• Czwartek, 5 grudnia 2019
  • Godz. 19:02
  • Imieniny: Krystyny, Sabiny, Saby, Edyty
  • Czytających: 7521
  • Zalogowanych: 18
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Powojenne podwórko z Teatrem Modrzejewskiej

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 4 czerwca 2016, 10:24
Aktualizacja: Niedziela, 5 czerwca 2016, 8:10
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Spektakl w wykonaniu aktorów legnickiego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej z muzyką graną na żywo przyciągnął wczoraj (3.06) na podwórko przy Domu 7 Marzeń (ul. Okrzei) w Jeleniej Górze ponad 200 osób.

Widowisko Roberta Urbańskiego w reżyserii Lecha Raczka w ramach Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 pokazywane jest w 12 miastach Dolnego Śląska.

Organizatorzy mówili, że Jeleniej Góry nie mogło zabraknąć na trasie spektaklu. - Oczywiście, bardzo lubimy tu przyjeżdżać. Jelenia Góra jest wspaniałym miastem z tradycjami teatralnymi – powiedziała Jolanta Baczyńska, inspicjent z Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Ogromne zainteresowanie przedstawieniem zaskoczyło organizatorów, którzy przyznali, że to u nas grali przed najliczniejszą publicznością.

Zanim doszło do wyboru miejsca, gdzie spektakl zostanie wystawiony, reżyser Lech Raczek wraz z dyrektorem Teatru Modrzejewskiej Jackiem Głombem oglądali różne podwórka w miastach Dolnego Śląska, a w stolicy Karkonoszy to właśnie plac przy byłej Szkole Podstawowej nr 7 najbardziej przypadł im do gustu.

Skarb wdowy Schadenfreude to to historia, jaka tuż po wojnie mogła się wydarzyć na każdym podwórku Dolnego Śląska. Ściągający zewsząd Polacy, próbujący ułożyć sobie życie na nowo, wprowadzają się do kamienicy. Nowi lokatorzy zdają sobie sprawę, że jedno z mieszkań pozostaje wciąż zamknięte. Rezyduje tam niemiecka wdowa, o której krążą sprzeczne informacje. Ciekawość sąsiadów rośnie, zwłaszcza że pojawia się wśród nich milicjant Bronek, trzymając w dłoni przydział na pokój w mieszkaniu wdowy. Rzecz idzie nie tylko o dach nad głową. Zamknięte lokum kusi tajemnicą. Ale jak się tam dostać? Zwłaszcza gdy ma się obok siebie ostrą konkurencję, a za sobą – niejasną przeszłość? Po pięćdziesięciu latach w mieście pojawia się wnuczka Bronka, dziennikarka, która próbuje dociec, co tak naprawdę się wtedy zdarzyło. Ale co to znaczy „naprawdę”? - opisują spektakl organizatorzy. - Opowieść jest bardzo zrozumiała, nawet dla młodszego pokolenia. Ta historia nie jest nam obca, mieliśmy okazję cofnąć się w czasie – stwierdziła Jolanta Baczyńska.

Pokaz zakończył się zasłużonymi, gromkimi brawami dla wspaniałych aktorów Teatru Modrzejewskiej, których jeleniogórska publiczność po raz kolejny miała okazję docenić.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~buźka 4-06-2016 10:58
O zero komentarzy....wieśniaki. Może teraz będą... .
~Widz 4-06-2016 14:07
04-06-2016 10:58 | ~buźka Zacznę od tego , że z mojego doświadczenia wynika , ze najbardziej skorzy do epitetów w rodzaju „ wieśniak” , oprócz „ warszawiaków „ z , za przeproszeniem , Legionowa , są skorzy „ miastowi „ z Pierdziszewic Wielkich , poczta Dupów . A Ty skąd jesteś ~ bużka ??? Byłaś na spektaklu ??? Ja byłem . Nie jestem krytykiem teatralnym , więc tylko moje wrażenia . Świetni aktorzy , świetna muzyka , urokliwa scenografia . Trochę mi w odbiorze tych wymienionych przeszkadzał nadmiar słów . Kilka dowcipnych, zamierzonych „ przerysowań „ ginęło w powodzi słów.
~widzka 4-06-2016 14:29
Było ekstra, dziękuję oraganizatorom i całej ekipie teatru im. Modrzejewskiej z Legnicy za wspaniały spektakl.
~Janusz S 4-06-2016 15:00
Po grafomanie,,bużka" to nie komentarz, ale plaskacz w pysk by się przydał temu cymbałowi
~Widz 4-06-2016 15:38
I jeszcze raz , jako widz . Chciałbym pogratulować „ kanału dystrybucji „ , chyba dyrekcji i innym organizatorom tego wydarzenia teatralnego . Może to właśnie jest droga , żeby z teatrem trafić pod strzechy ? Zarzuciłem swojego czasu odwiedzanie teatru , bo min. ten sam z reguły sztafaż , publika z reguły , choć nie zawsze , trochę snobistyczna , z takich co bywa / bo musi ? / na Warszawskiej Jesieni , mimo iż tak do końca nie wie czy to już koncert , czy jeszcze strojenie instrumentów . I nie o „ kasę „ tu chodzi . Jestem skłonny zapłacić nawet więcej , żeby zobaczyć ARTYSTÓW w niekonwencjonalnej scenografii mojej byłej budy , podwórka , rynku itd. I raczej nie , w zamierzonej co prawda konwencji „ jarmarcznej „ teatru ulicznego „ , ale właśnie pełnokrwistego spektaklu teatralnego .
~Widz 4-06-2016 15:41
cd . bo całość nie poszła za jednym razem Takie możliwości , jak zapachy podwórka szkolnego , dym , chłód , dźwięki nie tak idealnie odbijające się od … jak w Filharmonii … tworzą niepowtarzalny klimat i atmosferę . Wiem , że logistycznie to znacznie trudniejsze niż zagranie w klimatyzowanym budynku teatru , że nasz klimat nie ten …ale czy to nie przyszłość teatru ? Tym większe moje brawa dla wszystkich, którzy ten spektakl przygotowali . Dziękuję !
~gj 5-06-2016 21:00
Teatr w ruinach polskiej szkoły!? Zośka, Józek , Marcin dlaczego zniszczyliście moją szkołę!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group