Piątek, 30 października
Imieniny: Przemysława, Edmunda
Czytających: 4197
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dzienne leczenie uzależnień pod znakiem zapytania

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 17 listopada 2009, 7:30
Aktualizacja: Środa, 18 listopada 2009, 8:00
Autor: Angela
Fot. Angela
Poradnia profilaktyki i terapii uzależnień Monar w Jeleniej Górze czeka na oficjalną decyzję ze strony miasta w sprawie przekazanie placówce pomieszczeń byłej przychodni „Doktor”. Pozyskanie nowych lokali umożliwiłoby prowadzenie stacjonarnego leczenia alkoholików. Władze miasta obiecują, że Monar otrzyma pomieszczenia, ale nie wszystkie.

Chodzi o pomieszczenia po byłej przychodni Doktor, która do końca października mieściła się w drugiej części budynku, gdzie funkcjonuje Monar, przy ulicy Wolności 70. Pozyskanie nowych pomieszczeń umożliwiłoby placówce rozwinięcie działalności o oddział dzienny dla osób uzależnionych od alkoholu.

Byłoby to idealne rozwiązanie ponieważ w jednej części budynku byłoby ambulatorium czyli poradnia, a z drugiej strony byłby oddział dzienny czyli minimum pięć godzin przez pięć dni w tygodniu zajęć zorganizowanych dla osób uzależnionych od alkoholu – mówi Żaneta Marmon-Leśniak, kierownik poradni profilaktyki i terapii uzależnień Monar w Jeleniej Górze.

NFZ daje możliwość, by na tym oddziale przebywali również hazardziści czy osoby z uzależnieniem mieszanym czyli nadużywający alkoholu i narkotyków. – Obecnie nie mamy warunków do prowadzenia takich zajęć, dlatego ich nie prowadzimy. Oddziały dzienne są w Głogowie, we Wrocławiu i w Legnicy, dlatego żaden mieszkaniec Jeleniej Góry, który ma problem, nie ma szans by na taki oddział się dostać.

Przy staraniu się o pozostałą część budynku kierownictwo poradni myśli również o zmianie obecnie obskurnego wejścia do placówki na to, z którego korzystała przychodnia Doktor.

– Obecne wejście odstrasza, na razie też ZGL odmawia nam remontu tego budynku. Jesteśmy w stanie partycypować w kosztach odnowienia tej klatki schodowej, natomiast nie mamy szans dostosowania wejścia do potrzeb osób niepełnosprawnych, bo jest to obiekt zabytkowy i niewiele da się tu zrobić. Gdybyśmy zamontowali wciągarkę przy wejściu to najprawdopodobniej przez noc zostałaby ona wyniesiona na złom przez złodziei – mówi Żaneta Marmon-Leśniak.

Natomiast przy wejściu z drugiej strony budynku można zrobić podjazd łamany na trzy i spokojnie dostosować go dla niepełnosprawnych. Pacjenci mogliby wówczas przejechać do poradni przez klatkę schodową w budynku. Jest bowiem możliwość przejechania wózkiem czy chodzikiem między poradniami.

Obecnie Monar dysponuje dwoma salami do terapii grupowej, trzema salami do terapii indywidualnej, toaletą dostosowaną dla osób niepełnosprawnych, toaletami dla personelu, pomieszczeniami socjalnymi, recepcją i poczekalnią. Poradnia miesięcznie udziela około 450 porad, indywidualnych i grupowych.

Jak mówi kierownictwo już pojawiają się zapisy na nowy oddział dzienny, który miałby ruszyć od stycznia 2010 roku. Pacjenci oddziału dziennego mieliby po pięć godzin dziennych zajęć zorganizowanych, od poniedziałku do piątku. W ramach tych zajęć byłyby trzy grupy terapeutyczne, zajęcia aktywizujące również zawodowo czy wyjścia do teatru. Warunkiem uruchomienia zajęć jest jednak pozytywna decyzja miasta co do przejęcia pomieszczeń po „Doktorze”.

Tymczasem Jerzy Lenard, zastępca prezydenta w Jeleniej Górze, potwierdza, że z końcem października poprzedni najemca lokalu wypowiedział miastu umowę, dzięki czemu jeszcze w listopadzie cześć z pomieszczeń miałaby zostać przekazana Monarowi.

W tej chwili trwają tam drobne prace porządkowe i zabezpieczające – mówi. Według wstępnych rozmów z prezydentem, mogę powiedzieć, że lokal zostanie podzielony na dwie części.

– Jeśli komisja rozwoju pozytywnie zaopiniuje decyzję prezydenta i nie będzie żadnych przeszkód formalnych, w najbliższych tygodniach jedną z części przydzielimy Monarowi, a drugą zostawimy do zagospodarowania przez inny podmiot. Mamy mało lokali i wielu potrzebujących oraz tych, którzy złożyli wnioski i czekają na lokum, dlatego jesteśmy zmuszeni do takiej decyzji. Jeśli chodzi o remont tego budynku przygotowaliśmy wstępny kosztorys. Kwota potrzebna na ten cel to 380 tys. zł. Na taki zakres prac po prostu nas nie stać – podkreśla J. Lenard.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group