Czwartek, 24 czerwca
Imieniny: Jana, Danuty
Czytających: 7008
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Poseł Winnicki o problemach rolników

Środa, 18 stycznia 2017, 13:38
Aktualizacja: 14:14
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Poseł Winnicki o problemach rolników
Fot. Przemek Kaczałko
Robert Winnicki – prezes Ruchu Narodowego, który do Sejmu dostał się z list komitetu wyborczego Pawła Kukiza podsumował wczoraj (17.01) swoją działalność poselską w 2016 roku, a także zwrócił uwagę na problemy rolników z naszego regionu.

Konferencja prasowa z udziałem posła Roberta Winnickiego, któremu towarzyszył przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jarosław Sachajko (Kukiz'15) była okazją do podsumowania działalności od listopada 2015 roku. Poseł niezrzeszony (odszedł z klubu Kukiz'15) interweniował w sprawach indywidualnych mieszkańców okręgu legnicko-jeleniogórskiego (m.in. w Mirsku, Krobicy, Giebułtowie, Jeleniej Górze) – w sumie wniósł 72 interpelacje, 7 zapytań oraz złożył 2 oświadczenia, z czego sprawy związane z naszym okręgiem wyborczym pojawiły się w jego 15 interpelacjach i zapytaniach. Ponadto 108 razy zabierał głos z mównicy sejmowej. Jest członkiem Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, Polsko-Azerbejdżańskiej Grupy Parlamentarnej oraz Polsko-Białoruskiej Grupy Parlamentarnej. Wcześniej pracował też w specjalnej podkomisji zajmującej się umową handlową TTIP.

Poza podsumowaniem działalności Winnicki odniósł się też do problemów, z jakimi spotykają się rolnicy w naszym regionie. W tym celu zaprosił szefa sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Jarosława Sachajkę z Zamościa, z którym dzień wcześniej (16.01) uczestniczył w spotkaniu organizowanym przez Dolnośląską Izbę Rolniczą w pałacu w Łagowie. Szef Ruchu Narodowego zachęcał rolników do większej aktywności w zabieganiu o własne interesy, podkreślał też, że rolnicy powinni mieć możliwość swoją żywność sprzedawać bezpośrednio zainteresowanym. - W tym momencie weszła niedoskonała ustawa rządowa, która poprawia sytuacją, natomiast należy jeszcze kilka rzeczy uprościć i ułatwić, żeby lokalny sklep czy restauracja mogły sprzedawać wyroby prosto od rolnika – tak się dzieje na zachodzie – mówił Robert Winnicki. - Nie możemy rolnika traktować jako podejrzanego, że będzie świadomie złą żywność produkował – dodał.

W konferencji uczestniczył Mieczysław Środa – przewodniczący Dolnośląskiej Izby Rolniczej powiatu lwóweckiego, który zaznaczył, że na naszym terenie trudno jest utrzymać się wyłącznie z małego gospodarstwa - ludzie po wykonaniu wiosennych prac wyjeżdżają za granicę do pracy, a gospodarstwo utrzymują głównie dla ubezpieczenia KRUS-owskiego. - Należy otwierać zakłady naprawcze sprzętu rolniczego, zatrudniać się – większe gospodarstwa potrzebują traktorzystów, kombajnistów – wymieniał potrzeby polskiej wsi Mieczysław Środa.

- Rolnicy potrzebują czytelnego, prostego prawa, które będzie dla wszystkich rolników, a nie tylko dla grupy stowarzyszonej, zaprzyjaźnionej z władzą – mówił Jarosław Sachajko. Należy napisać otwartą ustawę o sprzedaży bezpośredniej, którą jako Kukiz'15 napisaliśmy w styczniu. W tzw. międzyczasie rząd napisał swoją ustawę, która weszła, ale minister Kowalczyk obiecał, że w lutym będzie ona poprawiona tak, aby rolnicy mogli sprzedawać swoją żywność w lokalnych sklepach, stołówkach – dodał szef Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Poseł z Zamościa mówił też o potrzebie uchwalenia nowej ustawy o spółdzielczości rolniczej. - Na Ukrainie i w Kanadzie gospodarstwa mają po 10-20 tys. ha, nasze na ich tle są malutkie. Dlatego muszą się zrzeszać, żeby mieć większą siłę przebicia z korporacjami – podkreślił Jarosław Sachajko, który proponuje również powrót do norm garmażeryjnych. - W latach 70-80. mieliśmy najwspanialsze normy – wiedzieliśmy co to jest kiełbasa żywiecka, wędlina sopocka, później korporacje nie chciały tych norm skoro można z 300 gram zrobić 1 kg wyrobu. Trzeba wrócić do normalnych zapisów – mówił J. Sachajko, który chce również obowiązku wprowadzenia oznakowania, że wyrób nie zawiera GMO w całym procesie produkcyjnym.

Jednocześnie poseł Winnicki podkreślił, że w odróżnieniu od innych parlamentarzystów nie można go spotkać na przecinaniu wstęg i Barbórkach, gdyż inaczej wyobraża sobie pracę poselską – np. do Jeleniej Góry przyjeżdża w konkretnych sprawach do konkretnych ludzi, a nie tylko po to, żeby się pokazać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group