Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 3863
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ryby pływają brzuchami do góry

Wiadomości: JELENIA GÓRA/ REGION
Piątek, 15 maja 2009, 11:55
Aktualizacja: Sobota, 16 maja 2009, 7:51
Autor: Angela
Fot. Angela
Kilkaset śniętych ryb zauważyli jeleniogórscy wędkarze, którzy o sprawie zaalarmowali Polski Związek Wędkarski w Jeleniej Górze. Jak mówią, ten jednak się sprawą nie przejął i zdechłe ryby zamiast badać i utylizować – zakopuje. PZW ripostuje: dzisiaj zostaną przebadane zarówno ryby, jak i woda. Od poniedziałku zamknięte zostaną niektóre akweny.

Ryby zaczęły padać na żwirowniach w Wojanowie, w Staniszowie oraz w Kozłowie w okolicach Bolesławca. – Śniętych ryb w ostatnim tygodniu widziałem co najmniej kilkanaście, sam wyrzuciłem na brzeg trzy sztuki, każda z nich miała na ciele takie same rany – mówi Marian Brzeźniak, wędkarz z Miłkowa.

Zdaniem wędkarzy do tego czasu ryby nigdy nie chorowały, a jeśli nawet, to nie na taką skalę. Tym razem problem jest poważny. Każdego dnia woda wyrzuca na brzeg kilkadziesiąt ryb, które na ciele mają widoczne pęcherze podobne do wrzodów. Skąd więc wzięła się choroba, która atakuje i zabija ryby?

Jak mówią Tomasz Kozar i Jarosław Krępa z Wędkarskiego Koła Grodzkiego w Jeleniej Górze, już potwierdzono informację, że około miesiąca temu akweny, gdzie chorują ryby, Polski Związek Wędkarski zarybił rybami z hodowli w Międzyrzeczu, gdzie jest większościowym udziałowcem, posiadającym 51 procent udziałów.

Członkowie tego koła, jak i inni wędkarze podejrzewają, że ryby przed wpuszczeniem do stawów nie zostały odpowiednio zbadane. – Z objawów, jakie obserwujemy, wynika, że jest to posocznica czyli choroba śmiertelna dla ryb, która potrafi zabić całą populację ryb w danym zbiorniku. Jeśli choroba pojawiła się w kilku zbiornikach, zdechła ryba powinna być zebrana, przekazana do sanepidu, przebadana i zutylizowana. Mamy natomiast sygnały od wędkarzy, którzy byli świadkami całego zdarzenia, że zdechłe ryby zostały zebrane, wykopano dół i zakopano je w okolicy zbiorników. Podobno przy tzw. Balatonie w Staniszowie do tych ryb już dobierają się lisy – mówią nam wędkarze.

Józef Goszczycki, dyrektor Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze potwierdza fakt, że ryby chorują. Mówi, że jest tym głęboko zaniepokojony i zapewnia, że jeszcze dzisiaj ryby i woda z Balatonu w Staniszowie zostaną przebadane przez powiatowego weterynarza.

Nie można powiedzieć, że ryby padają masowo, ale potwierdzam, że rzeczywiście mieliśmy kilkanaście przypadków padniętej ryby – mówi Józef Goszczycki. – Podejrzewamy, że część z około sześć ton ryb, które zostały wpuszczone wiosną, były po zimie słabe, dodatkowo poocierały się przy transporcie i teraz przy zmianie wody po prostu padły. O tym jednak, czy zasnęły one w skutek wyczerpania czy choroby będziemy mogli powiedzieć we wtorek, kiedy będą wyniki badań. Badania zostaną przeprowadzone przede wszystkim pod kątem szkodliwości tej choroby dla człowieka.

Dyrektor okręgu przed pojawieniem się wyników zaleca daleką ostrożność w szukaniu winnych tego zdarzenia i kierowania oskarżeń na hodowlę w Międzyrzeczu. Mówi, że ryby wpuszczane do wód w tym roku pochodziły również z prywatnych hodowli oraz z Wrocławia, dlatego nie wiadomo jeszcze, skąd wzięła się choroba, jeśli to ona w ogóle jest przyczyną zdychania ryb.

– Każda kupowana przez nas ryba posiada atest podpisany przez weterynarza, inaczej takiej ryby nie wolno nam wpuścić do wody – zapewnia Józef Goszczycki.
Co do zakopywania ryb, którego świadkami byli sami wędkarze, dyrektor mówi, że nie może tego ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. W przypadku Balatonu w Staniszowie odławianiem zdechłych sztuk zajmowało się bowiem Koło Jelenia Góra Miasto.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (34) Dodaj komentarz

