Sobota, 30 maja
Imieniny: Jana, Karola
Czytających: 5145
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

"Łopata" wymiata

Wiadomości: Region
Piątek, 3 kwietnia 2020, 7:05
Aktualizacja: Niedziela, 5 kwietnia 2020, 10:51
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Na trudne czasy wyjątkowa wycieczka w Rudawski Park Krajobrazowy. W trosce o zdrowie psychiczne i podtrzymywanie sprawności fizycznej zachęcam do odbycia wiosennego spaceru ze startem i metą w Strużnicy (gmina Mysłakowice). Poruszać się będziemy przez piękny zakątek Rudaw Janowickich.

Podczas pokonywania tej „rudawskiej pętli” zaliczamy kolejno: „Łopatę” z kultowym podejściem na Rozdroże pod Bielcem, grzbietowy Wołek oraz formacje skalne takie jak Skalny Most, Piec i Starościńskie Skały.

Rudawy Janowickie rozciągają się z południa na północ, zamykając Kotlinę Jeleniogórską od strony wschodniej. Jak całe Sudety Zachodnie cechuje je na ogół duża dostępność, z racji łagodnych (na ogół) zboczy, charakterystycznych dla wszystkich starych górotworów. Trzonem całego pasma jest główny, najwyższy grzbiet długości 18 km, biegnący od Przełęczy Kowarskiej (na południu) do przełomowej Doliny Bobru (na północy). W zależności od trwałości i odporności materiałów, procesy wietrzenia wypreparowały szereg malowniczych dolin rzecznych, a także olbrzymią ilość fantazyjnych formacji skalnych. Dla podkreślenia imponujących walorów widokowych i interesujących wartości przyrodniczych na tym terenie, postanowiono w 1989 roku decyzją Wojewody Jeleniogórskiego utworzyć Rudawki Park Krajobrazowy.

Zaczynamy wycieczkę w Strużnicy od pozostawienia auta koło tartaku w bezpośrednim sąsiedztwie Karpnickiego Potoku. Dla niezmotoryzowanych turystów pozostaje dojazd autobusem MZK nr 33 z Jeleniej Góry. Przy szutrowym placu znajduje się tablica informacyjna z mapą będącą niezłym startowym kompendium wiedzy o Strużnicy i Rudawskim Parku Krajobrazowym.

Strużnica to wieś łańcuchowa powstała prawdopodobnie w XV lub XVI wieku jako kolonia Karpnik (Neu Fischbach). Ze względu na trudne warunki glebowo-klimatyczne osada była dawniej znaczącym ośrodkiem tkactwa chałupniczego, w pewnym okresie istniało tutaj aż 50 warsztatów tkackich. Dzisiaj, ta urokliwie położona miejscowość, to spokojne letnisko stanowiące dobry punkt wyjściowy w Rudawy Janowickie.

Rozpoczynamy wędrówkę w górę wsi poruszając się żółtym szlakiem. Początkowo idziemy krótkim asfaltowym odcinkiem powiatową szosą. Po kilku minutach zgodnie z oznaczeniami skręcamy w lewo w szutrową polną drogę wychodząc poza zabudowania Strużnicy. Trasa łagodnie wspina się ukazując wędrowcom ładne pejzaże. Oko turysty szczególnie przykuwają fantazyjne formy skalne wyrastające ponad koronę maskujących je drzew. Wkrótce dochodzimy do biało-zielonego szlabanu ograniczającego ruch kołowy
w kompleksie Nadleśnictwa „Śnieżka”. Częściowo poruszamy się wspólnym przebiegiem Przyrodniczą Ścieżką Dydaktyczną im. harcmistrza J. Boisse (wielkiego miłośnika Rudaw Janowickich), ale tylko do najbliższego skrzyżowania. Tutaj ulokowano pierwszą tablicę informującą o patronie trasy i ciekawostkach przyrodniczych. Na rozwidleniu skręcamy żółtym szlakiem w lewo rozpoczynając długie, mozolne podejście w kierunku Rozdroża pod Bielcem.

