Poniedziałek, 8 marca
Imieniny: Beaty, Jana
Czytających: 2243
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Maturzyści Ekonoma: Matma jakoś poszła, dzisiaj język obcy

Czwartek, 9 maja 2013, 7:35
Aktualizacja: Piątek, 10 maja 2013, 9:04
Autor: Angela
Jelenia Góra: Maturzyści Ekonoma: Matma jakoś poszła, dzisiaj język obcy
Fot. Angela
Liczenie średniej prędkości i procentów, logarytmy, funkcje oraz geometria, ale i udowadnianie matematycznych zagadek znalazło się na wczorajszej maturze (8.05) z matematyki na poziomie podstawowym. Dla abiturientów Zespołu Szkół Ekonomiczno – Turystycznych w Jeleniej Górze egzamin był i łatwy, i trudny. – Ważne, że „matma” już za nami, bo jej baliśmy się najbardziej – mówili. Dzisiaj (09.05.) o godz. 9.00 maturzyści zasiądą do części podstawowej z języka obcego. Trzymamy kciuki.

Mateusz Koniuszaniec większych problemów z częścią podstawową matury z matematyki nie miał. Nic jednak dziwnego, bo przygotowywał się on do napisania również części rozszerzonej. Wybiera się na Politechnikę Wrocławską, a w przyszłości chce zajmować się budownictwem.

- Dla mnie nie było żadnych niespodzianek, większy stres miałem przed polskim, ale sporo moich znajomych wychodziło z egzaminu z matematyki niezadowolonych – mówił Mateusz. – Przede mną jeszcze angielski, a później fizyka, której się najbardziej obawiam. Mam jednak nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze – dodał.

Dla Moniki Błaszkiewicz matura z matematyki była trudna, najtrudniejsza z całego egzaminu maturalnego.
- Dla mnie matematyka to czarna magia, dlatego będę się cieszyła, jeśli uda mi się zdobyć te 30 procent gwarantujące zdanie matury. Najwięcej trudności sprawiła mi geometria i zadania „wykaż, że…” – mówiła po egzaminie abiturientka.

- Wybieram się na studia „Bezpieczeństwo narodowe”, gdzie matematyka nie będzie mi potrzebna. Teraz jeszcze język angielski, do którego sporo się przygotowywałam. Zrobiłam w ostatnim czasie tyle listów i krótkich form, że myślę, że będzie dobrze – dodała Monika.

Wioleta Jaworska przyznaje, że maturę chce zdać najmniejszym wysiłkiem. Matematyka była najtrudniejsza, ale po dzisiejszym egzaminie z języka angielskiego, abiturientka pisemnych stresów mieć więcej nie będzie. Nie wybierała bowiem przedmiotów dodatkowych, ani części rozszerzonych.

- Przed matematyką miałam spory stres, ręce mi się trzęsły, serce mi głośno biło, ale jakoś poszło - mówiła. - Najprostsze były dla mnie równania i nierówności, ale pytania otwarte były masakrą. Zrobiłam kilka z zadań i mam nadzieję, że to wystarczy na te 30 procent, jestem dobrej myśli. Teraz już myślę o egzaminie z angielskiego. Będą na pewno strzelać. Nie wybierałam żadnego przedmiotu dodatkowego, bo nie są już one wymagane na studiach. Poszłam trochę po najmniejszej linii oporu – przyznaje Wioleta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group