Liczby nie kłamią
Jak wynika z danych GUS, w Polsce funkcjonuje około 14 tysięcy szkół podstawowych i blisko 7 tysięcy szkół ponadpodstawowych. Większość budynków, w których się one mieszczą, zaprojektowano kilkadziesiąt lat temu, w zupełnie innych realiach społecznych, technologicznych i edukacyjnych. Dostosowanie ich do współczesnych standardów to wyzwanie zarówno dla samorządów i dyrektorów placówek, jak i dla całego systemu edukacji.
- Nie chodzi bowiem tylko o typowe prace naprawcze, które zazwyczaj wykonywane są w sezonie letnim, takie jak malowanie ścian, wymiana pokryćdachowych, renowacja parkietów czy odświeżanie elewacji. Chodzi o coś więcej - słyszymy.
- Ważne jest miejsce w którym uczniowie przebywają przez wiele godzin dziennie, a od wielu lat dyskusja o jakości edukacji najczęściej koncentruje się jedynie na programach nauczania, kompetencjach nauczycieli czy nowych technologiach. Znacznie rzadziej jest mowa o budynkach, w których edukacja odbywa się każdego dnia – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain, inicjatora kampanii społeczno-informacyjnej „Dzwonek na zmiany”, której celem jest rozpoczęcie ogólnopolskiej dyskusji o jakości przestrzeni edukacyjnych w Polsce.
Szkoły to budynki, z których na co dzień korzysta ponad 5,3 mln uczniów i ponad 700 tys. nauczycieli. Dlatego modernizacja tych obiektów nie powinna oznaczać wyłącznie usuwania usterek czy poprawy estetyki budynków. Równie ważne jest dostosowywanie ich do współczesnych potrzeb użytkowników oraz ewoluujących wyzwań edukacyjnych.
Szkoły to budynki, z których na co dzień korzysta ponad 5,3 mln uczniów i ponad 700 tys. nauczycieli. Dlatego modernizacja tych obiektów nie powinna oznaczać wyłącznie usuwania usterek czy poprawy estetyki budynków. Równie ważne jest dostosowywanie ich do współczesnych potrzeb użytkowników oraz ewoluujących wyzwań edukacyjnych.
Jak podkreśla Joanna Czynsz-Piechowiak, na przestrzeni ostatnich dekad zmieniły się nie tylko szkoły, ale także oczekiwania ich użytkowników, czyli uczniów i nauczycieli. Współczesne placówki edukacyjne powinny więc zapewniać przestrzenie sprzyjające koncentracji i współpracy uczniów oraz nauczycieli, jak również uwzględniać potrzeby osób w różnym wieku, możliwościach i sposobach korzystania z budynku.
Tysiąclatki z potencjałem
Warto przy tym pamiętać, że szkoły budowane kilkadziesiąt lat temu powstawały zgodnie z ówczesnymi przepisami i normami budowlanymi, z wykorzystaniem dostępnych w tamtym czasie technologii oraz materiałów. Z tego powodu, mimo że wiele z nich było wówczas bardzo udanymi projektami, dziś nie spełniają aktualnych wymagań technicznych. Tym samym oferują znacznie niższy standard użytkowania niż obecnie budowane obiekty. Świetnym przykładem są tu chociażby popularne „tysiąclatki”, czyli szkoły podstawowe budowane w Polsce w latach 60. XX wieku w ramach ogólnonarodowej akcji „Tysiąc szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego”.
Tysiąclatek powstało wtedy znacznie więcej niż na początku planowano i do dziś stanowią one trzon budownictwa edukacyjnego w wielu polskich miejscowościach.
W Jeleniej Górze jest to m.in. SP nr 7 im. Mickiewicza.
Choć użyte do ich realizacji materiały wykończeniowe nie odpowiadają obecnym standardom, to warto podkreślić, że układy funkcjonalne tych placówek nadal są na bardzo wysokim poziomie. Tysiąclatki dają radę.
