Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 8 kwietnia
Imieniny: Dionizego, Julii
Czytających: 8813
Zalogowanych: 20
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Policjanci przekroczyli uprawnienia – staną przed sądem

Sobota, 9 lipca 2016, 14:19
Aktualizacja: 14:23
Autor: V–N
Jelenia Góra: Policjanci przekroczyli uprawnienia – staną przed sądem
Fot. Archiwum
Do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm policjantom: 37– letniemu Dawidowi B. oraz 34– letniemu Łukaszowi K., którym śledczy zarzucają przekroczenia uprawnień w trakcie wykonywania czynności służbowych, związanych z interwencją podejmowaną wobec Wojciecha G. i Marcina K.

31 stycznia br. około godziny 8.00 Władysław G. poinformował dyżurnego Komendy Miejskiej policji w Jeleniej Górze o wyłudzeniu przejazdu taksówką przez młodego mężczyznę, którym okazał się Marcin S. Dyżurny przekazał interwencję funkcjonariuszom policji: Łukaszowi K. i Dawidowi B., którzy poruszali się nieoznakowanym samochodem typu bus.

- Funkcjonariusze policji, po ustaleniu, że Marcin S. porusza się autobusem komunikacji miejskiej numer 6, na jednym z przystanków autobusowych wyprowadzili go z wnętrza pojazdu. Marcin S. zadeklarował chęć zwrotu pieniędzy za przejazd taksówką. W obecności funkcjonariuszy mężczyzna zadzwonił do swojego znajomego Michała D., prosząc o pożyczenie pieniędzy. Funkcjonariusze przemieścili się nieoznakowanym samochodem na parking znajdujący się przy barze. Tam oczekiwał już Michał D., który był w towarzystwie innych osób – informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Violetta Niziołek.

- Marcin S. wysiadł z radiowozu, zatrzymał się na chwilę przy swoim koledze, a następnie skierował się do baru. W lokalu przebywali klienci: Wojciech G. i Marcin K. oraz barmanka. Marcin S. po wejściu do baru usiłował pożyczyć od znajdujących się tam osób 50 złotych. Kiedy spotkał się z odmową, między Marcinem S. i Marcinem K. doszło do sprzeczki, w trakcie której Marcin K. wypchnął Marcina S. z lokalu, a następnie uderzył go otwartą dłonią w okolice szyi oraz kopnął w krocze. Wtedy Marcin S. wyciągnął spod kurtki łom i uderzył Marcina K. w głowę. Łom wypadł mu z ręki. Następnie jeszcze kilkakrotnie zadał Marcinowi K. ciosy dłonią w głowę. Po czym udał się w kierunku funkcjonariuszy policji i rozmawiającego z nimi Michała D. – relacjonuje Violetta Niziołek.

Usytuowanie baru Hoker względem przyległego parkingu nie pozwoliło funkcjonariuszom policji, znajdującym się na parkingu, na zaobserwowanie zdarzenia jakie miało przed wejściem do baru. Tymczasem Wojciech G. podniósł z ziemi łom i wraz z Marcinem K. udał się na parking. Obaj mężczyźni gestykulując podeszli w kierunku Marcina S. i jego kolegi Michała D. Do grupy mężczyzn dołączyli funkcjonariusze policji.

- Wojciech G., jak i Marcin K. poinformowali funkcjonariuszy o zdarzeniu, które zaistniało przed chwilą, poza tym Marcin K. Wówczas doszło do gwałtowniejszej wymiany zdań zarówno pomiędzy obecnymi na parkingu mężczyznami, pokrzywdzonymi oraz funkcjonariuszami policji. Stojący naprzeciwko Łukasza K. Wojciech G. podniósł do góry prawą dłoń, w której trzymał łom. Funkcjonariusz policji złapał go za odzież i wyrwał mu łom z dłoni. Wojciech G. chwycił Łukasza K. za mundur. Wtedy Łukasz K. trzymanym w prawej dłoni łomem zamachnął się w kierunku nóg Wojciech G. W tym czasie podszedł do nich drugi funkcjonariusz – Dawid B. i chwycił Wojciecha G. na wysokości prawego ramienia i pleców. W tym czasie Łukasz K. ponownie dwukrotnie zamachnął się łomem w kierunku nóg pokrzywdzonego, po czym kopnął go z tyłu po nogach i obaj policjanci przewrócili wymienionego na ziemię i założyli kajdanki – informuje rzeczniczka.

- W czasie, gdy funkcjonariusz Łukasz K. podjął czynności wobec Wojciecha G. pozostali uczestnicy zajścia, tj. Marcin K. i Marcin S. zaczęli bić się pomiędzy sobą, wymieniając ciosy. Wtedy podszedł w ich kierunku, zachowując dystans, funkcjonariusz Dawid B. i próbował ich uspokoić. Następnie oddalił się w kierunku Łukasza K. i Wojciecha G. a wyżej wymienieni kontynuowali starcie. Po obezwładnieniu Wojciecha G. i umieszczeniu w policyjnym samochodzie funkcjonariusze policji zatrzymali Marcina K. Natomiast Marcin S. i jego kolega oddalili się z parkingu - dodaje.

- Funkcjonariusze policji poprosili dyżurnego o wsparcie i wezwanie pogotowia ratunkowego. Z opinii biegłego wynika, że Wojciech G. w dniu zdarzenia doznał obrażeń ciała, powodujących rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz K. i Dawid B. nie przyznali się do dokonania zarzuconych im czynów. Złożyli wyjaśnienia dotyczące przebiegu interwencji i podjętych działań. Podejrzani Łukasz K. i Dawid B. nie byli w przeszłości karani sądownie, posiadają dobre opinie z przebiegu służby – informuje Violetta Niziołek. - Podejrzanym za popełnienie zarzuconego im czynu grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat - dodaje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
488
Brawura kierowców
59%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
33%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kotlina Jeleniogórska w czołówce majówkowych propozycji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Bo "Kotlina Jeleniogórska i okolice są ekstra"
 
Pogoda
Magia Karkonoszy. Poniedziałek wielkanocny w obiektywie
 
Karkonosze
Karkonosze przyciągają jak magnes
 
Aktualności
Wojna minęła, droga została – Zakręt Śmierci w Szklarskiej Porębie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group