Sobota, 5 grudnia
Imieniny: Krystyny, Sabiny
Czytających: 5613
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dziewczynka na telefon

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Sobota, 29 marca 2008, 8:47
Aktualizacja: 8:48
Autor: OBE
Fot. Archiwum
Za 200 złotych szła do łóżka z każdym bez wahania. Tak zarabiała na kosmetyki, fryzjera, imprezy. Jej „klienci” teraz zasiadają na ławie oskarżonych. Zgodnie twierdzą, że nie wiedzieli, że miała tylko... 14 lat.

Dlaczego to robiła? Może szukała przygód, albo po prostu chciała spróbować czegoś innego. Monika nie lubiła siedzieć w domu. Nie dogadywała się z ojcem. Twierdzi, że często na nią krzyczał, ciągle był niezadowolony. Toteż nie raz uciekała z domu. Ale zawsze pokornie wracała. I jakoś dalej było.

Tego dnia jednak coś się zmieniło. Nie planowała ucieczki, ale na podwórku spotkała Kaśkę, która była „zawodową” prostytutką. Znały się z widzenia, bo niedaleko od siebie mieszkały. Tyle, że Monika nie wiedziała, czym trudni się jej koleżanka. Kaśka spytała, czy dziewczyna chce dorobić parę groszy. Nie mówiła, w jaki sposób. Monika się zgodziła, normalne przecież, że każda nastolatka chciałaby mieć parę groszy więcej niż to, co dostanie od rodziców.

O tym, jaka to „praca” dowiedziała się dopiero w nocy w hotelu, u pierwszego klienta. Pojechały tam z Kaśką, a przywiózł ją jeden z sutenerów. Poszły na spotkanie z panami. Monika była trochę wystraszona, ale nie oponowała. Za seks dziewczyny dostały po 200 złotych.

Monika nie wróciła do domu, ale prawie 2 tygodnie przesiedziała u Kaśki. Dziewczyny oczywiście nie próżnowały. A klientów miały sporo. Głównym był Romek, mieszkaniec Jeleniej Góry. Teoretycznie miał niewielki dochód, utrzymywał się z dorywczych prac. W praktyce stać go było na sponsorowane wieczory. Skąd miał pieniądze? Nie wiadomo. Romek znał bardzo dobrze Kaśkę, gdyż wielokrotnie korzystał z jej usług.

Dlatego kiedy zadzwonił kolejny raz, dziewczyny nie wahały się ani chwili i pojechały do niego. Zazwyczaj nie był sam, tylko z kolegą. Kumplował się z Tomaszem. To wyrachowany cwaniak, bo na dziewczynach zrobił dobry biznes. Razem z Romkiem naganiali im klientów. W zamian za umówienie spotkania, albo za przekazanie numeru telefonu komórkowego dziewczyn, brali oczywiście swoją działkę.

A Romkowi nieźle się wiodło, miał dobrego mercedesa. Często też nie jeździł po dziewczyny sam, za kierowcę robił jego sąsiad, któremu Romek za kurs płacił po parę złotych.

W końcu Monika pękła i wróciła do domu, po czym o swoich przygodach opowiedziała mamie. Ta zawiadomiła policję. Sprawa trafiła do sądu. Monika zeznała, że obsłużyła siedmiu klientów. Nie wszystkich udało się zatrzymać. Na ławie oskarżonych zasiadło 5 osób. Wśród nich Kaśka, oskarżona za rozpijanie małoletniej i nakłanianie do prostytucji. Romek i Tomasz – oskarżeni o to samo, co Kaśka oraz o współżycie z małoletnią. Jest jeszcze dwóch klientów, którzy odpowiedzą „tylko” za seks z nieletnią.

Wszyscy panowie przyznali się do tego, że spali z Moniką, ale stanowczo twierdzą, że byli przekonani, że jest starsza. Powtarzają, że Monika sama mówiła, że ma ukończone 16 lat. Tak też zeznała Kaśka.

Śledczy jednak nie dają im wiary i nie mieli wątpliwości: panowie musieli wiedzieć, że dziewczyna jest bardzo młoda, bo było to widać gołym okiem. Mimo to, szli z nią do łóżka.
Mężczyznom grozi do 12 lat więzienia.

A Monika? Nie ma do nich żalu, nie chce wrócić do tego, co robiła. Marzy o normalnej pracy. Tylko, choć od tych zdarzeń minęło ładnych parę lat, czy będzie potrafiła zapomnieć?

Imiona bohaterów tekstu zostały zmienione.

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group