Niedziela, 1 sierpnia
Imieniny: Nadii, Piotra
Czytających: 2078
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Laski w wieży ciśnień

Piątek, 18 sierpnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 18 sierpnia 2006, 9:31
Autor: Tejo
Kotlina Jeleniogórska: Laski w wieży ciśnień
Fot. www.kowary.pl
Kij pasterski sprzed kilkuset lat i laska magazyniera z czasów Polski Ludowej: takie eksponaty zbiera Jerzy Jakubów. Ma też kijek, do którego można wlać litr wiśniówki.

Urządził sobie pracownię na piętrze starej wieży ciśnień. Jest grafikiem. I w laskach znalazł ślady twórczego myślenia. Nie tylko w przeróżnych materiałach i technikach zastosowanych przy ich sporządzaniu, ale w tym, do czego były wykorzystywane.

– Jakiś baca musiał obliczyć, ile miał owiec w stadzie – opowiada pan Jerzy. Baca wziął kij, przymocował do zagiętego końca kawałek chuby, zamoczył w barwniku i mógł znaczyć futro każdego zwierzaka, żeby żadnej nie policzyć dwa razy. Tak Jakubów tłumaczy jedno z zastosowań laski.
Ale najważniejsze jest to, że można się nią podpierać.

Kolekcjoner zgromadził laski pielgrzymów, pasterzy, turystów, kapłanów, szamanów i czarowników. Ma wytworne laski dziewiętnastowiecznych elegantów oraz laski z ukrytym w środku sztyletem lub zwykłym parasolem.
Chlubą kolekcji są wydrążone laski, dzięki którym ich właściciel miał stale pod ręką prawie litr mocnego trunku.

– Zaczęło się od kilku lasek należących kiedyś do dziadka – opowiada Jerzy Jakubów.
Kiedyś je obejrzał i dostrzegł, że każda ma w sobie swoją historię. Zaczął kupować laski na jarmarkach staroci i w antykwariatach. Kilka wyszperał w domach znajomych. Niektóre dostał od znajomych. Kiedy dowiedzieli się, że Jakubów zbiera laski, wyszukali je w zakamarkach domów.

Turyści chwalą pana Jerzego nie tylko za nietypową kolekcję, ale i pomysłowe zagospodarowanie wieży ciśnień w Kowarach.
Ujęły ich ciekawe opowieści kolekcjonera „wsparte na lasce”. Wierzą, że jeszcze tej wieży ciśnień wrócą.

<b> Nieznane muzeum </b>
Jerzy Jakubów był uczniem wybitnego grafika Józefa Gielniaka, który leczył się w pobliskim Bukowcu. Skończył zakopiańską szkołę Kenara i zajął się rzeźbą. W końcu jednak wrócił do grafiki, choć rzeźby nie porzucił. Jego pierwszy mistrz zajmował się linorytem. Jakubów specjalizuje się w sztuce drzeworytu. Laski oraz dzieła mistrza można oglądać w Kowarskiej Wieży Ciśnień przy ul. Borusiaka 9c w Kowarach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group