Po około kilometrze leśnej wędrówki nachylenie trasy zmienia się gwałtownie. Strome podejście poprowadzone kultową drogą (zwłaszcza wśród amatorów kolarstwa górskiego) zboczem „Łopaty” to prawdziwe wyzwanie dla piechurów. Ostatni kilometrowy odcinek do Rozdroża pod Bielcem (po asfalcie) podniesie tętno na pewno każdemu wędrowcowi. Ten odcinek stanowi spore wyzwanie, a zarazem kwintesencję pieszej, górskiej turystyki. Po wspinaczce zadyszka gwarantowana. Po około godzinnej wędrówce ze Strużnicy, z mocnym akcentem na zakończenie stromego podejścia, docieramy do Rozdroża pod Bielcem (779m). Uff, najgorsze za nami…

Skręcamy w lewo na niebieski szlak (odcinek długodystansowego E-3) przed widoczną z daleka hałdą poeksploatacyjną Jeleniogórskich Kopalni Surowców Mineralnych w Rędzinach. Wchodzimy na główny grzbiet Rudaw Janowickich omijając od zachodu Dziczą Górę (881m). Błotnistą, grzbietową drogą wśród zamarzniętych kałuż, w blasku kwietniowego słońca przedzierającego się przez leśne ostępy, docieramy niebieskim szlakiem po kilku przyjemnych dla wędrowców kilometrach na Wołek. Przejście przez szczytowy odcinek Wołka to frajda dla pieszego turysty. Pokonujemy rozległą polanę napawając się krajobrazami zaśnieżonych Karkonoszy (zerkając w lewo za siebie). Wkrótce docieramy do kulminacji Wołka, gdzie na jednym z drzew znajduje się tabliczka z wysokością zdobytej góry (878m). Siadamy na ławeczkach (przy krzyżu papieskim) na zasłużoną przerwę regeneracyjną. Za nami połowa trasy…

Rozpoczynamy kilkukilometrowe zejście zniszczonym przez wycinkę drzew wspólnym fragmentem niebieskiego i żółtego szlaku. Schodząc przez przecinki mamy w kilku miejscach fantastyczne rozległe panoramy w kierunku północnym, głównie na Rudawy i Kaczawy. Pokonujemy kilka skrzyżowań dróg leśnych trzymając się oznaczeń. Mijamy po drodze sporo kamiennych, starych drogowskazów. Idziemy połączonymi szlakami aż do Polany Mniszkowskiej (711m), gdzie kolory tras rozdzielają się. Skręcamy w lewo (na żółty) w Dolinę Janówki. Znów przemierzamy trasę asfaltem.

Schodzimy dosyć długo Doliną Janówki wśród pojawiających się w lesie ostańców skalnych. Chwilową atrakcją tego odcinka są mijane dwa wierzchowce wyprowadzane na spacer przez młodą dżokejkę. Obniżamy wysokość spaceru aż do ponownego spotkania z niebieskim szlakiem (E-3), gdzie skręcamy w lewo w asfaltową odnogę. Za chwilę podziwiamy dwie potężne skalne formacje. Najpierw z daleka Skalny Most, a później penetrujemy Piec. Obie robią na nas kolosalne wrażenie.

Skalny Most to jedna z najpiękniejszych grup skalnych w Rudawach Janowickich. Naturalne okno skalne tworzą dwa granitowe filary wznoszące się ponad 20m ponad linię zbocza. Piec to jedna z najokazalszych i najpopularniejszych skałek w Rudawach Janowickich. Wyrasta w postaci potężnego masywu ponad Dolinę Janówki. Górna część zabezpieczona barierką przed 20-metrową przepaścią. Dolne fragmenty z pięknymi okapami stanowiły niegdyś schronienie dla miejscowych chłopów podczas wojny trzydziestoletniej. Współcześnie obie formacje granitowe (Skalny Most i Piec) stanowią ulubiony punkt programu szkolenia miłośników wspinaczki skałkowej.

Wracamy na szlak i pokonujemy kilka asfaltowych zakrętów. Niedługo potem schodzimy z utwardzonej drogi w lewo niebieskim na leśną ścieżkę rozpoczynając ostatnie podejście do Starościńskich Skał. Ten etap jest dla nas wyjątkowo wyczerpujący ponieważ trasa wiedzie długim fragmentem pod górę. Dodatkowo w kilku miejscach prowadzi nieprzyjemnym, błotnistym odcinkiem. Chyba wkrada się zmęczenie, bo podejście ciągnie się w nieskończoność. W końcu stajemy u podnóża jednej z największych atrakcji Rudaw Janowickich - Starościńskich Skał na Lwiej Górze (718m). Obchodzimy ścieżką masyw skalny od lewej strony wspinając się do istnego „miasteczka skalnego”. Baszty, filary, wąskie przejścia, półki, kociołki wietrzeniowe to kraina skalnego piękna w różnych odmianach i kształtach. Do punktu widokowego na wierzchołku, zlokalizowanego na jednej ze skalnych wieżyc, prowadzą nas specjalnie wykute w granicie schodki. Tu robimy kolejną przerwę podziwiając imponujące plenery w każdym kierunku.

