rejestracja kandydatów ma zakończyć się do 26 września.

Dlaczego tak ważne są miejsca na listach? Wynika to ze skomplikowanego systemu liczenia głosów, oddanych na poszczególne partie. Promuje on kandydatów z wyższych miejsc. Nie oznacza to jednak, że wejście do parlamentu z dalszych pozycji jest niemożliwe. W przeszłości zdarzało się, że posłowie z gorszym numerem uzyskiwali lepszy wynik od tych z czołówki. Prawdziwy rekord należy do Olgierda Poniźnika, posła kadencji 2002-2006. Przepustkę do Sejmu wywalczył on z... 14 pozycji na liście SLD! Oby podobnie było w tym roku, w przypadku kandydatów z naszego miasta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (109) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group