• Środa, 20 listopada 2019
  • Godz. 17:42
  • Imieniny: Anatola, Edmunda, Feliksa, Sędzimira, Rafała
  • Czytających: 7391
  • Zalogowanych: 18
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Lany Poniedziałek zasypany śniegiem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 24 marca 2008, 11:49
Aktualizacja: 11:50
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Takiej pogody w drugi dzień Świąt Wielkanocnych dawno nie było. W regionie od samego rana sypie mokry śnieg z deszczem i jest zimno. Odstrasza to miłośników obfitego dyngusa. W mieście jest spokojnie. Nad wszystkim czuwa policja i straż miejska.

Zamiast hord rozwydrzonych wyrostków z wiadrami mamy zimę wiosną. W taką pogodę nawet najbardziej zagorzałym zwolennikom lania wody na ludzi nie chce się wyjść z domu. Aurze dziękują jeleniogórzanie i turyści, którzy bez obaw o szczeniackie wybryki mogą przejść przez miasto.

Policja nie odnotowała żadnych incydentów związanych ze śmigusem dyngusem. Śródmieście, Zabobrze i pozostałe części miasta, zwłaszcza w pobliżu świątyń, są wyjątkowo często patrolowane zarówno przez zmotoryzowanych policjantów jak i piesze patrole łączone policji i straży miejskiej.

Spokojnie jest także na drogach. Ludzie nie wyjeżdżają z domu z obawy przed zimnem. Zwiększony ruch może zacząć się po południu, kiedy to wielkanocni goście spoza miasta rozpoczną powroty do domów.

