Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 30 sierpnia
Imieniny: Feliksa, Róży
Czytających: 10135
Zalogowanych: 87
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Inwazja żebrzących Romów w stolicy Karkonoszy

Piątek, 9 listopada 2007, 8:34
Aktualizacja: 15:12
Autor: carioca
JELENIA GÓRA: Inwazja żebrzących Romów w stolicy Karkonoszy
Fot. carioca
Klęczą z malutkimi dziećmi i proszą o jałmużnę. Rumuńscy lub mołdawscy Cyganie po dłuższej nieobecności wracają na ulice Jeleniej Góry. Nikt ich nie przegania, niektórzy dają pieniądze. Ale nie można wykluczyć, że żebracy są na usługach przestępców.

Jeden z mężczyzn z małym dzieckiem usadowił się na placu Ratuszowym pod arkadami. Tam wyciąga rękę do licznych przechodniów. Ale tylko wśród nielicznych wzbudza odruch litości. Jego krajanie czynią to samo w innych punktach śródmieścia.

– Dlaczego nie przegoni ich straż miejska? – pyta Danuta Tomaszek, jedna z pań, którym nie podoba się obecność kłopotliwych gości w Jeleniej Górze. Stróże miasta mają podstawy, by przynajmniej wylegitymować cudzoziemców żebraków. W czwartek, przez około godziny, kiedy obserwowaliśmy ich, żaden ze strażników nie pojawił się. Na marginesie – między godzinami 10 a 11 nie zauważyliśmy w ciągu ulic 1 Maja i Konopnickiej żadnego patrolu SM.

Żebranie jest wykroczeniem w sytuacji, gdy osoba żebrząca, ma środki do egzystencji lub jest zdolna do pracy. Można za ten proceder dostać grzywnę lub naganę. A jeśli ktoś żebrze w sposób natarczywy i oszukuje, może trafić nawet do aresztu. To teoria. Praktyka jest taka, że żebrakom z Rumunii lub Mołdawii nikt nie przeszkadza.

– Słyszałam ostatnio o szajce, która zmuszała Mołdawian do uprawiania żebractwa na ulicach miast. Mieli z tego całkiem niezły dochód, ale zniewalali niewinnych ludzi – mówi pani Danuta. – Może i w Jeleniej Górze jest tak samo? – dodaje.

Trudno to ustalić. Z żebrakami nie sposób się porozumieć bez znajomości języka rumuńskiego lub mołdawskiego. Wzbudzają dość ironiczny uśmieszek na twarzach Niemców licznie odwiedzających miasto. Niektóry tylko rzuci Romom drobne centy.

Kłopotliwi bywają także Romowie rodzimi, najczęściej przyjeżdżający z Kowar. Natarczywie zaczepiają ludzi na placu Ratuszowym proponując wróżenie. Trudno się od nich odpędzić. – Nie mam nic przeciwko Cyganom, ale takie postępowanie należy zdecydowanie ukrócić – powiedział nam Mirosław Kwiatkowski, jeden z przechodniów napotkanych na staromiejskim rynku.

Jak dotąd romskiemu problemowi nie udało się skutecznie zaradzić.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
962
1
40%
2
35%
3 lub więcej
25%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
Aktualności
Przetarg na stację turystyczną Orle rozstrzygnięty
 
Aktualności
Zachód słońca nad Karkonoszami – Śnieżka w chmurach
 
Inne wydarzenia
To była bez wątpienia wyjątkowa edycja tych ekstremalnych zawodów
 
Aktualności
Kto widział pumę?
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group