• Niedziela, 16 czerwca 2019
  • Godz. 17:50
  • Imieniny: Aliny, Anety, Benona, Julity, Justyny
  • Czytających: 6447
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Osłabiony Orlik bezsilny w ataku

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 10:51
Aktualizacja: 10:58
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Runda wiosenna w wykonaniu Orlika Jelenia Góra pozostawia wiele do życzenia. Po wysokiej porażce na inaugurację we Wrocławiu (0:5), podopieczne Roberta Stachowskiego przegrały u siebie z Plonem Błotnica Strzelecka 0:3. Jak tłumaczy trener/ prezes Orlika – brak czołowych zawodniczek, które stanowiły jesienią o sile drużyny jest spowodowany kontuzjami.

W pierwszej rundzie, w Błotnicy Strzeleckiej padł remis 2:2, jednak ekipa Plonu przerwę zimową spędziła na przedostatnim miejscu. Na inaugurację wiosny podopieczne Marka Słoty wysoko uległy w Bielawie miejscowej Bielawiance (2:9), więc w Jeleniej Górze zdecydowanym faworytem powinien być Orlik, lecz już na początku meczu było widać, że będzie ciężko o komplet punktów. W 2. minucie wynik otworzyła Katarzyna Mróz, a przed przerwą na 0:2 trafiła Magdalena Truszczak. W drugiej połowie nieliczna grupka kibiców miała nadzieję na odwrócenie losów spotkania, jednak zawodniczki Orlika praktycznie nie stworzyły sobie żadnej okazji do zmiany rezultatu. W doliczonym czasie gry miejscowe dobiła Truszczak, która ustaliła wynik na 0:3. Dla ekipy z opolskiego to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie, co przy dorobku 10 punktów pozwoliło wyjść ze strefy spadkowej. Orlik ma na swoim koncie 16 "oczek" z rundy jesiennej, więc zagrożenie spadkiem z II ligi jest coraz większe.

Jak tłumaczy Robert Stachowski, brak czołowych zawodniczek to wynik kontuzji.

Nie mamy tak szerokiej kadry. Nie mam Asi Płonowskiej, Kingi Urygi, odpadły Nikola Żurawska i Sylwia Przydacz- wszystkie z powodu kontuzji. Dziewczyny, które weszły starały się, ale wiosną ciężko przygotowywać się do gry w Jeleniej Górze. Na razie jest słaba jakość gry, ale nie jest tak tragicznie. Młodsze dziewczyny muszą wziąć odpowiedzialność, a to jest trudne. Zawsze czuły, że jest ktoś lepszy, a teraz musimy znaleźć przywódcę, który pokieruje grą - powiedział Robert Stachowski, który zapowiada, że kontuzjowane zawodniczki wrócą w ciągu dwóch tygodni.

KS Orlik Jelenia Góra - Plon Błotnica Strzelecka 0:3 (0:2)

Orlik: Korczyc - Iglicka, Lechman, Jędras, Żurawska (35' Kubik, 65' Bańska), Przydacz (90' Zych), Korgul, Dyzio, Chrabąszcz, Smagur, Misiewicz.
Plon: Struczewska - Mróz, Rudner, Stanisławska (90' Błażytko), Nagoda, Frąckowiak, Knoppik, K. Michna, A. Michna, Truszczak.
Widzów: 30.

Twoja reakcja na artykuł?

1
25%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
3
75%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Orlik 8-04-2019 13:05
Panie prezesie / trenerze a może brak doświadczenia,, trenera'' wpływa na rozwój dziewczyn hahahahahaah
~Beka 8-04-2019 15:25
Czuć zapach 3 ligi :D
~kibicka JG 8-04-2019 15:50
Mecz słaby ... kopanina . A co do braku czołowych Dziewczyn i tym samym porażki , coś w tym może być. Tyle tylko , że trzeba szerzej na to spojrzeć . Kontuzje które są w zespole , przeważnie spowodowane są złym przygotowaniem i prowadzeniem treningu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group