Od samego początku nasza ekipa w składzie Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak spisywała się znakomicie. Świetne skoki pozwalały cały czas znajdować się w czubie klasyfikacji zawodów. Po dwóch z trzech rund biało-czerwoni znajdowali się na drugiej lokacie, ustępując miejsca jedynie Austriakom.
Skoki biało-czerwonych w drugiej i trzeciej rundzie (trzecia finalnie została odwołana):
Trzecia, finałowa runda miała dramatyczny przebieg. Nieco słabszy skok oddał Wąsek, a Polacy przed ostatnią próbą Tomasiaka spadli na czwartą pozycję. Warunki zaczęły się pogarszać, sypał śnieg, a prędkość na progu była coraz niższa. Nasz skoczek przez dobre kilka minut został przetrzymany ze startem, a następnie puszczony w fatalnych warunkach. Zaliczył gorszy skok, ale sędziowie zadecydowali o przerwaniu konkursu i odwołaniu trzeciej rundy.
Druga runda okazała się ostateczna - wygrali Austriacy przed Polakami i Norwegami. Śnieżyca i decyzja sędziów tym razem pomogły biało-czerwonym!
A ile można zarobić za srebro olimpijskie w Polsce?
Zaledwie 19-letni Kacper Tomasiak o którym jeszcze pół roku temu mało który kibiców w ogóle słyszał "rozbił bank", sięgając w Predazzo po trzy medale olimpijskie. Jest do tego jedynym w Polsce zawodnikiem, który podczas jednych igrzysk zdobył trzy krążki. Dołączył do wybitnych zawodniczek, jak Irena Szewińska, Justyna Kowalczyk i Otylia Jędrzejczak.













