Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 19 maja
Imieniny: Mikołaja, Piotra
Czytających: 7473
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jeżów Sudecki: Koniec pucharowej przygody

Środa, 22 maja 2019, 20:16
Aktualizacja: 20:59
Autor: Przemek Kaczałko
Jeżów Sudecki: Koniec pucharowej przygody
Fot. Tomek Raczyński
W meczu o finał wojewódzkiego Pucharu Polski jedyny przedstawiciel okręgówki nie zdołał sprawić sensacji w starciu z trzecioligowcem. Środowe (22.05) spotkanie w Jeżowie Sudeckim zakończyło się wysokim zwycięstwem gości ze Żmigrodu, ale do przerwy był bezbramkowy remis.

Zdecydowanym faworytem spotkania byli przyjezdni, którzy na co dzień występują dwie klasy rozgrywkowe wyżej. Lotnik, który po raz pierwszy w swojej historii wywalczył Puchar Polski na szczeblu OZPN Jelenia Góra, nie miał nic do stracenia, a trudne warunki atmosferyczne i przewaga własnego boiska sprawiały, że wszystko było możliwe. Ekipę ze Żmigrodu prowadzi Edi Andradina, czyli Edi Carlo Dias Marçal, który w czasie piłkarskiej kariery grał w takich zespołach jak Santos FC, Arsenał Tuła, Gamba Osaka, a od 2005 w klubach polskiej ekstraklasy – Pogoni Szczecin i Koronie Kielce. W 248 meczach najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju nad Wisłą Andradina strzelił 66 goli.

Od początku stroną dominującą na boisku przy ul. Sportowej byli goście, jednak poza prowadzeniem gry, długo nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Marmurenko. Dopiero w 22. minucie Stasik próbował z bliskiej odległości, ale doskonale spisał się bramkarz Lotnika. Pięć minut później doskonałą okazję mieli podopieczni Artura Milewskiego - wówczas środkiem w pole karne przedzierał się Suchanecki i tuż przed linią 16 metrów został sfaulowany. Przeciwnik obejrzał żółtą kartkę, a do rzutu wolnego z doskonałej pozycji podszedł Białkowski. Jeden z czołowych strzelców lidera okręgówki próbował zaskoczyć bramkarza rywali płaskim strzałem pod murem, ale piłka przeleciała obok słupka. W 35. minucie kolejną okazję mieli gospodarze - wówczas w piątce rywali bez pomysłu na rozegranie lub wykończenie był Piwiński i goście zdołali przejąć piłkę. Gdy wydawało się, że oba zespoły zejdą do szatni bez kolejnych emocji, w 45. minucie próbowali Juchacz i Kohut, ale doskonale interweniował bramkarz Lotnika. W doliczonym czasie pierwszej połowy świetną okazję na otwarcie wyniku miał Rusiecki, który po niedokładnym wybiciu piłki przez Marmurenko miał 18 metrów do pustej bramki, ale strzelił niecelnie.

Po zmianie stron kibice pełni nadziei na sensację, szybko musieli zweryfikować marzenia. W 50. minucie Stasik otrzymał podanie środkiem czekając przy linii pola karnego i otworzył wynik. W 55. minucie przyjezdni zaliczyli kolejne trafienie, choć należy zaznaczyć, że po ewidentnym błędzie sędziego. W polu karnym Sołtyński zamiast w piłkę, trafił w nogę stojącego nieruchomo Wersockiego i się przewrócił, a arbiter ku zdumieniu wszystkich - wskazał na wapno. "Jedenastkę" na gola zamienił Kohut. W 59. minucie było już 0:3 - wówczas centrę Jarosa wykorzystał Mazurek. Wynik na 0:4 ustalił w 86. minucie Wiktorowicz. Zwycięstwo w dolnośląskim półfinale Pucharu Polski było dla Piasta Żmigród historycznym wyczynem, bowiem po raz pierwszy zagrają o triumf na szczeblu DZPN. W wielkim finale 5 czerwca zmierzą się z rezerwami Zagłębia Lubin (III liga), które w Dzierżoniowie pokonały Lechię 3:0.

LKS Lotnik Jeżów Sudecki - MKS Piast Żmigród 0:4 (0:0)

Lotnik: Marmurenko - Białkowski, Pelowski, Szeliga, Górgul, Wersocki, Suchanecki, Kieć, Masel, Ziomek, Szwagrzyk. Rezerwowi: Kustosz, Piwiński, Szukiel, Niemirski, Lis, Górski, Zawadzki.
Piast: Filipowiak - Kędzia, Juchacz, Jaros, Badel, Niewieściuk, Rusiecki, Kępczyński, Kohut, Stasik, Sołtyński. Rezerwowi: Sobczak, Koźlik, Łukaszewski, Froń, Mazurek, Wiktorowicz, Moryson.
Widzów: 120.

Twoja reakcja na artykuł?

1
17%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
4
67%
Smuci
0
0%
Złości
1
17%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
793
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy wydają fortunę na promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Kiedy zobaczyłam telefon córki w mule rzeki, to nogi się pode mną ugięły
 
112
Zjechał z drogi
 
112
Kolizja obok cmentarza
 
Aktualności
Artystycznie w pałacu Bukowiec
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group