Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 16143
Zalogowanych: 106
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polski film w Niemczech. „Pokój Saren” Majewskiego w Bautzen

Niedziela, 20 lutego 2011, 9:10
Aktualizacja: Czwartek, 24 lutego 2011, 18:04
Autor: Agrafka
Już 2 marca w ramach 3–letniego projektu „Od Fundamentów po Szczyty” zaprezentowany zostanie w Bautzen film 1997 roku „Pokój Saren” w reżyserii Lecha Majewskiego. Muzykę do „Pokoju Saren” stworzył znakomity kompozytor Józef Skrzek.

- Już po raz czwarty spotkamy się w Bautzen w ramach projektu „Od fundamentów po szczyty”, gdzie pokazujemy najciekawsze polskie filmy, te które mają mocno osadzone miejsce w historii polskiego kina i nie tylko. Tym razem zostanie wyświetlony film Lecha Majewskiego ”Pokój saren”, który traktuje o przemijaniu i sensie życia. Jednak główny sens tego filmu nie wynika z jego treści. Autor próbuje robić z kinem coś nowatorskiego. Majewski jest jednym z nielicznych twórców dzisiejszego kina światowego, który usiłuje poszerzyć granicę kina poprzez nową wrażliwość, nową estetykę, a także bardzo ciekawe skojarzenia montażowe obrazu i dźwięku – powiedział Waldemar Wilk, z Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Klaps” przy Jeleniogórskim Centrum Kultury.

Majewski jest artystą wszechstronnym, bowiem nie tylko pisze scenariusze i reżyseruje filmy, ale także je produkuje, wystawia również opery, pracuje w teatrze, robi różnego rodzaju performance i prezentacje multimedialne. Najbardziej znany jest z produkcji filmu „Basquiat”, o jednym z ciekawszych artystów nowojorskiego undergroundu lat 80,. który tworzył graffiti, rysunki i obrazy. Kino jakie tworzy można nazwać nowo-horyzontowym, bo rzeczywiście Majewski szuka tych nowych horyzontów sztuki w ogóle. Przypomina, że artyzm niekoniecznie musi służyć zarabianiu wielkich pieniędzy, że film nie musi być linearnie opowiedzianą historią.

- Majewski robi filmy, które zaczynają się po wyjściu z kina. Są to rzeczy, które siedzą w odbiorcy, drążą człowieka i zmuszają do zdania sobie pytań. Do Budziszyna (Bautzen) jedzie z tym filmem Grzegorz Pieńkowski, znakomity krytyk i historyk kina z Warszawy. Integralną częścią tych spotkań z publicznością w Bautzen, jest najpierw wprowadzenie do filmu, czyli wykład, który umieszcza autora filmu i jego dzieło w kontekście artystyczno-historyczno-społecznym. Natomiast po projekcji rozmawiamy z widzami o prezentowanym filmie. I te rozmowy bywają ciekawsze od samych filmów, dlatego, że odbiorcy potrafią się w tym momencie otworzyć, i to co wydawałoby się arcypolską opowieścią, nagle staje się też zrozumiałe dla publiczności niemieckiej – powiedział Waldemar Wilk.

W październiku odbył się w ramach tego projektu „Festiwal Filmu Niemieckiego” zorganizowany pod hasłem „Polacy w filmach niemieckich”, czyli jak nas widzą Niemcy. - W tym roku chcielibyśmy pokazać polskich artystów występujących w tymże kinie, którzy zrobili karierę w niemieckich filmach – dodał.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
438
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
53%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
47%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group