• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 19:01
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 7040
  • Zalogowanych: 25
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Kręcenie ścieżką

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 12 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 12 września 2007, 10:20
Autor: ROB
Fot. Agnieszka Gierus
Zaskakujące ustalenia w sprawie traktu na Perłę Zachodu.

Droga rowerowa do Siedlęcina została wykonana zgodnie ze sztuką budowlaną – tak wynika z opinii biegłego, który badał sprawę kontrowersyjnej inwestycji. To może oznaczać przełom w procesie sądowym przeciwko wykonawcy.

Budowa była prowadzona zgodnie z dokumentacją a zmiany były weryfikowane przez uprawnione osoby – stwierdził we wnioskach biegły. Jeśli już były odstępstwa od dokumentacji, to wynikały one z obostrzeń ODGW i spółki Wodnik. Z opinii wynika też, że prace, z których zrezygnowano były zastępowane innymi, a ich wartość kompensowała się.
Na opinię czekano prawie rok, bowiem biegły miał kłopoty zdrowotne. Dokument jest obszerny, liczy ok. 200 stron.

Ścieżkę rowerową wybudowano cztery lata temu. Wykonawcą był Zakład Budowy Dróg i Mostów. Prokuratura zarzuca szefowi tej firmy Andrzejowi M., że wykonane prace znacznie odbiegały od tych zawartych w dokumentacji. Przykład? Na jednym z odcinków wykonano nawierzchnię asfaltową a powinna być z kostki brukowej. Przy ścieżce położono betonowe koryta a powinny być z kostki. Cieńsze niż to wynikało z projektu były też warstwy konstrukcyjne pod drogą.

Prokuratura wyliczyła, że rzeczywista wartość prac znacznie odbiegała od tej. Jaką miasto zapłaciło wykonawcy. Śledczy wyliczyli, że miasto straciło na tym ponad 50 tysięcy euro, czyli ok. 200 tysięcy złotych. Według wyliczeń biegłego, różnica ta jest o połowę mniejsza – wynosi 23 tysiące euro (ok. 100 tys. złotych). Na ławie oskarżonych, oprócz inwestora, zasiadają też kierownik budowy Edmund M. oraz Jerzy Bigus, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów.

Był on odpowiedzialny za nadzorowanie inwestycji z ramienia miasta. Prokuratura wini go za to, że dopuścił do wykonania zadania, które tak znacznie odbiegało od dokumentacji. – Opinia jest dla nas korzystna, ale mam pewne uwagi do tego dokumentu – przyznał Jerzy Bigus. – Są to drobne szczegóły, których biegł nie uwzględnił.

