Środa, 16 czerwca
Imieniny: Anety, Justyny
Czytających: 6231
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polaków portret dwulicowy – felieton

Niedziela, 13 stycznia 2008, 17:49
Aktualizacja: 17:50
Autor: Konrad Przezdzięk
JELENIA GÓRA: Polaków portret dwulicowy – felieton
Fot. Archiwum
Z jednej strony akcja, w której miliony rodaków jednoczą się w szlachetnym celu, a z drugiej? No właśnie – wymieniać by można dużo i to samych złych rzeczy.

Kwestujący wolontariusze WOŚP „atakują”z puszkami, aby zebrać datki dla chorych dzieci. Dwóch panów dzielnie, choć chwiejnie, podąża Podwalem w stronę placu Ratuszowego trzymając się za ręce jak przedszkolaki. Panowie są – oczywiście – w stanie po spożyciu, co widać, słychać i czuć. Ale – oprócz torby z nalewką babuni i przepitką – mają serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na kurteczce. Polaków portret własny?

Przy ulicy Okrzei, dość zapomnianej, ale wciąż pięknej – choć piękno ukrytym pozostaje – harcerze kwestują blisko skwerku, na którym – mimo wyraźnego zakazu wprowadzania psów (na tabliczce wisi) – wchodzi łysawy facet z rottweilerem na smyczy. I serduszkiem Owsiaka na piersi. A facet brnie alejką przy trawniku, na którym czworonogi pozostawiły śmierdzące pamiątki. W jedną z nich wdeptuje. Klnie na czym świat stoi. – Nawet, k…, po psie nie posprzątają – słyszę. Ciekawym, czy on po swoim sprząta…

Jakaś kobieta burczy, że jadę rowerem chodnikiem. Nieważne, że ma serduszko Owsiaka. Nie jest miła. Mimo że jadę bardzo wolno i głośno krzyczę „przepraszam”, słyszę słowa, które jakoś nie licują ze starszą osobą wyglądającą z daleka jak filar jednej z jeleniogórskich świątyń. No dobra, złamałem przepisy. Ideałem nie jestem, ale przecież przeprosiłem. I krzywdy nie zrobiłem.

Złamałem przepisy, bo w mieście nie ma ścieżek rowerowych. Pewnie odpowiedzialni za ten stan rzeczy też dzisiaj wepną sobie serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w klapę płaszcza i będą paradować dumnie prezentując swój gest. Niewielki związek, ale jest… Zastanawiam się, ile mniej byłoby poszkodowanych w kolizjach i wypadkach z udziałem jednośladów, gdyby takie miejskie ścieżki były. Może Jerzy Owsiak miałby o jedną działkę państwowej przecież służby zdrowia mniej w wykazie potrzeb swojej Orkiestry?

Samo jego przedsięwzięcie – o którego celowości nie ma co dyskutować – jest świetną ilustracją na polską „dwulicowość”. Z jednej strony Państwo, które od zawsze zapewnia, że swoich obywateli kocha i zrobi dla nich wszystko. A z drugiej ludzie, którzy – na szczęście dla innych – wcale w to nie wierzą. I robią swoje, tak jak Owsiak właśnie i wielu innych, mniej medialnych i nagłaśnianych, ale na pewno działających.

A byłoby jeszcze milej, gdyby w ten właśnie dzień pani powstrzymała się od niegrzecznych uwag, dwóch facetów przełożyło wysączenie nalewek babuni na kiedy indziej, a pan z rotweillerem – dla przykładu – posprzątał psie odchody z trawnika. Tak nie będzie, bo świat nie jest idealny. Przecież ja też – choć w dobrej wierze i niegroźnie dla innych – złamałem przepisy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (41) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group