Środa, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 4953
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Radni "NIE" olali

Wtorek, 3 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 3 kwietnia 2007, 14:12
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Radni
Fot. Archiwum
Rajcy nie przyszli na spotkanie z wyborcami, na które zaprosił lewicujący i antyklerykalny ruch Niezależnej Inicjatywy Europejskiej. Najbardziej zaskakująca była nieobecność przedstawicieli… lewicy.

Poinformował nas o tym Józef Pawłowski, były etatowy członek zarządu miasta w latach 1998 – 2002, współtwórca oraz animator jeleniogórskiego oddziału NIE.
Na spotkaniu nie pojawili się także ani prezydent Marek Obrębalski, ani jego zastępca Jerzy Łużniak, ani prawicowi, ani centrowi, ani lewicowi radni. Na tak zwane „herbatkowe” spotkanie w Piwnicy Rajców – poza zwolennikami NIE i mieszkańcami, nie przyszedł nikt.

– Radni nie raczyli nawet powiedzieć, że „mają to gdzieś”, i że nie w smak im wysłuchiwanie „nieuzasadnionych” pretensji byle wyborców. Że tak postąpili radni – członkowie prawicowych partii (PiS i PO) nie dziwi. Im motłoch jest potrzebny tylko na czas wyborów i tylko do „prawidłowego” głosowania. Że olali pozostali, którzy w samorządowej kampanii wyborczej zapewniali o stałym i bieżącym wsłuchiwaniu się w problemy mieszkańców (Nasze Miasto i Jelenia Góra - Nasz Dom) – niepokoi – pożalił się dość niewybrednie Józef Pawłowski.
– Że tak postąpili też radni reprezentujący lewicę (LiD), która jeśli chce mieć kiedyś jeszcze coś do powiedzenia w naszym Mieście, powinna odzyskać wiarygodność, ponownie zdobyć serca i umysły Jeleniogórzan – dziwi i poraża – dodał.

– Nie było władzy, ale byli wkurzeni mieszkańcy. To, co mówili, omijając przekleństwa (…) i mało realne postulaty, odnotowałem nie tylko dla potomnych – pisze Pawłowski.

Niektóre przedstawiamy zachowując pisownię oryginału:
– Prezydent w jeleniogórskich mediach piał, czego On to nie robi. A to wziął udział w tym i w tamtym. Liczne to były udziały. A co tak naprawdę zdołał już pożytecznego zrobić? Bo nie można Mu na plus zaliczyć rozdawania prezentów pod „tramwajem” dla niby ubogich dzieci, które było marketingowym jedynie widowiskiem.
– Prezydent głosi (nam o tym też napisał), że jest stale dostępny dla „szarego” obywatela. Niech więc raczy zobaczyć listę oczekujących, to mu zaraz rura zmięknie i farmazonów nie będzie pieprzył.
– Na terenie Miasta jest wiele specjalnych pojemników PCK, do których mieszkańcy mogą wrzucać zbędną im odzież, i która ma trafić do potrzebujących. A fakty są takie, że jest sortowana i lepsze „sztuki” idą na sprzedaż do „lumpeksów”. A potrzebujący? Ci najczęściej sami włamują się do pojemników, niszcząc je przy tym. Czy o to w tym wszystkim chodzi?
– „Caritas” jest poza społeczna kontrolą, nie spełnia więc, nie może spełniać roli przypisanej profesjonalnym samorządowym służbom pomocy społecznej. A te w Jeleniej Górze działają źle. Jeśli już Prezydent robi porządki w Urzędzie to niech zacznie od MOPS. Ten nie pomaga naprawdę potrzebującym, nawet do nich nie dociera.
– Co robią służby komunalne? Co zarządcy nieruchomości i miejskich dróg? Miasto jest brudne. Dotyczy to przede wszystkim ulic i klatek schodowych.
– Bilety miejskiej komunikacji zdrożały. A może by tak obniżyć diety radnym. Wtedy ceny biletów mogłyby pozostać na niezmienionym poziomie.
– Kto zapłaci za transport montaż i demontaż oraz eksploatację sceny będącej własnością Miasta, ustawionej na pl Ratuszowym w dniu 1 kwietnia? Przecież służyła ona uroczystościom religijnym. A te nie mieszczą się w zadaniach własnych samorządu.
– W kampanii wyborczej dr Obrębalski przywiózł Pana Edwarda Platę, przedstawiając go jako przyszłego sponsora Klubu Piłkarskiego „Karkonosze”. Czy coś z tego wyszło?

<b> Moim zdaniem </b>
Ruch NIE i jego „herbatkowe” (nie zawsze pito herbatkę) spotkania wrósł w jeleniogórski krajobraz, choć mityngi odbywają się raczej w hermetycznym gronie tych samych twarzy. Inicjatorzy zapraszali różne osoby, niekoniecznie o lewicowych poglądach. Gośćmi byli choćby były prezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Leon Kieres, czy rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll.
Na salonach NIE była też skompromitowana udziałem w „grupie trzymającej władzę” eks-posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej Aleksandra Jakubowska oraz obecny wiceprzewodniczący Rady Krajowej SLD Jerzy Szmajdziński.
Gwoli wyjaśnienia: w niedzielę, kiedy odbywało się pechowe spotkanie NIE, SLD cieszyła się z sobotniego namaszczenia nowego powiatowego lidera, Grażyny Malczuk, która zastąpiła w radzie powiatowej rządzącego nią od 12 lat Józefa Kusiaka, byłego prezydenta miasta. W mieście przebywał też „na posterunku” poseł ziemi legnicko-jeleniogórskiej Jerzy Szmajdziński. Zapewne tam byli też radni z lewej strony, którzy pragną odbudowywać moc lewicy u władzy. Widać uznali, że były członek zarządu miasta, który z lewicowością się utożsamia, i jego ruch NIE nie jest im w tym do niczego potrzebny.
Konrad Przezdzięk

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group