~Kacper 15-05-2009 13:08
Nie ma takiej choroby jak posiecznica, jest natomiast posocznica.
~-/- 15-05-2009 13:15
W Sobieszowie na Cegielni, też pływają po stawie śnięte karpie :(
~wędkarz 15-05-2009 13:35
Ryb to szkoda, ale jeśli chodzi o akweny, to ta choroba mogłaby zaatakować wszystkich kąpiących się i szczających do wody. Idzie lato i pewnie jak co roku tabuny buractwa wylegnie na żwirownie w Wojanowie, aby żłopać piwo i s...ć do wody, mam nadzieje że ich równierz ta choroba dopadnie, a co, jest ptasia grypa, to niech i będzie rybia opryszczka :-)
~jacekplacek 15-05-2009 14:10
Nie posiecznica tylko posocznica. Ciekawe że okręg pzw do publicznej wiadomości podaje informacje o tym że nie są mu znane przyczyny padania ryb a we własnym gronie wszyscy mówią o posocznicy i o tym że wyszło to z gospodarstwa w Międzyrzeczu. Fajnie że jest w jeleniej górze takie koło jak Grodzkie i dobiera się tym starszym panom z zarządu okręgu do d...y. Nie myślcie sobie tam na górze że ujdzie wam to płazem,już raz wsypaliście rybę na brzeg podczas zarybiania
Ryba 15-05-2009 14:12
O ryby nalezy dbac z nalezyta starannoscia!!
~czarna ręka 15-05-2009 14:33
A ja tak lubię jeść rybki.........i co teraz???
~wędkarz 15-05-2009 14:44
więcej zdję na www.grodzkie.pl
rymcycymcy 15-05-2009 14:55
A kolega Ryba obejrzał się dokładnie w lustrze ? ;)
~Raf7 15-05-2009 14:57
Taaaa....Pan dyrektor Goszczycki siedzi w zasadzie w tym samym pokoju co Koło Jelenia Góra Miasto, ale biedactwo nie wiedział nic o zakopywaniu z...łych ryb nad Balatonem, które właśnie to koło miało odłowić. Ciekawy jestem na czyje polecenie ? Bo to raczej nie z własnej inicjatywy te odłowy tylko po prostu próba zatarcia śladów - z własnej inicjatywy to koło nr 1 tylko szlabany potrafi stawiać !
~tutek 15-05-2009 14:58
Panowie wędkarze się spóźnili i...rybki się potopiły.
~wędkarz 15-05-2009 15:00
związek ma tak naprawdę wędkarzy w głębokim ... to nie pierwszy raz kiedy ryby padają po zarybieniach masowo !! teraz je będą badać to skandal ! powinni zapłacić swoją kase za te ryby , badania i utylizacje a nie ze składek !!! kasa coraz więkasz za karty ! a ludzie którzy nią zarządzają jak widać beznadziejni !!! sprawą powinna się zająć prokuratura !!!!
~Tomek. 15-05-2009 15:01
~Tomasz Kozar 15-05-2009 15:23
1. w poście ~Tomek z 15:01 - jestem nieudolnie cytowany (to jakiś bełkot !!!) 2 proponuję pooglądać: http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=87&mode=thread&order=0&thold=0 oraz http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=88&mode=thread&order=0&thold=0
~karpiarz 15-05-2009 15:38
Wędkarze mówią o setkach ryb, a działacz PZW o kilkunastu sztukach. Może jak będziemy płacić składki, to zamiast kilkuset zostawimy wam kilkanaście złotych ?
~jarekk_grodzkie.pl 15-05-2009 15:59
Dobrze, że ukazał się ten artykuł. Media, to chyba ostatnia rzecz z którą liczą się działacze z Wańkowicza. Temat choroby ryb bulwersuje wędkarzy już od kilku tygodni, pora potraktować to na poważnie.
~moczykij 15-05-2009 16:31
Ciekawe czy ktoś poniesie za kolejne straty odpowiedzialność finansową. Bo jak na razie stratni są tylko wędkarze opłacający składki.
~moczykij 15-05-2009 16:32
Ciekawe czy ktoś poniesie za kolejne straty odpowiedzialność finansową. Bo jak na razie stratni są tylko wędkarze opłacający składki.
~wędkarka 15-05-2009 17:14
Co wy tu ludzie wypisujecie...a co to wina koła grodzkiego ze ryby sa chore?? A czemu sa chore?? lepiej takie pytanie sobie zadajcie... Ryby zostały przywiezione z płytkiego i cieplego zbiornika z miedyrzecza i zostały wpuszczone do zimnej i głebokiej wody i choruja....zastanowcie sie co piszecie i kogos oskarżacie
~Jeronimo 15-05-2009 17:26
Nie wszyscy co przyjeżdżają na żwirownie to buractwo, mam małe dziecko i lubimy z rodziną spędzać czas nad wodą przy kiełbasce i piwku. jak któś woli kisić ogóra w domu lub maczać kija, to jego sprawa:).......pozdro dla "wczaswiczów" ze żwirownii:)
rymcycymcy 15-05-2009 18:01
