Poniedziałek, 17 maja
Imieniny: Weroniki, Sławomira
Czytających: 2103
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Miedzianka pełna tajemnic i grozy

Niedziela, 30 sierpnia 2015, 9:16
Aktualizacja: Poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 7:46
Autor: Przemek Kaczałko
Region: Miedzianka pełna tajemnic i grozy
Fot. Przemek Kaczałko
W sobotę (29.08) koneserzy sztuki teatralnej spotkali się w Miedziance, gdzie Teatr Norwida z Jeleniej Góry wystawił... Miedziankę. Opowieść o owianej tajemnicami miejscowości nieopodal Janowic Wielkich ściągnęła tłumy, które przy okazji miały okazję zwiedzić te tereny oraz wspomóc akcję zbiórki na renowację kościoła.

Od godzin popołudniowych na przybyłych gości czekało mnóstwo atrakcji. Najmłodsi mieli okazję wziąć udział w warsztatach plastycznych, gdzie wyklejali dawną Miedziankę, konstruowali własny aparat. W kościele odbyła się msza św. w intencji dawnych i obecnych mieszkańców Miedzianki, był czas na spotkanie z Filipem Springerem, występ zespołu Szyszak oraz zwiedzanie miejscowości z gildią przewodników sudeckich.

Spacerując po wyznaczonych szlakach niewiele można zobaczyć. Niektórzy decydują się przekroczyć ogrodzenie, co jest bardzo niebezpieczne. Liczne dziury w ziemi pobudzają wyobraźnię, napotkana przypadkowo mieszkanka Miedzianki opowiada nam, co pamięta od 1970 r., kiedy to pojawiła się na tych terenach. Podkreśla, że w rozsławionej książce Filipa Springera jest dużo prawdy, jednak nie ze wszystkim się zgadza. - Mówią, że Ruscy wysadzili kościół. To nieprawda! Sama widziałam, to Polacy burzyli – mówi. Oprowadza nas po miejscach, które zna doskonale. Bardzo często robi „obchód” dostrzegając nowe zapadliska. Wie, którymi ścieżkami podążać, a gdy ktoś chce podejść za blisko dziury w ziemi, przestrzega. Pokazuje nam stary niemiecki cmentarz, a na jego terenie kolejną wyrwę w ziemi. Atmosfera grozy zaczyna się udzielać, idziemy krok w krok za mieszkanką Miedzianki, by nie postawić nogi w niewłaściwym miejscu. - Nie boją się państwo tu mieszkać? - pytamy. - A gdzie mamy się podziać? – odpowiada. Kobieta ochoczo prowadzi nas dalej – zaprowadzę was na grób byłego właściciela Miedzianki – mówi. Rzeczywiście, docieramy do miejsca, gdzie znajduje się płyta nagrobna osoby zmarłej w 1870 r. - Do tej pory Niemcy tu przyjeżdżają, zapalają znicze – twierdzi kobieta. Pokazuje nam też dawny skład broni, do którego nie radzi się zbliżać. Wyprawa z przypadkowo napotkaną osobą okazała się wstrząsającym przeżyciem, które pobudza do refleksji, a każdy postawiony krok dokonywał się w atmosferze grozy w świecie pełnym tajemnic.

Docierając do cywilizacji (miejsca odbywającej się imprezy) widzimy tłumy ludzi, którzy w festynowych nastrojach oczekują na wieczorny spektakl. - Dobrze, że Teatr potrafi uruchomić mechanizm, dzięki któremu wszyscy tu jesteśmy i będziemy mogli Miedziankę zagrać w Miedziance. Taki szalony pomysł okazał się być trafiony – powiedział dyrektor Teatru Norwida Piotr Jędrzejas.

W wydarzenie włączyli się okoliczni mieszkańcy oferując wypieki i inne potrawy, z których dochód (cena wynosiła „co łaska”) przeznaczony zostanie na renowację kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Miedziance.

Na zakończenie sobotnich wydarzeń przybyli goście mieli okazję zobaczyć przedstawienie „Miedzianka”, w którym jako statyści zagrali przewodnicy sudeccy. Paweł Nowak, który zna Miedziankę sprowadził tu Filipa Springera – autora książki „Miedzianka. Historia znikania”.

Dyrektor Teatru C.K. Norwida w Jeleniej Górze nie wyklucza, że jeszcze do Miedzianki wróci.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group