Pierwsze trzy dni zajęć odbyły się w rejonie Szklarskiej Poręby, w Śnieżnych Kotłach. Bazą było Schronisko na Hali Szrenickiej, skąd ratownicy wyruszali na ćwiczenia. Trenowali poruszanie się po stromych, zaśnieżonych zboczach, wspinaczkę zimową oraz techniki ratownictwa ścianowego.
Kolejna część kursu przeniosła się we wschodnią część Karkonoszy — pod Śnieżkę i w okolice Małego Stawu. Tym razem bazą był Karpacz i rejon Strzechy Akademickiej.
Przez pięć intensywnych dni uczestnicy doskonalili m.in. wspinaczkę, skialpinizm oraz ewakuację poszkodowanych z użyciem lin. Szkolenie odbywało się w prawdziwych zimowych warunkach — przy zmiennej pogodzie i różnym rodzaju śniegu, dokładnie takich, z jakimi ratownicy spotykają się podczas realnych akcji.
Takie treningi pozwalają ratownikom jeszcze lepiej przygotować się do pracy w górach, a w praktyce przekładają się na większe bezpieczeństwo turystów i sprawniejsze prowadzenie akcji ratunkowych.













