• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 8:45
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 4239
  • Zalogowanych: 7
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Schwytali czworonożne „bestie” z Wiejskiej

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 4 marca 2009, 8:33
Aktualizacja: 8:34
Autor: Angela
Po apelu strażników miejskich i naszym artykule udało się zlokalizować i schwytać dwa groźne psy, o których pisaliśmy. Czworonogi biegały po okolicy, gryzły inne zwierzęta i straszyły ludzi, po czym znikały bez śladu. Bezpańskie zwierzęta odwieziono do schroniska.

O tym, gdzie znajdują się poszukiwane przez straż miejską dwa niebezpieczne psy, poinformowała strażników jedna z lokatorek z ulicy Wiejskiej, która zauważyła je na swojej posesji. Na podstawie podanego przez nas opisu kobieta skojarzyła sprawę i zadzwoniła po pomoc. Twierdziła, że zwierzęta są przed jej domem i uniemożliwiają jej wyjście z budynku.

Przybyłym na miejsce strażnikom miejskim udało się zwabić jednego z nich do radiowozu za pomocą kiełbasy, którą mieszkanka przygotowała jako przynętę. Drugiego psa schwytał pracownik schroniska dla małych zwierząt.

Przypomnijmy, że dwa czworonogi podobne do owczarków niemieckich poszukiwane były od początku lutego, po tym jak ugryzły w nogę około 40 - letniego mężczyznę, któremu cudem udało się uciec przed ich kłami. Kilka dni wcześniej pogryzły psa, który spacerował ze swoim właścicielem w okolicach szpitala przy ulicy Ogińskiego. Nieoficjalnie mówiło się o kilku innych pogryzieniach okolicznych psów przez te zwierzęta. Wilczury miały też gonić i straszyć mieszkańców z sąsiedztwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

rymcycymcy 4-03-2009 9:30
Można przyjąć, że kobieta zasponsorowała straż miejską tą kiełbasą operacyjną ! ;)
~bam bam 4-03-2009 10:12
Raczej się zastanowić nad rozwiązaniem w sprawie bezpańskich psów!!! Bo straż miejska czy policja nie jest instytucja, która się tym zajmuje tylko zleca odpowiednim służbom. Od tego powinna być "profesjonalna" firma wyposażona w odpowiedni sprzęt i ludzi a nie pracownicy schroniska dla małych zwierząt w JG, którzy "gołymi rękoma" bez żadnych zabezpieczeń parają się odłowem. Może warto wrócić do zawodu rakarza? który będzie obsługiwał cały powiat szybko i o każdej porze.
~Ryba. 4-03-2009 11:05
A co sie potem stalo z kielbasa?
~1111 4-03-2009 12:35
Chyba raczej nie udało się 40 latkowi uciec przed kłami psów skoro ugryzły go w noge. No chyba że przed dalszym pogryzieniem...
~Łowca byków 4-03-2009 13:28
Będzie teraz w mieście o parę kupek mniej ;)
~tommi 4-03-2009 13:33
te 2 pirdo...e gulaje pogryzly takze mojego psa,ktory wieczorem 28 stycznia spacerowal z moja mamą,ktora to tez one pogryzly.Pies odniosl takie rany ze niestety ale po tygodniu zdechl-dobrze ze zchwytaliscie te psy-bo jakby trafily na mnie to odrazu kula w Leb!!!!!TOMASZ STEPNIEWSKI!!!!!!!!!!
kwakwa 4-03-2009 20:05
do rymcycymcy kiełbasę to ci rodzice wieszali w dzieciństwie na szyi, żeby chociaż bezdomne psy się z tobą bawiły do bambam odłowem bezpańskich zwierząt i opieką nad schroniskiem zajmuje się mpgk i mają specjalną wędkę na psy a nie gołe ręce,brakuje im tylko samochodu...
~migacz 4-03-2009 20:06
do "tommi" - a co z mamą?
kwakwa 4-03-2009 20:06
...w przypadku ataku bezpańskich kotów proszę o sponsoring wędzonej makreli...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group