Niedziela, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 8898
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Orzeł odleciał Chojnikowi

Niedziela, 26 października 2008, 18:24
Aktualizacja: 18:26
Autor: Mateusz Banaszak
Jelenia Góra: Orzeł odleciał Chojnikowi
Fot. Benny
Mecz rozpoczął się od ataków przyjezdnych, którzy już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie, jednak Marek Ociepa w sytuacji sam na sam minimalnie przestrzelił, posyłając futbolówkę tuż na poprzeczką bramki Olczyka. Wciąż atakował Orzeł który znalazł słabe punkty chojnickiej defensywy, którym okazała się kulawa gra obrońców na prawym skrzydle.

Orzeł odleciał Chojnikowi

Chojnik Jelenia Góra, uległ w kolejnym meczu ligowym Orłowi Mysłakowice 1:3 i zajmuje już daleką lokatę w ligowej tabeli A-klasy. Podopieczni Dariusza Michałka zagrali bez wiary w końcowy sukces, a gra całego zespołu w tym meczu pozostawiała wiele do życzenia
To głownie tą stroną atakowali piłkarze z Mysłakowic, stwarzając bardzo groźne sytuacje pod cieplicką bramką. W 23 minucie, bliski szczęścia był Filip Błaszczyk, jednak piłka po jego mocnym strzale z główki przeszła tuż obok słupka. W końcu goście dopięli swego, zdobywając upragnioną bramkę.

Zaczęło się od fatalnego błędu Dariusza Michałka, który stracił piłkę w prosty sposób na 30 metrze. Później do piłki dopadł Marcin Binasiewicz i będąc na 7 metrze z zimną krwią strzelił tuż obok wychodzącego Olczyka i zrobiło się 1:0. Chwilę później ten sam zawodnik miał swoją okazję na podwyższenie wyniku, lecz piłka po jego strzale z główki tym razem minęła cieplicką bramkę. Trzeba podkreślić, że Chojnik przez pierwszą część spotkania, grał bardzo słabo nie mógł znaleźć żadnego pomysłu na skonstruowanie skutecznej akcji. Dodatkowo piłkarze z cieplic zaczęli się kłócić i wypominać sobie błędy co z pewnością osłabiło morale drużyny, która boryka się z problemami.

Po zmianie stron, w akcji w końcu zobaczyliśmy piłkarzy z Cieplic, którzy przejęli inicjatywę, podchodząc wysoko pod pole karne rywala. Wysiłki nie przyniosły efektów, wręcz przeciwnie – doprowadziły do straty kolejnej bramki. W 55 minucie po zamieszaniu w polu karnym, kolejną bramkę zdobył niezawodny i niezwykle skuteczny tego dnia Binasiewcz, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i strzelił niemal na pustą bramkę, dając swojej drużynie dwu bramkowy komfort meczowy.

Spokój uśpił samych piłkarzy z Orła, którzy przespali jedną z akcji i stracili bramkę. Jedno z prostopadłych zagrań w końcu trafiło pod nogi Pawła Pakosza, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce, tuż obok wychodzącego golkipera gości - Jana Szaciłło.

Niestety Chojnik postawił zbyt wiele, aby wyrównać wynik spotkania podchodząc bardzo wysoko zapominając o grze defensywnej. W wyniku tego Orzeł wypracował sobie kilka sytuacji, po których mógł prowadzić wyżej niż tylko jedną bramką. Niemniej w końcu wpadła trzecia bramka dla Orła, a strzelcem okazał się Robert Demyanenko który zasłużył na strzlenie bramki

Chojnik Jelenia Góra – Orzeł Mysłakowice 1:3 (0:1)

Bramki: Binasiewicz 30’ i 55’, Pakosz 75, Demyanenko 87,

Sędziowie: Radosław Morawski wraz z Włodzimierzem Ziębą i Piotrem Konsurem

Chojnik: Olczyk – Kwiatkowski, Modrzyk, Sikorski, Sopinka, Kołodziej, Michałek, Kaliszczak, Szymczak, Pakosz, Jurkiewicz

Orzeł: Szaciłło, Hofman, Pożoga, Wateha, Konieczny( 46’Kusznerczuk), Wdowiak( 65 zieliński), Kamiński, Błaszczyk, Demyanenko, Ociepa, Binasiewicz (87’ Zawadzki)

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group