Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 6645
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jeleniogórscy cykliści: stale mamy „pod górkę”

Czwartek, 3 kwietnia 2014, 7:58
Aktualizacja: Poniedziałek, 7 kwietnia 2014, 14:04
Autor: Angela
Jelenia Góra: Jeleniogórscy cykliści: stale mamy „pod górkę”
Fot. Angela
– Nie mamy dróg rowerowych i w najbliższych latach pewnie nie zmieni się wiele, dlatego trzeba wydzielić pasy dla cyklistów z boku jezdni tak, jak w Niemczech – mówi pani Krystyna z Osiedla Orle w Cieplicach, która dużo jeździ rowerem. Czy jest szansa na poprawę bezpieczeństwa miłośników jednośladów?

O tym, że cykliści na jeleniogórskich ulicach nie czują się bezpiecznie, wielokrotnie przekonywali nas nasi Czytelnicy. - Kierowcy w ogóle nie uważają na rowerzystów, często zajeżdżają nam drogę, omijają tuż przy rowerze, a nawet kiedyś na łuku drogi kierowca zepchnął mnie do rowu – skarżył się pan Andrzej z Zabobrza.
Pan Dariusz na rowerach spędza sporo czasu z całą rodziną. – Wybieram drogi rowerowe, ale nie ma jeszcze żadnych połączeń tych dróg ze sobą – mówi. – Dojeżdża się do pewnego punktu, a dalej trzeba jechać ulicą. To bardzo niebezpieczne – dodaje.

Dlatego pani Krystyna proponuje - wydawałoby się - rozwiązanie najprostsze: wydzielenie z pasa jezdni części dla cyklistów. - To niewiele kosztuje i zwiększa bezpieczeństwo – mówi cyklistka.

Diabeł tkwi jednak w szczegółach – wyjaśniają drogowcy. Bo rozwiązanie, mimo że proste i stosowane w wielu miejscach w Europie, niestety na jeleniogórskich drogach się nie sprawdzi. - Mamy za wąskie ulice by wydzielać z nich pas dla cyklistów – mówi Jerzy Bigus, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jelenie Górze. – To przyniosłoby skutek dokładnie odwrotny. Nie tylko nie poprawiłoby bezpieczeństwa cyklistów, ale zwiększyłoby zagrożenie dla kierowców samochodów – mówi wiceszef zarządu dróg.

Niestety optymistycznie nie zapowiadają się również tegoroczne prognozy dotyczące budowy nowych dróg rowerowych. Na ten cel w budżecie miasta zabezpieczono bowiem tylko 100 tys. zł. – To niby dużo, ale mało – mówi Jerzy Bigus. – Tych pieniędzy wystarczy tylko na dostosowanie kilku chodników do potrzeb cyklistów czyli oznakowanie, obniżenie krawężników, poprawę nawierzchni. Jest kilka gotowych projektów budowy dróg rowerowych, ale nie ma środków na ich realizacje. Przykładem jest trasa od ul. Sudeckiej, przez Wolności, Osiedle Czarne do Cinciały – dodaje.

Prezydent Marcin Zawiła podkreśla, że miasto cały czas walczy o pieniądze zewnętrzne na drogi rowerowe. W tzw. międzyczasie z pieniędzy własnych chce natomiast łączyć istniejące odcinki m.in. dostosowując chodniki do jazdy rowerem. Za dwa tygodnie przedstawiciele zarządu dróg mają się skonsultować z cyklistami w sprawie wydania 100 tys. zł. – Jeśli okaże się, że tych pieniędzy będzie za mało, będę wnioskował o zwiększenie tej kwoty – mówi prezydent Marcin Zawiła.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (99) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group