Starościńskie Skały stanowiły bardzo ważny element dużego założenia krajobrazowego stworzonego w 1822 roku przez księcia Wilhelma Hohenzollerna z Karpnik (brata króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III). Książę zlecił wykonanie ścieżek spacerowych, wykucie schodków, stworzenie punktu widokowego, a na cześć żony księcia zostały nazwane imieniem – Skała Marianny (Mariannenfels). Pozostałości napisu można jeszcze zobaczyć na jednej z czołowych skałek, tam też niegdyś znajdował się żeliwny lew strzegący tego miejsca.

Wracamy kilka kilometrów do Strużnicy najpierw niebieskim szlakiem, potem żółtym. Jest to przyjemny etap, bo cały czas prowadzi w dół. Docieramy szlakiem na plac, gdzie zostawiliśmy auto. Wycieczka zajęła nam 3,5 h. Dystans pokonany to 13 km. Różnica wysokości w podejściu to prawie 1000 metrów i tyle samo w dół. Polecam wygodne buty odporne na błotniste przygody.

PS. Jeśli Szanowny Czytelnik chce skorzystać z mojej propozycji to zapraszam w interesujące Rudawy Janowickie! Jeśli Ktoś z Was nie chce się narażać to życzę przyjemnej fotogalerii i lektury!

Twoja reakcja na artykuł?

25
63%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
5%
Nudzi
0
0%
Smuci
6
15%
Złości
7
18%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (31) Dodaj komentarz

