Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 16101
Zalogowanych: 98
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Horror z happy endem przeżyły juniorki młodsze Finepharmu

Piątek, 11 kwietnia 2008, 23:38
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 kwietnia 2008, 12:31
Autor: Benny
JELENIA GÓRA: Horror z happy endem przeżyły juniorki młodsze Finepharmu
Fot. Benny
Świetnie rozpoczął się turniej półfinowałowy dla jeleniogórzanek, które po trudnym meczu wygrały z Wilanowią Warszawa 24:23. Gospodynie pokazały charakter, wolę walki, zaangażowanie, a kibicom dostarczyły niesamowitych emocji.

Od początku spotkania w zespole Finepharmu wyróżniała się Paulina Rabczyńska, która napsuła sporo krwi rywalkom, rzucała celnie, a w całym meczu zdobyła aż 11 bramek.
Do 15 min. grała była dosyć wyrównana, utrzymywał się remis 6:6, pózniej gospodynie nieco przysnęły i schodziły do szatni przegrywając 11:13.

Dramaturgia zaczęła się w drugiej odsłonie. Najpierw w 35 min. kibicom zaparło dech w piersiach, gdy na parkiet upadła i długo się nie podnosiła najlepsza na boisku Rabczyńska, na szczęście obyło się bez kontuzji.
Później, dzięki dobrej grze całego zespołu Finepharm doprowadził do remisu - 14: 14. Od tego momentu toczyła się gra na zsadzie: bramka za bramkę. Jednak wówczas najpierw karę dwuminutową dostała Latuszek i jakby tego było mało po chwili czerwoną kartkę otrzymała Murczak, a na 10 minut prze końcem kontuzji nabawiła się wspomniana Rabczyńska, która musiała zejść z parkietu.

Był to bardzo niekorzystny obrót spraw dla jeleniogórzanek, ale na szczęście pokazały charakter i w osłabieniu potrafiły walczyć z rywalkami jak równy z równym, były bardzo skuteczne i na 5 min. przed końcem meczu nadal remisowały z Wilanowią.

W tym momencie trener zrobił zmianę i niespodziewanie na boisku pojawiła się znów Rabczyńska, która nie zostawiła zespołu, trafiała w ważnych momentach spotkania na krótko przed końcową syreną, tym samym rozstrzygając o losach spotkania. Ponadto, na szczęście rywalki zmarnowały kilka dobrych okazji.

Na pochwałę w tym meczu zasługuje nie tylko cały zespół Finepharmu, ale również kibice, którzy żywiołym dopingiem pomogli swoim naszym dziewczynom w odniesieniu zwycięstwa. Był to szczęsliwy dzień dla juniorek młodszych, które jutro (sobota) zagrają z ChKS Łodź.

MKS MOS Finepharm Jelenia Góra - UKS Wilanowia Warszawa 24:23 (11:13)
Finepharm: Pałysa - Różańska 1, Pawliszak 1, Latuszek 1, Sawicka 1, Murczak 2, Bieńko 2, Konarzewska 5, Rabczyńska 11, Oreszczuk, Bielecka, Dmochowska, Kosmala, Szczepańska

W pierwszym meczu turnieju MTS Kwidzyn gładko pokonał ChKS Łodź 31:21.

Spotkanie tylko w pierwszej połowie było wyrównane, zawodniczki z Łodzi robiły co mogły, aby sprostać dobrze spisującym się tego dnia rywalkom. Było dużo kar indwidualnych i walki o każdą piłkę, a pierwsza odsłona zakończyła się nieznaczną przewagą kwidzynianek. Druga połowa to już popis zespołu z Kwidzyna. Skuteczne akcje i szybkie tempo rozbiły łodzianki, które nie wytrzymały kondycyjnie i ostatecznie wysoko przegrały z MTS Kwidzyn.
MTS Kwidzyn – ChKS Łódź 31:21 (14:13)

sobota 12 kwietnia -hala przy ulicy Złotniczej
wstęp: wolny
MTS Kwidzyn - UKS Wilanowia (godz 10)
ChKS Łódź - MKS MOS Finepharm Jelenia Góra(godz 12)

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
480
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group