• Poniedziałek, 15 lipca 2019
  • Godz. 20:45
  • Imieniny: Dawida, Henryka, Włodzimierza
  • Czytających: 6908
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Konferencja o pałacach i parkach pogranicza

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 10 grudnia 2018, 6:48
Aktualizacja: Wtorek, 11 grudnia 2018, 6:18
Autor: Krzysztof Tęcza
Fot. Archiwum K. Tęczy
W Pałacu na Wodzie w Staniszowie miało miejsce polsko–niemieckie spotkanie grup roboczych w sprawie nowego projektu turystycznego zagospodarowania terenów przygranicznych.

Został już ukończony projekt pod nazwą „Ogrodowe marzenie Puecklerów” i przyszła pora na przymiarkę do dużego projektu o nazwie „Skarbnica Karkonoszy i Łużyc Górnych – pałace, parki i ogrody po obu stronach Nysy”.

Grupa robocza ze strony niemieckiej przybyła z Bautzen (Budziszyna) a ze strony polskiej Starostwo Powiatu Jeleniogórskiego zaprosiło przedstawicieli: PTTK, KPN, Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, ZGK, DZPK.

Na spotkanie przybył nowy starosta jeleniogórski Krzysztof Wiśniewski, który odniósł się do wspólnego przedsięwzięcia. Powiedział on: Roboczy mikroprojekt powstał z inicjatywy powiatu jeleniogórskiego oraz spółki marketingowej Łużyce Górne –Dolny Śląsk, która reprezentuje powiaty Gõrlitz i Bautzen. Do projektu zleciliśmy grupie roboczej przygotowanie czegoś w rodzaju platformy wyjściowej, czyli określenia aktualnego stanu obiektów pałacowo-parkowych oraz pojedynczych obiektów z obszaru dziedzictwa kulturowego na terenie Łużyc Górnych i Kotliny Jeleniogórskiej.

W pierwszej części spotkania strona niemiecka pokazała co zostało dokonane do dnia dzisiejszego, a co pozostało do zrobienia w przyszłości. Ponieważ teren obfituje w ciekawe i piękne zabytki chodzi o to, by zachęcić turystów niemieckich do odwiedzania ziemi jeleniogórskiej a turystów polskich do wypadów na Górne Łużyce. Główne założenie programu wspólnej trasy kładzie nacisk na obiekty pałacowo-parkowe, co nie jest czymś nadzwyczajnym, zważywszy na to, że w ostatnich latach wiele takich założeń dzięki pozyskanym środkom finansowym zmieniło się nie do poznania. Jednak projekt dopuszcza umieszczenie w wykazie innych atrakcyjnych obiektów. Podczas burzliwej dyskusji przedstawiciele instytucji z naszego regionu ustalili wstępną listę takich obiektów. Umieszczono na niej: zamek Chojnik, wieżę książęcą w Siedlęcinie, założenie pałacowo-parkowe w Staniszowie Górnym, pałac w Pakoszowie, zamek królewski w Mysłakowicach, pałac w Miłkowie, pałac Schaffgotschów w Jeleniej Górze-Cieplicach, założenie pałacowo-parkowe w Bukowcu, pałace w Łomnicy, pałac w Wojanowie i założenie parkowe na Wzgórzu Kościuszki wraz z jego atrakcjami: podziemiami Arado, przekrojem geologicznym Sudetów, szubienicą, pomnikami małżonków Schõnau, Muzeum Karkonoskim. Jako łączniki zaproponowano zamek Czocha i kościół z klasztorem w Lubomierzu.

Mamy nadzieję, że zaproponowane przez nas obiekty swoim potencjałem przyciągną na nasz teren turystów niemieckich. Oczywiście są to na razie założenia wstępne. Teraz nasze propozycje zostaną przeanalizowane przez stronę niemiecką i wtedy spotkamy się ponownie by dopiąć całość.

Twoja reakcja na artykuł?

6
55%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
1
9%
Smuci
0
0%
Złości
4
36%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Reg 10-12-2018 11:49
Raczej konferencja o resztkach które pozostały i nie rzadko dogorywają w ruinie.Połowa tych zabytków już po 1945 nie istnieje dzięki polityce prl.
~lucyna 10-12-2018 17:49
Tłumy ludzi na tej konferencji ......
~ghfcthft 10-12-2018 18:19
Zaden szanujący się dziennikarz niemiecki nie napisze na pierwszym miejscu polskiej wersji nazwy miejscowości, tylko zawsze najpierw jest ta niemiecka. Równie bez sensu jest podawanie na drogowskazach nazw Praha, Dresden - nie ma w jęz. polskim takich nazw, a nasi drogowcy z uporem je umieszczają. To jest chyba ta "murzyńskość" jak to okreslił pewien były min. spraw zagr. Ponadto ta NIEMIECKA organizacja - spółka powiatów Zgorzelec (DE) i Budziszyn swą nazwą ewidentnie "jątrzy" bo nazywa się po polsku " Górne Łużyce - Dolny Śląsk" z racji dawnego podziału zresztą ustanowionego nie tak długo przed wojną, w ramach którego niewielki skrawek wokół niemieckiego Zgorzelca był administracyjnie częścią Dolnego Śląska. Dlatego w niemieckim Zgorzelcu wszystko jest "schlesisch" - "śląskie": muzeum, hotel, knajpy, itp. To tak, jakby w Chełmie wszystko było "wołyńskie". No chyba, że chcą się wschodni saksończycy do nas przyłączyć?!?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group