Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 17406
Zalogowanych: 86
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Oszukać oko malowaniem światła

Czwartek, 14 stycznia 2010, 20:43
Aktualizacja: 20:44
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Oszukać oko malowaniem światła
Fot. TEJO
Jak z pomocą kilku reflektorów, rekwizytów i bogactwa wyobraźni twórczej wyczarować fotografię, której celem jest przekonanie, że sfotografowany przedmiot jest lepszy niż w rzeczywistości? O tym mówił dziś w Książnicy Karkonoskiej znany fotografik studyjny Waldemar Grzelak.

Jego prelekcja została zorganizowana przez Jeleniogórskie Towarzystwo Fotograficzne, do którego bohater wydarzenia należy. – Już nie zajmuję się fotografią komercyjną, robię zdjęcia jedynie dla przyjemności, dlatego mogę państwu zdradzić tajemnice warsztatu, o które zawsze byłem bardzo zazdrosny – żartował Waldemar Grzelak.

Artysta nabierał doświadczenia, kiedy fotografia cyfrowa i wszystkie sztuczki związane z programami do obróbki graficznej były science fiction. Swoje zdjęcia do kampanii reklamowych lokalnych firm a także na użytek innych klientów robił na materiałach analogowych, najczęściej przezroczach, wymagających precyzyjnego naświetlenia.

Prace – od początku do końca – powstawały także w studio i nie były poddawane żadnej „upiększającej” obróbce. Tym większy podziw dla ich autora, który – z pomocą malowania światłem bijącym z kilku lamp i reflektorów, kierując się bogatą wyobraźnią twórczą i graficzną – stworzył fotograficzne dzieła sztuki.

Waldemar Grzelak opowiadał o urządzeniu studia fotograficznego, o sprzęcie, bez którego nie ma mowy, aby zrobić udane zdjęcie martwej natury. Swoją prezentację kierował do osób obeznanych z fotografią. Nawiązał do temperatury barwowej światła, która w fotografii barwnej ma bardzo duże znaczenie przy osiąganiu odpowiedniego nastroju zdjęcia.

Mówił także o rozmaitych sztuczkach, dzięki którym oko oglądającego można oszukać. Zgromadzeni dowiedzieli się, jak osiągnąć na zdjęciu efekt przestrzeni kosmicznej, jak sprawić, aby sfotografowane na stole przedmioty na fotografii ożyły pełnią barw, której w rzeczywistości nie mają. Waldemar Grzelak drobiazgowo analizował poszczególne ujęcia tłumacząc widzom, jak je zrobił i jakich "sztuczek" użył.

Prelegent podkreślił, że malowanie światłem wymaga dużego poczucia estetyki, a fotograf studyjny jest od początku do końca twórcą swojego obrazu. O ile bowiem uwiecznianie na światłoczułym materiale zastanej rzeczywistości nie jest kreacją, a jedynie odtworzeniem danej sytuacji, o tyle obraz w studio jest w każdym calu kreowany przez artystę.

Fotografia studyjna wciąż należy do drogich dziedzin tej sztuki, jednak świadomość twórczego wpływu na obraz sprawia, że jest bardziej ceniona i doceniana w mediach, a zwłaszcza w reklamie. Od oka i warsztatu fotografika studyjnego często zależy sukces danego towaru na rynku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te dziewczęcie imiona królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
3
Zofia
34%
Rozalia
33%
Julia
33%
Mia
0%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nauka potwierdza. Mężczyźni chorują bardziej
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Motoambulans pogotowia wraca na drogi
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
Tragedie i dramaty
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group