~ 3-04-2020 7:16
=zostan w domu
~marek kanarek 3-04-2020 8:24
do: ~ (7:16)
to siedź na d..ie inie wciągaj innych w swoje fanaberie!!
~ 3-04-2020 9:20
do: ~marek kanarek (8:24)
Ty to masz fart. Nigdy na nic nie zachorujesz, bo do tego potrzebny jest mózg.
~marek kanarek 3-04-2020 9:35
do: ~ (9:20)
Owszem zgadzam się, aby przesiać czym jest prawda a czym bzdury telewizyjne i to co ma do nie dostęp a co nie - tak do tego potrzebny jest mózg, niewielu go posiada niestety...
~marek kanarek 3-04-2020 9:39
do: ~ (9:20)
Owszem zgadzam się, aby przesiać czym jest prawda a czym bzdury telewizyjne i co ma do mnie dostęp a co nie - tak do tego potrzebny jest mózg, niewielu go posiada niestety...
~spyrytus 3-04-2020 13:33
do: ~marek kanarek (8:24)
Pieniądze dla Szpitala pilnie potrzebne, ustawić na szlaku Policję, nazbiera się trochę kasy. Miasto będzie miało się czym POchwalić, jako darczyńca.
~uzi 3-04-2020 10:24
do: ~ (7:16)
Rząd nie zaleca wychodzenia z domu i aktywność na świeżym powietrzu, a mądry redaktor namawia... Tylko dobrym polskim zwyczajem donieść gdzie trzeba :P
~KRECIK 3-04-2020 16:41
do: ~ (7:16)
Łopata wymiata??? Dajcie spokój Łopacie on już nic nie znaczy na mieście.......
~5 3-04-2020 7:37
Przecież wyjście z domu tylko w celach pilnych.Pandemia koronawirusa.
~ 3-04-2020 7:44
do: ~5 (7:37)
Pandemia zniewolonych umysłów.
~dezynfektor 3-04-2020 13:30
do: ~ (7:44)
Jak przyjdzie zapłacić, to wirus będzie niczym. Odważny jest tylko ten co podjudza w ukryciu. Widać, że jeszcze przed pandemią już mózg coś Ci trawiło, może SMOG.
~chłopski fizolof 3-04-2020 7:49
Kultowe podejście? Proponuje jeszcze przysłowiowe skały, galaktyczne drzewa i legendarne buty.
~ping-pong 3-04-2020 8:18
do: ~chłopski fizolof (7:49)
Łopata jest kultowa, ale wśród kolarzy, jeleniogórki Bike Maraton często prowadzony jest właśnie przez Łopatę. Skoro piechur ma kłopot z wejściem, to co dopiero kolarz mający już w nogach 40 km wyczerpującej górskiej trasy. Co więcej, trasa giga często dwukrotnie wjeżdża na Łopatę w czasie jednych zawodów!
~c 3-04-2020 9:01
do: ~ping-pong (8:18)
Oj, tak. Raz zaliczyłem Giga z dwoma podjazdami na "Łopatę" - nie było łatwo, ale podjechałem, choć grubo po pięćdziesiątce byłem. :-)
~ping-pong 3-04-2020 12:48
do: ~c (9:01)
OOOO, szacunek! ja choć rekreacyjnie / treningowo podjeżdżam pod Łopatę, to na bajku szacując kolejne kilometry do mety zdecydowałem się jednak częściowo podepchać. Dwukrotny podjazd przy ściganiu na maxa wydaje mi się grubą barierą....
~Ech 3-04-2020 9:00
Bóg was opuścił? Zachęcacie do wycieczek w kwarantannie? Domyślam się, że mieliście tekst wcześniej, ale warto pomyśleć przed publikacją.
~ 3-04-2020 9:34
do: ~Ech (9:00)
Nie mierz swoją miarą wszystkich. Wszystko jest dla ludzi. Wystarczy odpowiedzialne podejście do tematu.
~marek kanarek 3-04-2020 9:37
do: ~Ech (9:00)
Bóg opuścił niemyślących, on trwa przy tych co potrafią myśleć samodzielnie :))
Holender40 3-04-2020 9:50
Super, najmniejsza szansa na zakażenie wirusem jest właśnie w lesie, a ruch poprawia odporność. Rząd zniechęca do spacerów, ale pozwala na mszę w 50 osób czy wizytę do marketu budowlanego.
~efendi 3-04-2020 10:12
Zostaw telefon w domu. Stop inwigilacji za Twoje pieniądze.
~ 3-04-2020 10:23
do: ~efendi (10:12)
Masz rację. Śledzą w ten sposób osoby, które są poddane obowiązkowej kwarantannie.
~Pamięć 3-04-2020 11:29
Solidnie przetrzebione te rudawskie lasy, leśne dukty zmasakrowane przez ciężki sprzęt.
~PIS-owiec Wyklęty 3-04-2020 15:32
Idę !!! Wykopie se ziemiankę i bede siedzioł. Ziemnioki, cebuli i wódki nabiore będzie dobrze przetrwam epidemie !!!
~Strelok 3-04-2020 16:14
Za późno, parki narodowe, krajobrazowe i lasy państwowe zamknięte...
~ 3-04-2020 18:20
Zakaz wstępu do lasów, a cymbał sowa się chwali, że na wycieczki chodzi i innych namawia. Brawo geniusze.
~Oj 3-04-2020 21:02
Wycieczka do Bolesławca na oddział zakaźny zaproś. Zacznij myśleć człowieku.
~Kleosia49 3-04-2020 21:40
W domu siedz chłopie a nie po lasach się szlajasz. Jak ci się nudzi to krzyżówki porob. Albo znajdź sobie inne zajęcia. Posprzataj WC itd
~Czermniakowa 4-04-2020 13:04
Jakiś psychiczny chory człowiek, namawia ludzi do wyjścia z domu, podczas gdy wszyscy muszą siedzieć w domach, inaczej kary będą.
~Kleosia49 4-04-2020 16:27
do: ~Czermniakowa (13:04)
Psychol. Niech sobie znajdzie zajęcia.
~Gość 4-04-2020 17:13
Pytanie do autora Wiem, że teraz nie czas na to , no i zakaz wstępu do lasu :-( Ale pytam ,mając na uwadze przyszłość. Tej okolicy nie znam. Proszę mi powiedzieć, jak daleko jest do hałdy pokopalnianej? Czy teren jest ogrodzony? Czy na hałdę można wejść?
~memfis 13-04-2020 20:28
Super trasa. Pochodzę z okolic, ale nigdy się tą pętlą nie wybrałem. Dzięki za podpowiedź i trochę inspiracji, bo w tym roku roku pokonam tą trasę rowerem :).

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group