Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 17866
Zalogowanych: 105
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Irlandczyk opowiadał o polskim Irlandczyku

Poniedziałek, 18 listopada 2013, 7:57
Aktualizacja: 8:00
Autor: KPSW
Jelenia Góra: Irlandczyk  opowiadał o polskim Irlandczyku
Fot. KPSW
Na wydziale Nauk Humanistycznych i Społecznych Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej gościł irlandzki pisarz Patricka Quigley. Opowiadał o niedawno wydanej książce pt. „Polski Irlandczyk, życie i czasy hrabiego Kazimierza Markiewicza”. To opowieść o znanym Polaku mieszkającym w Irlandii.

Partrick Quigley jest irlandzkim pisarzem i dziennikarzem. Zainteresował się Polską w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy do Dublina zaczęli zjeżdżać Polacy. Przeżywająca wówczas rozkwit gospodarczy Irlandia oferowała migrantom z Europy Środkowej pracę i dobre warunki życia. Wkrótce w: Dublinie, Cork, Waterford i Galway powstały polskie organizacje. Patrick został przewodniczącym Towarzystwa Irlandzko-Polskiego w Dublinie.

Polacy byli ciekawi, dlaczego Constance Markievicz, irlandzka bohaterka narodowa, arystokratka-socjalistka, która walczyła w narodowowyzwoleńczym Powstaniu Wielkanocnym w 1916 roku, ma polskie nazwisko. Partick odpowiadał, że jej mąż, hrabia Kazimierz Dunin Markiewicz, malarz, pisarz, dziennikarz i reżyser teatralny, był Polakiem. W miarę jak znajdował więcej informacji o tym ciekawym człowieku, zaczął się nim interesować, aż w końcu postanowił napisać biografię tego „łagodnego olbrzyma”, jak nazywał dwumetrowego Kazimierza jego przyjaciel Kornel Makuszyński.

Przez parę lat Irlandczyk gromadził materiały do książki. Kilkakrotnie jeździł na Ukrainę nie zniechęcając się pierwszym dniem w Kijowie, gdy został doszczętnie okradziony na dworcu kolejowym. Dotarł do Żywotówki, niegdyś majątku Markiewiczów, obecnie małej mieściny ok.100 km od Kijowa. W dworze mieści się teraz szkoła podstawowa. Przyjazdy Irlandczyka ożywiły zainteresowanie lokalnej ludności przeszłością – w szkole zorganizowano izbę pamięci Kazimierza i Constance. Odnalazły się stare zdjęcia, listy i parę obrazów.

W warszawskiej szkole podstawowej im. Constance Markiewicz nauczyciele, uczniowie i ich rodzice z ciekawością dowiadywali się nowych faktów i anegdot o Kazimierzu. Ambasada Polska w Dublinie wsparła wydanie w 2012 roku książki Patricka Quigley „The Polish Irishman, the Life and Times of Count Casimir Markievicz” (Polski Irlandczyk, życie i czasy hrabiego Kazimierza Markiewicza). Wciąż znajdują się w Polsce nowi krewni Markiewicza, dzielą się z irlandzkim biografem materiałami i wspomnieniami. Obecnie Patrick Quigley pracuje nad książką o synu Kazimierza, nieżyjącym już Stanisławie, nowojorskim taksówkarzu, którego odwiedził w Stanach w 2009 roku.

Na spotkanie z pisarzem przybyło około 40 osób, studentów filologii angielskiej i dziennikarstwa. Patrick Quigley pokazał ilustrowaną prezentację o Kazimierzu i Constance, a następnie opowiadał o obecnej, trudniejszej sytuacji w Irlandii. Wielu Polaków zapuściło tam korzenie i pozakładało polsko-irlandzkie rodziny. Studenci mieli okazję zadać pytania zarówno o twórczości pisarza jak i aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej w Irlandii. Okazuje się, że mimo trudności gospodarczych, Polacy w Irlandii nadal cieszą się dobrą reputacją, uważani są za solidnych pracowników i nie są dyskryminowani na rynku pracy. Patrick mówił o dużym podobieństwie między mentalnością Polaków i Irlandczyków. Łączy ich umiłowanie wolności, otwartość i życzliwość.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
101
Pozytywnie
37%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
26%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Gmina Jeżów Sudecki
Świąteczna atmosfera kolędowania w Dziwiszowie
 
Aktualności
Rosja – przeciwnik szalenie nieprzewidywalny
 
Jeleniogórskie ulice
Ulica Lubańska w Jeleniej Górze – niby prosta droga, ale łatwo nie jest
 
Karkonosze
Czy ferie w Karkonoszach będą śnieżne?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group