- Szerokie korytarze, przestronne biblioteki istołówki oraz liczne pomieszczenia pomocnicze sprawiają, że dzięki odpowiednio zaplanowanej modernizacji, opartej na współczesnej wiedzy i nowoczesnych rozwiązaniach, można je przekształcić w o wiele bardziej komfortowe i inspirujące przestrzenie do nauki – wyjaśniDorota Sibińska z pracowni XY Studio, specjalizującej się w projektowaniu przestrzeni publicznych, edukacyjnych i społecznych.
Co istotne, budynki te będą użytkowane jeszcze przez długie dekady,bo ich wyburzanie i zastępowanie nowymi nie ma często uzasadnieniaani ekonomicznego, ani środowiskowego.
Hałas nadal problemem uczniów i nauczycieli
Choć układy funkcjonalne wielu szkół wybudowanych kilkadziesiąt lat temu dobrze zniosły próbę czasu, dużym wyzwaniem okazują się dziś kwestie związane z komfortem ich użytkowania. Dotyczy to m.in. akustyki. I choć szkoła zazwyczaj kojarzy się z hałasem, to jego negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie uczniów oraz nauczycieli jest bardziej odczuwalne w starszych obiektach, w których wcześniej nie przywiązywano praktycznie żadnej wagi chociażby do ograniczania pogłosu czy przenoszenia się dźwięków pomiędzy pomieszczeniami.
– Często spotykam się ze stwierdzeniem, że w szkołach zawsze było głośno,wszyscy w tych warunkach wyrośliśmy i wyszliśmy na ludzi. Niby tak tylko jakim kosztem? Dziś z badań naukowych wiemy, że hałas utrudnia koncentrację i zdolność zapamiętywania, potęguje zmęczenie i sprzyja agresji – mówi Mikołaj Jarosz, prezes stowarzyszenia Komfort Ciszy.
Z badań wynika, że w takich warunkach uczniowie mniej słyszą, mniej rozumieją i mniej zapamiętują. W związku z tym muszą wykonać więcej pracy w domu, a o to bardzo trudno, ponieważ wychodzą ze szkół zmęczeni wszechobecnym hałasem.
Jak wyjaśnia Mikołaj Jarosz, rozwiązaniem tego problemu byłaby instalacja w niektórych pomieszczeniach paneli dźwiękochłonnych.
– Pozwalają one na redukcję o połowę hałasu w korytarzach i stołówkach, a w salach lekcyjnych na 3-krotne skrócenie czasu pogłosu. Tym samym zapewniają warunki akustyczne właściwe dla nauki i odpoczynku dla wszystkich - tłumaczy Jarosz.
Szkoły cieplejsze i bardziej dostępne
Oprócz poprawy komfortu akustycznego jednym z istotnych działań w obszarze kompleksowej modernizacji jest zwiększenie efektywności energetycznej budynków edukacyjnych. I to rzeczywiście już się dzieje. Termomodernizacja szkół staje się powoli standardem, co wynika zarówno z konieczności ograniczania kosztów eksploatacji placówek, jak i z unijnych wymogów dotyczących efektywności energetycznej budynków. Istotną rolę odgrywa tu również dostępność pieniędzy z funduszy europejskich oraz krajowych programów wsparcia, dzięki którym samorządy mogą realizować tego typu inwestycje na szeroką skalę.
– Tylko w ramach programu „Wymiana źródeł ciepła i poprawa efektywności energetycznej szkół” finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczono na ten cel 1,8 miliarda złotych. Dodatkowe 2 miliardy na poprawę efektywności energetycznej budynków szkół zaplanowano też w nowej transzy środków z Funduszu Modernizacyjnego. Ma ona zostać uruchomiona jeszcze w tym roku. Dzięki inwestycjom termomodernizacyjnym budynki będą zużywać mniej energii, co przełoży się na niższe koszty ogrzewania, lepszy komfort cieplny i poprawę jakości powietrza – mówi Henryk Kwapisz, dyrektor ds. relacji instytucjonalnych Grupy Saint-Gobain w Polsce.