A może te ryby nie pływają do góry brzuchami, tylko mają pępki na plecach ? ;) ...podpowiadam temu dyrektorowi od wędkarzy jak się może wytłumaczyć ;)
piipi 15-05-2009 18:25
..do - [~Ryba..]...z ryba trudno sie dogadac !.
~mlody 15-05-2009 18:57
Na stawie w Mysłakowicach mamy to samo,ryby wyglądają paskudnie,ropne rany,odpadają im płetwy,ohyda
~nn 15-05-2009 20:08
www.grodzkie.pl/
Cień 15-05-2009 21:06
Wędkarz! Napisz gdzie łowisz, to popływam na desce windsurfingowej, po twoich łowiskach.
~Smerf 15-05-2009 21:50
Pytanie do kolegów po kiju, gdzie teraz można w Jelonce połowić? z tego co wiem Perła zachodu została spuszczona, więc zanim tam odrodzi się życie to ładnych parę lat minie, to samo z wrzeszczynem, wiem że Pilchowice też idą do spuszczenia, a tego to nie moge przeboleć, taka ryba pójdzie w.... szkoda słów, wypady na Cegielniak, Balaton to średnia atrakcja, liczę na odpowiedzi, z góry dziękuję, POŁAMANIA KIJA !!
Patol 16-05-2009 0:35
Przepraszam że brałem kąpiel w tych miejscach ostatnio!
~Wedkarz 16-05-2009 0:39
Natomiast na Pilchowicach mozna zaobserwować piekne zdrowe płocie w czasie tarła tyle tylko ze woda jest cały czas spuszczana i cała ikra wisi sobie na krzaczkach poł metra nad wodą. paranoja
~~Tomek. 16-05-2009 8:32
A szkoda w dawno temu . Pytanie do kolegów po kiju, gdzie teraz można w ( Rakowice . W ) na żwirownie. Ryby zostały na zimnego i ciepłego zbiornika a ten dalej nie bierze :) . Wędkarz z góry dziękuję . POŁAMANIA KIJA !! http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=87&mode=thread&order=0&thold=0
tadziu 16-05-2009 12:46
Po zapoznaniu się w/w wypocinami wędkarzy a w szczególności kol. T.Kozara i J. Krępa oraz innych wędkarzy , proszę zapoznać się z regulaminem amatorskiego połowu ryb str. 10 pkt. 8. Tam jest co do wędkarza należy. Koledzy najpierw zasada jest taka ,że należy znać regulamin i obowiązki, a potem pisać.A dla kąpiących się na stawach i jeziorach , gdzie jest zakaz kąpieli, to Wy jesteście tymi którzy niszczą tablice informacyjne o zakazie. Na koniec dajcie odpowiedz kto zanieczyszcza brzegi jak nie sami wędkarze, zostawiacie pudełka po robakach , puszki po kukurydzy, torebki po zanętach, puszki po piwie itp odpadki.
~okon 17-05-2009 10:27
zgadzam sie z tadziem wedkarze sami smieca bo sam jestem wedkarzem i wiem co sie na rybach dzieje. Nie raz widziałem libacje urzadzane przez wedkarzy na wojanowi i wrzeszczynie. O sprzataniu po sobie mozna pomazyc. Co do kompieli na żwirowni to nie ma sie co dziwic ze pełno tam ludzi jak w okolicach jeleniej góry nie ma kompieliska.
~ago 17-05-2009 12:01
Do 16-05-2009 08:32 | ~~Tomek. | - Jaki jest klucz to tego szyfru, którego używasz w swoich postach? Ten usunięty komentarz był tak samo zaszyfrowany jak ten z 08:32. Wojna skończyła się przeszło pół wieku temu, a może jest już jakaś następna, a ja, będąc sierotką, tego nie zauważyłam.
~Tomasz Kozar 17-05-2009 21:58
Pozdrawiam Panów Tadzia i Okonia gratulując odwagi cywilnej oraz zaangażowania w "nicnierobienie". Zapraszam Was 06 czerwca na sprzątanie Pilchowic ( zaproszenie na wspominanej już stronie GRODZKIEGO) Kwestii "wypocin" nie komentuję ze względu na szcunek do Tych, którzy nie chowają głowy w piasek. P.S. ~ago - mam podobne odczucia
tadziu 19-05-2009 9:31
Szkoda że szanowny p. Kozar zarzuca mnie nic nie robienie. W dniu 04.04.09 i 22.04.09 osobiście razem z kolegami z koła sprzątałem staw BALATON . Ma pan mierne wiadomości . Jak pan się czuje , kiedy przedstawiam fakty. Teraz pan powinien schować głowę w piasek ze wstydu, za pomówienie mnie. Oczekuje słowa przepraszam, mnie jak i kolegów .
~Tomasz Kozar 1-06-2009 12:48
Jeżeli Kolega (anonimowy) Tadziu jest z koła Miasto to podtrzymuję swoje słowa o "nic nierobieniu". Kwestii napastliwości w nieskładnym tekście nie komentuję. Proponuję spotkanie przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym przy Zarządzie Okręgu PZW w Jeleniej Górze (jeśli Koledze odwagi starczy). Tomasz Kozar

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group