Droga z odleglejszych części Polski na LAS Festiwal prowadzi częściowo przez powiat karkonoski; Jelenią Górę, czy Kowary. Po drodze – stacje benzynowe, sklepy, restauracje. Festiwalowicze tankują, robią zakupy, jedzą. Organizatorzy sami sugerują uczestnikom, by ostatnie większe zakupy zrobili właśnie w Kamiennej Górze lub Lubawce, bo to ostatnie miejscowości z pełną ofertą handlową przed wjazdem na teren imprezy.
Festiwal przyciąga publiczność z całej Polski – i nie tylko. Część uczestników przyjeżdża dzień wcześniej albo zostaje dłużej, nocując w okolicznych pensjonatach, agroturystykach i hostelach. Dla branży noclegowej w rejonie Karpacza, Kowar czy samej Lubawki to dodatkowy, całkiem konkretny zastrzyk gotówki w środku sezonu.
Nie bez znaczenia jest też skala imprezy. LAS Festival to nie lokalny piknik – to jeden z najbardziej rozpoznawalnych festiwali muzyki elektronicznej w Polsce, organizowany na wysokości 750 metrów n.p.m., z kilkoma scenami i pełną infrastrukturą.
- Faktem jest, że impreza jest jakby w lesie. W sumie to tylko dodaje klimatu - słyszymy.
Powiat karkonoski zyskuje więc podwójnie: na ruchu tranzytowym i na turystyce towarzyszącej. A Paczyn – mała wieś w gminie Lubawka – przez kilka czerwcowych dni staje się jednym z głośniejszych miejsc na mapie Dolnego Śląska.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.