Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 28 kwietnia
Imieniny: Pawła, Piotra
Czytających: 16609
Zalogowanych: 83
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: (Nie)skuteczne lekarstwo na męki i lęki

Piątek, 7 listopada 2008, 20:58
Aktualizacja: Środa, 16 grudnia 2009, 21:30
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: (Nie)skuteczne lekarstwo na męki i lęki
Fot. TEJO
Znana z budzących ambiwalentne uczucia instalacji w przestrzeni miejskiej Joanna Rajkowska była dziś gościem Biura Wystaw Artystycznych. Opowiadała o swoim nowym projekcie prowadzonym na terytorium okupowanym przez Izrael w Palestynie. Nie zabrakło też wątków z działalności artystki w kraju.

Tegoroczna laureatka Paszportu Polityki narobiła sporo zamieszania swoimi instalacjami w stolicy. Na placu Grzybowskim, przed wojną części dzielnicy żydowskiej, a w trakcie okupacji – warszawskiego getta, w ubiegłym roku urządziła publiczną instalację zwaną „Dotleniaczem” w postaci sztucznego stawu z trawnikiem całą aurą towarzyszącą prawdziwemu akwenowi.

Całemu wydarzeniu towarzyszyła debata o roli przestrzeni publicznej. Rajkowska chciała, aby mieszkańcy – dzięki sztucznej „idylli”, mogli skutecznie walczyć z traumą przeszłości: zagłady getta i setek tysięcy istnień ludzkich, które zgasły podczas wojny w stolicy. Warszawianie przyzwyczaili się do „Dotleniacza”. Na zimę został rozebrany, miał wrócić w tym roku, ale władze miasta inaczej zagospodarowały ten teren.

Ma tam powstać, między innymi, pomnik upamiętniający hekatombę drugiej wojny światowej. Joanna Rajkowska kategorycznie sprzeciwia się budowie monumentów twierdząc, że jej terapia instalacjami jest skuteczniejsza, czego dowodem jest wiele maili mieszkańców placu Grzybowskiego, którzy chcą powrotu „Dotleniacza”.

Artystka przedstawiła także nowy projekt, który zaczęła realizować na ziemiach okupowanych przez Izrael w Palestynie. W obozie dla uchodźców w Jenin Rajkowska prowadziła przez dwa miesiące warsztaty teatralne, których celem była pomoc doświadczonym przez los młodym Palestyńczykom.

W intifadach stracili najbliższych, żyją pod nieustanną presją i w strachu przed agresją Izraelczyków. Bez perspektyw, za to w beznadziejnych warunkach, w rzeczywistości, którą trudno zmienić nawet w marzeniach. Rozmaitymi technikami i ćwiczeniami próbowała przebudować zranioną psychikę ofiar terroru. Nie zawsze jej się to udało.

Teraz Joanna Rajkowska planuje zbudowanie instalacji w przestrzeni miejskiej Jeninu na starej, od lat nieczynnej stacji kolejowej, do której już nie ma nawet szyn. Chciałaby, poprzez dekoracje, stworzyć namiastkę dworca, z pociągiem, który jednocześnie byłby scenografią do sztuki granej głównie przez dzieci, dla których podróże są największym marzeniem, niestety, nie do zrealizowania. Nie wiadomo jednak, jak potoczą się losy tego projektu, na który trzeba pieniędzy i wsparcia lokalnych władz. Te nie zawsze spoglądają na działalność tego typu przychylnym okiem.

Spotkanie odbyło się w ramach cyklu „Słownik Sytuacji 2”, a bohaterkę wydarzenia przedstawiła Janina Hobgarska, dyrektor Biura Wystaw Artystycznych.

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
485
Zofia
33%
Rozalia
14%
Julia
40%
Mia
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zmiany klimatu w Polsce – Zobacz je na własne oczy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
KANS
Boli kręgosłup? – fizjoterapeuta coś zaradzi
 
Aktualności
Kowary mają nowe muzeum na dworcu
 
Czechy
Liberec – perła północnych Czech
 
Aktualności
Pojadą kolarze, będą utrudnienia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group