Wtorek, 9 marca
Imieniny: Franciszki, Katarzyny
Czytających: 1910
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Szklarska Poręba - Piechowice: Lech trenował w Piechowicach

Piątek, 30 stycznia 2009, 19:39
Aktualizacja: 19:41
Autor: Mateusz Banaszak
Szklarska Poręba - Piechowice: Lech trenował w Piechowicach
Fot. R.Ignaciak
Zakończyło się zgrupowanie poznańskiego Lecha, które miało miejsce w Szklarskiej Porębie i Piechowicach. Podopieczni Franciszka Smudy pracowali nad siłą i wytrzymałością, przygotowując się do zbliżających się meczów ligowych oraz spotkań w Pucharze UEFA

Poznaniacy zatrzymali się w czterogwiazdkowym hotelu Bornit w Szklarskiej Porębie i tam przez przez ponad tydzień uczestniczyli w zimowym obozie przygotowawczym. Lechici trenowali przeważnie dwa razy dziennie – rano na bieżni na stadionie olimpijskim w Szklarskiej Porębie, a popołudniami w Piechowicach, w hali przy Szkole podstawowej nr.1.
W Szklarskiej Porębie, podopieczni Franciszka Smudy pracowali nad kondycją i wytrzymałością, pokonując kolejne okrążenia wokół stadionu - „Panowie wszyscy wiemy ile nam to bieganie potem daje. Markowi Bajorowi kolejne latka lecą, a on wciąż spokojnie z wami daje radę zasuwać. Dajcie mu trochę wreszcie popalić”- motywował swoich zawodników przed treningiem Franciszek Smuda.

Natomiast w Piechowicach piłkarze pracowali nad siłą i motoryką , uczestnicząc w wyczerpujących treningach stacyjnych. Na parkiecie ustawione był stanowiska, na którym dany piłkarz lub para piłkarzy miała wykonywać dane ćwiczenie w jak najszybszym czasie. Były min. skoki przez kozła, skoki na skakance, przez ławeczkę, płotki, przewroty, kołyski z piłką na materacach oraz wiele innych, które mocno dały się we znaki lechitom. W trakcie pracy na piechowickiej hali nie obyło się bez treningu na siłowni. Pod okiem Tomasz Muchlińskiego piłkarze Lecha przerzucali kolejne ciężary na 12 stacjach treningowych.

Na piechowickiej hali, poznańscy piłkarze mieli jedyną okazję oprócz rozegranego sparingu z FK Jablonec meczu , na kontakt z piłką. W trakcie gdy część zawodników ćwiczyła na siłowni, pozostali już po rozgrzewce pracowali nad precyzją podań i grą głową, a na koniec lechici dzielili się na trzyosobowe zespoły i grali przeciwko sobie na całym boisku.

W trakcie obozu przygotowawczego, poznaniacy rozegrali jedyny podczas zgrupowania w Szklarskie Porębie sparing. Przegrali w nim z dziewiątym zespołem czeskiej Gambrinus Ligi, FK Jablonec 1:2.
W tym meczu trener Franciszek Smuda postanowił dać pograć niemal wszystkim zawodnikom.
Pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów nie zachwyciła. Gra toczyła się bowiem głównie w środku boiska.
W przerwie na boisko weszła nowa jedenastka Lecha. W niej znalazło się miejsce dla zimowych nabytków Kolejorza Harisa Handzića i Gordana Golika.

W drugiej połowie już w 50 minucie po walce w polu karnym Zlatko Tanevski zagrał na drugi słupek do Marcina Kikuta, a ten dobrze zamknął akcję i wpakował piłkę do siatce. Gospodarze odważniej ruszyli do ataków. Najpierw w 56 minucie po błędzie poznańskiej obrony sędzia podyktował rzut karny dla Jablonca i było 1:0. W 64 minucie gospodarze wykorzystali błąd defensywy Kolejorza, a na listę strzelców wpisał się Milan Vuković i w efekcie Lech uległ czeskiej drużynie 1:2.
Wczoraj wieczorem piłkarze wrócili do Poznania. Sztab szkoleniowy jest bardzo zadowolony z ostatnich treningów - Wszyscy zarówno my, jak i zawodnicy zdawaliśmy sobie sprawę na obozie lekko nie będzie. Udało nam się zrealizować w pełni wszystko co sobie założyliśmy. Można powiedzieć, że zawodnicy w stu procentach byli zdrowi, do każdych zajęć przystępowali z pełnym zaangażowaniem i poświęceniem - mówi asystent trenera Lecha Poznań, Marek Bajor.

W najbliższych dniach Lech trenować będzie w Poznaniu, ale nie długo, bo już czwartego lutego trener Franciszek Smuda zabiera swoich podopiecznych na zgrupowanie do tureckiego Belek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group