Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 7756
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Miej baczenie na rower

Czwartek, 15 marca 2007, 0:00
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Miej baczenie na rower
Fot. jelonka.com
Zaczyna się sezon dla złodziei jednośladów.

Zamiast roweru, którym udała się na zakupy do Tesco, znalazła tylko jego koło przyczepione do stojaka. Taka „przygoda” spotkała ostatnio pewną jeleniogórzankę, która była przekonana, że przymocowany łańcuchem jednoślad, w dodatku na oku ochrony sklepu, jest bezpieczny. Pomyliła się.

Wiosna to nie tylko dobry sezon dla rowerzystów. Nie śpią złodzieje ich pojazdów. To co roku plaga dla „zroweryzowanych” mieszkańców miasta i policji. Tym bardziej, że wykrywalność takich kradzieży jest znikoma.

– Dla wprawnego złodzieja jednośladów nie ma skutecznych zabezpieczeń. Może poza ważącymi kilka kilogramów żeliwnymi kłódami, za których pomocą można pojazd przypiąć – mówią stróże prawa.
Wystarczy chwila nieuwagi posiadacza pojazdu na dwóch kółkach i rower znika.
– Przestępcy łatwo przecinają dostępne w sklepach łańcuchy i linki. Mają nie tylko cęgi. Wystarczą często nożyce do cięcia żywopłotów. Korzystają też z beztroski właścicieli, którzy bez żadnego zabezpieczenia zostawiają rower „na chwilę” przed sklepem – opowiadają policjanci, do których zgłaszają się poszkodowani.

Bezczelność złodziei nie ma granic także na wysokości. Potrafią ukraść rower z balkonów na drugim piętrze, co nie raz miało miejsce na osiedlu Zabobrze. Włamania do piwnic bywają na porządku dziennym. To właśnie tam ludzie trzymają najczęściej jednoślady.
Raj dla przestępców to masowe imprezy rowerowe, których uczestnicy przywożą wysokiej klasy sprzęt.

Policja bywa bezradna mimo prowadzonej od kilku lat akcji znakowania pojazdów. Numer zapisany tajnopisem na ramie roweru trafia jednocześnie do policyjnych rejestrów. W założeniu miał uniemożliwić sprzedaż rowerów na pokątnym rynku. Nie zawsze się tak dzieje. – Złodzieje mają swoje sposoby. Często sprzedają sporo warty rower po znacznie obniżonej cenie. A chętnych nie brakuje – mówią policjanci.

Panu Krystianowi ukradziono jednoślad niemal z ulicy, choć był starannie przypięty do stojaka i właściciel miał go na oku. – Wystarczyła chwila nieuwagi i pojazd znikł jak kamfora – opowiada poszkodowany. Zgłosił sprawę na policję, ale niewiele wskórał.
– Później przyszło pismo o umorzeniu śledztwa oraz inne, informujące o ustaleniu sprawcy. Okazał się nim siedemnastoletni złodziejaszek z ulicy Wojska Polskiego. Skradziony rower, za który w sklepie zapłaciłem 1500 zł. sprzedał za 100 zł na Florze. Pieniądze z tego łupu, jak i z innych przepijał, kupował za nie papierosy i wydawał na gry elektroniczne. Sprawa skończyła się w sądzie dla nieletnich. Dziś ten przestępca jest pełnoletni i pewnie wciąż kradnie – mówi pan Krystian.

Policjanci radzą mimo wszystko zgłaszać fakt kradzieży i znakować każdy rower. – To na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc – przekonują.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group