Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7481
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Po czwartym dniu „PESTKI”. I „Hotelu Dieu” w Sali Widowiskowej JCK

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 29 maja 2011, 8:00
Aktualizacja: 8:01
Autor: Petr
Fot. Petr
Czwarty dzień Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Awangardowych „PESTKA” w stolicy Karkonoszy, za nami. Co wczoraj zaserwowali miłośnikom sztuki organizatorzy imprezy z Łukaszem Dudą na czele? M.in., „Hotel Dieu” w wykonaniu Teatru Cinema, który odbył się w nowej Sali Widowiskowej JCK.

Międzynarodowy Festiwal Teatrów Awangardowych „PESTKA” w Jeleniej Górze okaże się bez wątpienia strzałem w dziesiątkę na tarczy przedsięwzięć związanych z szeroko pojętą kulturą, jakie miały, mają i będą mieć miejsce w stolicy Karkonoszy w A. D. 2011. Dlaczego? Bowiem ten właśnie projekt, jak można sądzić, szczególnie przypadł do gustu i starszym, i młodszym jeleniogórzanom, którzy tłumnie uczestniczą w spektaklach, koncertach, debatach i panelach dyskusyjnych zorganizowanych w ramach imprezy. I nie inaczej było wczoraj na sztuce „Hotel Dieu” w wykonaniu Teatru Cinema w Sali Widowiskowej JCK.

– „Hotel Dieu” to spektakl oscylujący wokół wiersza Wisławy Szymborskiej, pt. „Tortury”. To coś innego niż to, co zazwyczaj cechuje Teatr Cinema, czyli sztuki odrzucające słowo na rzecz ekspresji ciałem wyrażającej interpretację. Tym razem, rdzeniem spektaklu jest właśnie tekst będący źródłem improwizacji, a jednocześnie nawiązaniem do doświadczeń aktorów, którzy w młodości musieli teksty recytować i brać udział w konkursach recytatorskich. Idea „Hotelu Dieu” to z jednej strony powrót do dzieciństwa, z drugiej, skonfrontowanie tego dzieciństwa ze śmiercią. Bo tak naprawdę to śmierć jest tematem spektaklu, a ściślej, rytuały ze śmiercią związane – mówił nam Zbigniew Szumski, reżyser i autor scenografii.

Istotnie bowiem, w „Hotelu Dieu” dzieciństwo to pewien okres czasu prowadzącego postaci do śmierci. Aktorów, którzy w tym przypadku wcielili się w rolę pensjonariuszy przytułku, w którym trwa groteskowy dance macabre, śmieszno-straszny rytuał śmierci z muzyką folkową w tle. Znakomitą, głośną i wyrazistą. – Muzyką wyczekaną, pojawiającą się w ostatniej chwili, nie jako ilustracja, lecz jako kontra – dodaje Szumski. Warte oglądnięcia.

Petr

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group