Pozytywnym zjawiskiem ostatnich lat jest także zwracanie coraz większej uwagi na dostępność architektoniczną szkół. W wielu placówkach powstają podjazdy, windy i toalety dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a także rozwiązania ułatwiające poruszanie się osobom z ograniczoną mobilnością czy szczególnymi potrzebami edukacyjnymi.
– Dobrze zaprojektowana szkoła to taka, która umożliwia naukę wszystkim uczniom i uczennicom, a także zapewnia im poczucie bezpieczeństwa bez konieczności dodatkowego „dostosowywania się” do przestrzeni. Kluczowe jest eliminowanie barier już istniejących oraz odpowiadanie na potrzeby obecnych i przyszłych użytkowników– nie tylko w zakresie mobilności, ale również percepcji, komunikacji i emocji – wyjaśnia Paulina Tota-Stawarczyk, architektka i ekspertka ds. dostępności z Fundacji Polska Bez Barier.
– Dostępność nie polega wyłącznie na budowie pochylni do „tysiąclatki” – to codzienne decyzje projektowe, które budują lub odbierają dzieciom i dorosłym prawo do bycia pełnoprawnymi uczestnikami życia szkolnego – podkreśla.
Dzwonek na zmiany
Eksperci zwracają jednak uwagę, że współczesna modernizacja szkoły nie powinna ograniczać się wyłącznie do poprawy parametrów akustycznych i energetycznych budynku czy usuwania barier architektonicznych. Coraz częściej podkreśla się znaczenie takich aspektów jak jakość powietrza, dostęp do światła dziennego, komfort cieplny (szczególnie w kontekście przegrzewania się pomieszczeń w ciepłych miesiącach) czy elastyczność przestrzeni edukacyjnych. To elementy, które również w znacznym stopniu wpływają na codzienne doświadczenia uczniów i nauczycieli, a tym samym na efektywność nauki, pracy i ogólny dobrostan użytkowników szkoły.
– Budynek szkoły nie jest jedynie tłem dla edukacji. Może ją wspierać albo utrudniać, wpływając na samopoczucie, relacje społeczne i efektywność nauki. Szczególnie istotnym, a często niedocenianym czynnikiem jest hałas – jego nadmiar obniża zdolność koncentracji uczniów, utrudnia przyswajanie wiedzy i może negatywnie wpływać na rozwój poznawczy, a także zwiększa poziom stresu i zmęczenia wśród nauczycieli. Dlatego remont szkoły nie powinien być postrzegany wyłącznie jako inwestycja budowlana. To inwestycja w warunki, w jakich uczą się kolejne pokolenia uczniów i pracują nauczyciele – tłumaczy Joanna Czynsz-Piechowiak.
– W praktyce oznacza to m.in. poprawę akustyki sal lekcyjnych, zapewnienie odpowiedniej ilości światła dziennego i skutecznej wentylacji, ochronę przed przegrzewaniem pomieszczeń czy tworzenie przestrzeni lepiej dostosowanych zarówno do pracy indywidualnej, jak i zespołowej – podsumowuje.
Inicjatorem kampanii informacyjno-społecznej „Dzwonek na zmiany” jest Grupa Saint-Gobain w Polsce. W ramach projektu planowany jest szereg działań, które mają popularyzować wiedzę oraz promować dobre praktyki związane z tworzeniem nowoczesnych, zdrowych i przyjaznych szkół. W 2026 roku zostaną wydane m.in. raport z badania „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole” zrealizowanego wśród blisko 2000 polskich nauczycieli szkół podstawowych i ponadpodstawowych, a także kompendium eksperckie prezentujące najbardziej uciążliwe wady budynków polskich szkół i kierunki ich modernizacji. Partnerami kampanii są Fundacja Polska Bez Barier oraz Stowarzyszenie Komfort Ciszy.











Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.