Podkreślił kolejny raz, że nie było przekrętów przy tej inwestycji. – Na wykonanie ścieżki inwestor miał 2,5 miesiąca, czyli bardzo mało – mówi. – Chcieliśmy zdążyć, żeby nie stracić dotacji. Stąd być może doszło do pewnych niedopatrzeń, ale były one drobne.
Ostateczna decyzja będzie należała do sądu a ten może nie wziąć pod uwagę opinii biegłego przy ogłaszaniu wyroku.
Najbliższa rozprawa odbędzie się 19 września.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~mmbox 12-09-2007 8:18
I tak się u nas wszystko buduje "drobne uchybienia" kasa do kieszeni i pełna bezkarnosć!Nareszcie ktoś im się do d...y dobrał.
~xxx 12-09-2007 9:42
HAHAAH każda firma budowlana w jeleniej górze wie że zarabia się na robotach nie wykonanych.Braki zostały zastąpione innymi pracami i pewnie takimi których teraz nie da się oszacować np:czyszczenie rowów melioracyjnych które dzisiaj są zarośnięte i wykonawca powie że zamiast dać kostki granitowej to dał dziadowski asfalt ale za to różnicę kilkuset tysięcy pokryły koszty "wykoszenia rowu"– udrożnienia systemu gospodarki wodnej oraz systemu melioracji
~socjolog 12-09-2007 9:44
Zobaczymy jak skończy się sprawa przeinwestowania remontu budynku przy ul. Skarżyńskiego 6 w Jeleniej Górze. Sprawa też już trafiła na wokandę, ale... zarzuty ma tylko wykonawca T. Jasiński, a powinna chyba dyr. ZGL "Północ" Lucyna Januszewska. Przypominam, że chodzi o ocieplenie budynku o pow. ca. 400 m2 za cenę 120 tys. zł, podczas gdy cena rynkowa wynosi 1/4 tj. max. 40.000 zł. Pani Anna Cwer – członek wspólnoty mieszkaniowej tej nieruchomości – jest oskarżycielem posiłkowym (jako poszkodowana) i powiedziała, że nie odpuści i nie da się oszukać. Dziwię się, że pan Marek Obrębalski i jego zastępca Jerzy Łużniak jeszcze nie zwolnili pani dyrektor ze źle pełnionej funkcji. Choć może jako wieloletni przewodniczący Komisji Komunalnej pan Jurek wue co tuszować...?
~Jolanta–Miś 12-09-2007 9:44
Nie patrzeć,że przykład idzie z góry solidnie rozliczać wszystko i wszystkich wg zasady ufaj ale sprawdzaj, taka solidna kontrola powinna działać już w trakcie takich prac jest wykonany pewien odcinek prac to prosze o dokladne przedsytawienie co,gdzie jak było zrealizowane a nie dopiero po takim okresie.tylko czekac jak sprawa–znając "szybkość"naszych sądów–się przedawni
~Pigs 12-09-2007 10:05
"Zaskakujące ustalenia śledztwa w sprawie traktu na Perłę Zachodu" – ustalenia śledztwa nie są zaskakujące, bo śledztwo skończyło się dawno temu aktem oskarżenia przeciwko kilku osobom. A proces jest na ukończeniu. Sąd czekał na wspomnianą opinię biegłego.
~Maruś 12-09-2007 11:13
Bo trasa była obliczona dla rowerków dziecięcych. To dorośli wszystko spieprzyli.
~jeleniogórzanka 12-09-2007 13:55
No skoro wszyscy kradną to dlaczego oni nie mogą?
~Pati 12-09-2007 14:21
Czy w oskarżeniach też maczał palce Prystrom?
~vin cent 12-09-2007 14:24
obowiązuje urzędasów zasada: dają pieniądze, to trzeba je wydać. Później będziemy wołać o następne aby naprawiać to, co spartolono za poprzednią kasę. Paranoja!!!! Wszystko zależy od decydentów, ale trzeba mieć pomysły i wizje tego, co za te pieniądze można pożytecznego i DOBREGO stworzyć, a nie tylko myśleć w kategorii jak na wstępie. Technologii nie przeskoczysz – trzeba o niej myśleć i przewidywać przy planowaniu, a nie dopiero po wykonaniu.
~achtoja 12-09-2007 15:29
Andrzej M. Edmund M. a dlaczego nie Jerzy B. ? tylko Jerzy Bigus? pozdrowienia.
~kazimierzp 12-09-2007 19:20
Za "komuny" znajdowano często środki finansowe na budowę "czegoś". Był taki fetysz budowania i wykazywania się inwestycjami. Potem już na urzymanie, eksploatację środków finansowych skąpiono bo to nie było już nośne propagandowo. Od 17 lat jestem związany z samorządem gminnym, zwiazany kiedyś jako radny, członek zarządu, wiceprezydent, teraz jako pracownik. Z przykrością muszę stwierdzić, że wiele w tym względzie się nie zmieniło.Na inwestycje, na wkład do środków unijnych na budowę dróg, hal, nowych budowli, ... pieniądze w budżetach gmin się znajdują, radni chętnie na to wnioskują, za tym głosują. Kiedy zaczyna być mowa o środkach na utrzymanie, na koszty eksploatacyjne to zaczyna się kutwienie, radni zaczynaja przekonywać że nie trzeba dawać środków, że.... W końcu jednostki miast zajmujące się utrzymaniem tych różnych zasobów dostają niewystarczające środki i to co ogromnym nakładem powstało powoli podupada! Przy budowach też istnieje fetysz jak najtańszego budowania, szukania oszczędności w materiale, grubości poszczególnych warstw np podbudowy pod drogi. Oby tylko robić te metry, kilometry ... Bo to przemawia do wyobraźni wyorcy! Zapomina się, że podstawową zasadą powinno być: "biednego nie stać na byle co!"
~fantom 12-09-2007 21:13
Weźmy np takie drewniane balustrady oddzielające drogę od skarpy i Bobru: jakiś bałwan jeden z drugim wkopał drewniane słupki tychże balustrad wprost do ziemi, bez stalowych zabetonowanych uchwytów; minął czas jakiś, drewno w wilgotnej ziemi zgniło bo miało prawo zgnić; przechodził tą ścieżką drugi bałwan (może kolega tamtego) i z wrodzoną sobie wprawą widząc w każdym słupku przeciwnika (wszak słupek oddać nie potrafi) powalał je kolejno, dlatego mamy to co mamy.... pozdro
~koles154 13-09-2007 8:15
na ścieżce nie powinno być żadnych elementów metalowych bo kto tego upilnuje?!!! a drewniane balustrady trzeba naprawiać co ROKU.
~12 13-09-2007 17:15
owszem ja tam biegam prawie codziennie. widzę uchybienia ale to najczęstsze przyczyny niedoskonałości spowodowali wandale. ale mam problem z korytami przy ścieżce!!nie rozumiem dlaczego miałyby zostać zrobione z kostki brukowej?? po pierwsze w kostce są szparki gdzie natychmiast wyrosła by trawa i chwasty po drugie kostka mogłaby się rozsypać po trzecie betonowe koryta sprawdzają się bardzo dobrze co do zbierania wody na trasie Jelenia Góra Perła Zachodu nie mam żadnych zastrzeżeń
~poiu 14-09-2007 9:22
Pytanie do Redakcji... Dlaczego w podpisie zdjęcia jest postawiona teza ? Bo jak inaczej odczytać stwierdzenie , że "nieprawidłowości... będą wyjaśnione" ? A jak się okaże, że jednak nie było nieprawidłowości, to co z ich "wyjaśnieniem" ? Sam tytuł tez jest trochę ryzykowny, bo sugeruje już na wstępie, że coś tam się dzieje niedobrego. Nie mam powodów, aby przepadać za instytucją, w której jest zatrudniony Jerzy B. (mam swoje powody, ale popieram całkowicie wpis achtoja co do inicjałów), ale może się okazać, że jednak było zgodnie z procedurami. Szkoda, że kazimierzp nie napisał czegoś oczywistego; że na KAŻDEJ budowie (nawet tapetowaniu własnego pokoju) coś się jednak spartoli. Są to najczęściej drobiazgi, ale nie oznacza to od razu zanegowanie całości. Zgadzam się natopmiast z idiotyzmem poszukiwania najtańszego wykonawczy. Też uważam, że nie stać nas na tanich wykonawców.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group