Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 3 kwietnia
Imieniny: Ingi, Ryszarda
Czytających: 16558
Zalogowanych: 92
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Książki z dedykacją dla jeleniogórzan

Wtorek, 16 czerwca 2009, 17:02
Aktualizacja: 20:40
Autor: Mar
Jelenia Góra: Książki z dedykacją dla jeleniogórzan
Fot. Mar
Pałac Paulinum gościł w niedzielę o godzinie 15, Cezarego Wiklika, radnego, fotografika, przedsiębiorcę, a wcześniej dziennikarza. Wydał on dwie książki na wskroś przeniknięte „jeleniogórskością”, jeśli można to tak nazwać.

Pierwsza to "Sekrety Jeleniej Góry", doskonale zilustrowany i udokumentowany przewodnik po historycznym centrum Jeleniej Góry. Druga: Jeleniogórzanie i kolorowe chwile to dokonany przez autora subiektywny wybór jeleniogórzan ciekawych, znanych i pamiętanych.

O obydwu książkach autor opowiadał zebranym słuchaczom ze swadą i poczuciem humoru. Szczególnie opowieści o jeleniogórzanach skrzyły się anegdotami z ich życia.
- Słynny kontroler biletów, Antoni Mazurkiewicz miał najlepszy sposób na gapowiczów – opowiadał Cezary – kazał delikwentowi całować stojącą obok dziewczynę i zapłacić za bilet. Wszyscy korzystali skwapliwie z tej możliwości. Aż raz trafił na chłopaka, który mówi, nie pocałuję. – To powiadomię rodziców i zapłacisz karę – powiedział pan Antoni – niech pan powiadomi a ja zapłacę. Dlaczego nie pocałujesz? dociekał kontroler. Bo to moja siostra, usłyszał w końcu.

Jest w książce człowiek legenda, ksiądz kapelan Wilhelm Kubsz, który zdaniem autora, mógłby teraz mieć kłopoty ze strony historyków inkwizytorów. – Bo jak można było, jak się to przydarzyło księdzu Kupszowi, ramię w ramię współpracować z Wandą Wasilewską, zażartą komunistką, odbierać nominację od Stalina i przyjmować błogosławieństwo od kapelana Amerykanina, pracownika ambasady USA w Moskwie? Ale za taką cenę, mógł nieść posługę duchową żołnierzom I Armii Ludowego Wojska Polskiego – mówił C. Wiklik.

Autor robił nieustannie piętrowe dygresje, nawiązania, zwykle kończone kolejną anegdotą. Wiele z nich jest na stronach książki.

Druga książka, to pełna szczegółów i mało znanych faktów opowieść o naszym mieście. O drugim ratuszu który w 1739 zwalił się pod wpływem wichury, co na pewno nie wystawiało dobrego świadectwa jego budowniczym. Znajdziemy w niej historie krzyży pokutnych, które ledwo można dostrzec dzisiaj na przykład na ulicy Bankowej. O rozwoju ulicy 1 Maja, która jest dawnym przedmieściem Wojanowskim, na końcu którego, w oddaleniu od miasta, postawiono kościół habsburskiej łaski dla protestantów, czyli dzisiejszy kościół garnizonowy.

Słuchacze wyszli ze spotkania z niedosytem, natomiast kolejna grupa słuchaczy dotarła do pałacu o 17, gdyż w informatorze jeleniogórskim, wydawanym przez urząd miasta pomylono dwie imprezy, które odbywały się jednego dnia w pałacu. O 17 zapowiedziano spotkanie z Cezarym Wiklikiem, natomiast na 15 zaanonsowano koncert Jacka Szreniawy. W konsekwencji, Czarek spóźnił się na prelekcję, jak mówił, drugi raz w życiu, natomiast Jacek Szreniawa zaśpiewał z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem. Rozczarowani, przynajmniej zanim rozbrzmiały pierwsze takty muzyki, byli ci, którzy chcieli posłuchać Cezarego Wiklika i zobaczyli wychodzących z zakończonego właśnie spotkania.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
114
Brawura kierowców
68%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
28%
Kiepski stan naszych dróg
4%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz to w kuchni... To po cichu niszczy Twoje nerki
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
 
Kultura
Natalia śpiewa Bajm
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret Młodości – Teoria przewlekłego zapalenia
 
112
Potrącenie na pasach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group