Lubomierz: Krewki 35–latek pobił partnerkę, policjantów i sąsiada
Wtorek, 3 marca 2026, 13:54 Aktualizacja: 14:13 Autor: MDvR
Fot. Pixabay - zdjęcie ilustracyjne
35-letni mężczyzna, podejrzany jest o przemoc domową, wobec swojej konkubiny, znieważenie funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Gryfowie Śląskim i naruszenie ich nietykalności cielesnej, podczas podjętej wobec niego interwencji. Agresor naruszył także mir domowy u sąsiada i naruszył jego nietykalność cielesną.
- 24 grudnia 2024 roku mężczyzna opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za znęcanie się nad swoją partnerką . Od kwietnia 2025 roku ponownie zaczął stosować wobec niej przemoc. 17 lutego 2026 roku, w trakcie kolejnej, wszczętej przez niego awantury, wyzywał pokrzywdzoną, poniżał, szarpał za odzież, a także bił ją rękoma po głowie i kopał po tułowiu. Kobiecie udało się uciec przed oprawcą do sąsiada. Ten pobiegł za nią, wtargnął do lokalu, w którym przebywała pokrzywdzona i wbrew żądaniu właściciela mieszkania, nie opuścił tego miejsca. W tym czasie, popychał pokrzywdzonego i bił rękoma po głowie, chcąc w ten sposób przełamać jego opór i siłą wyciągnąć partnerkę do domu - przekazuje Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Na miejsce zdarzenia wezwano funkcjonariuszy policji. Na ich widok mężczyzna zaczął wyzywać policjantów słowami wulgarnymi, a także popychał ich, uderzał rękoma, opluwał i szarpał za mundur.
Sprawca został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim, gdzie usłyszał zarzuty popełnienia przestępstw dokonanych w warunkach recydywy.
Prokurator zastosował początkowo wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów. Nakazano mu również opuszczenie mieszkania, które zajmował wspólnie z partnerką.
Cztery dni później (23.02), podejrzany podstępnie zwabił konkubinę w okolice jednego ze sklepów, gdzie ponownie bez powodu pobił ją po głowie i tułowiu, na skutek czego doznała obrażeń ciała, skutkujących rozstrojem zdrowia na czas poniżej 7 dni.
Sprawca ponownie został zatrzymany, tym razem na wniosek prokuratora. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia stawianych mu zarzutów. Odmówił złożenia wyjaśnień. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.