W poniedziałkowe przedpołudnie zauważyliśmy ślady, jakie pozostawili po sobie nocni wandale: przewrócone doniczki na placu Ratuszowym i uszkodzone szyby przy ulicy Długiej. Oby na tym skończyły się wybryki chuliganów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~daw 24-03-2008 12:11
no fakt!! na zdjęciu to wszystko jet zasypane!!! hahaha
~pryma aprylis 24-03-2008 13:13
<i> regulamin złamany </i>
piipi 24-03-2008 16:18
...to jest ..WINA...Naszego Czarodzieja Jelonkowego !!!.~..Gargamel...na pewno ...mikstury pomieszal.
~Śnieżny śmigus-dyngus 24-03-2008 17:05
Wczoraj wieczorem dzieci groziły mi, że mnie rano zleją wodą i zabroniły mi nastawiać budzik. Naładowały zawczasu swoje pistolety wodną amunicją i poszły spać. Ja dobrze pamiętając kilka sekwencji filmowych z Flipa i Flapa oraz Kewina sam w domu - przystąpiłem do fortyfikowania swojego pokoju. Na górnej krawędzi lekko uchylonych drzwi (otwieranych do środka) oparłem o ścianę plastikowe wiadereczko z wodą. Pod kołdrę włożyłem (jak co dzień) ciepły termofor, a do poduszki przytuliłem napełnioną H2O plastikową butelkę po Kubusiu. Rano obudził mnie krzyk dzieci, które dały się złapać na zastawione sidła w postaci wiaderka z wodą na drzwiach. Zanim złapały drugi oddech zerwałem się jak rewolwerowiec, odbezpieczyłem Kubusia i serią po mokrych małolatach, ku ich zdziwieniu i przerażeniu. Przed amunicją z ich pistoletów osłoniłem się kołdrą, a dobiłem ich miną z termoforu. Długo popamiętają ten dzień, w którym wypowiedziały wojnę staremu wiarusowi. Szkoda tylko paneli, niezbyt odporne na wilgoć pole bitwy wybraliśmy. Bo teściowej to nie żałuję, i tak zawsze wygląda jak zmokła kura. A raczej rozdarta kwoka. Po wyczerpującym pojedynku i śniadaniu, stwierdziwszy że za oknem biała zima, postanowiliśmy spakować się szybko i jechać na narty. Do klapy kurtki przypiąłem zdjęcie mojego guru Marka Obrębalskiego, nalepione na odznakę z western-city, żeby czuwał nad naszym bezpieczeństwem. Mam to po Lechu Wałęsie, też lubię się modlić publicznie, zwłaszcza w niedziele i święta. Pojechaliśmy do czeskiej Vrchlabii na ulubiony stok i zrobiliśmy sobie śmigus-dyngus śnieżkowy. Na koniec wlałem w siebie jeszcze zimnego budweisera. Mogłem sobie na to pozwolić, jako że żona prowadziła naszą „nową” fiestę. Po powrocie do domu, włączam komputer, wchodzę w Internet i oczom swoim nie wierzę. Na moim ulubionym portalu Jg24.pl mnóstwo nowych wpisów w wątkach dotyczących niedawnej akcji charytatywnej z udziałem świętego dla mnie doktora. Niestety zabójczych dla zdrowego oka i ucha. Aż roiło się od inwektyw na mojego wodza, typu: „obleśny starzec”, „pierdzący geriatyk”, czy „cieć jakich mało”. Można być może by było część uznać za retoryczne pytania, ale mnie jakby piorun trafił. Dobrze, że nie czytałem tego tuż przed jakimś zjazdem na moich fischerach, bo wykur... bym na 100% w jakieś drzewo. To wielce czcigodny i szacowny, ba, a nawet Santo Subito dr Marek Obrębalski, którego po każdym szczęśliwym ślizgu całowałem w czółko, za to, że uratował mnie i całą moją rodzinę przed upadkiem, przed złamaniem kończyn dolnych lub górnych, przed lawiną śnieżną w śmigus-dyngus, jest tak poniewierany przez pogan za moimi plecami. To jakby nóż w plecy nam ktoś wbijał. Nie podaruję! Tego stanowczo za dużo! Znam adresy IP bezczelnych adwersarzy Prezydenta Miasta Jeleniej Góry z aureolą na głowie! Zgłaszam do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie obrazy moich uczuć religijnych! Grzegorz Niedźwiecki herbu Ogończyk
piipi 24-03-2008 17:54
...Chcialam ...dzisiaj moja rodzine na Zabobrzu odwiedzic.~Mamy lany poniedziale !!.~Tam na Zabobrzu...Wesoly-Rozrabiaka za panienkami z psikawka gania.....Ten sam,co konfitury sasiadom podkradal !!.~Dziwny jest ten swiat...na Zaborzu.
KochaS830 24-03-2008 17:57
Takich wandali powinno się od razu łapać i do pierdla wsadzać. Jednak to nie jest takie łatwe, bo złapanie wandala czyni się z cudem w polskich realiach. Gdyby było więcej pieszych patroli policji oraz straży miejskiej to może byłyby mniejsze wybryki jeleniogórskich wandali.
~lipa 24-03-2008 20:12
zdjęcie nr 5 to nie obraz zimy czy świąt tylko bezndziejnych graficiarzy-wandali
~pawel 24-03-2008 21:00
i te 'laserowe oczy' policjantow przejezdzajacych kolo mnie ;)
~datiro15 24-03-2008 21:22
co wy macie do grafiti,szpeci wam ulice to dajcie miejsce do malowania,ciągle narzekacie na graffiti,wyluzujcie wezcie chociaz 1 puszke montany i spróbujcie swoich sil,to zobaczycie co to beznadzieje bo to co widze na ulicach to sztuka i mi nie przeszkadza
~_rymcycymcy___ 25-03-2008 0:02
Jeszcze nie tak dawno biegałem za panienkami z wiaderkiem, ku ich wielkiej uciesze ;) ...i powiem Wam, że strasznie fajnie być "rozwydrzonym wyrostkiem". A na marginesie dodam, że mój wyrostek był wyłącznie robaczkowy i nawet koło wydry nie leżał ...nawet po wycięciu ;)
~wap 25-03-2008 9:30
ale zaspy!
bryŻid bardot 25-03-2008 9:53
rymcycymcy czemu kłamiesz, urodziłeś się przecież bez wyrostka. Pan Bóg oszczędził ci kilka przymiotów. Wycięli ci na dodatek przez przypadek coś innego. Nie szukaj tego. Było to tak małe, że nawet pies w śmigus dyngus na to nie sika...
piipi 25-03-2008 14:30
...do - [+rymcycymcy]...tak myslalam....byles w szpitalu ?.~JAK mozna bez gumy...w taka pogode...tak pedzic !!.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group